22-08-2012, 15:08
|
Lawless (John Hillcoat)
|
|
Mocno. Obejrzę dla dwóch występów - Hardy'ego (duh) i Pearce'a, przy czym moim zdaniem zarządzi ten drugi.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
Też myśę, że Pearce przyćmi Hardy'ego, z jednego względu: Chociaż mam nadzieję, że tak się nie stanie i Hardy zostawi w tyle resztę obsady.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 22-08-2012, 15:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-08-2012, 15:13 przez nawrocki.)
Lawless, Killing Them Softly, Gangster Squad - bardzo ciekawie zapowiada się gangstersko-kryminalna jesień. Szkoda, że ten ostatni przenieśli, ale co się odwlecze...
Wspominacie Hardy'ego, Pearce'a, a ja tam jeszcze jestem zadowolony z żeńskiego doboru obsady (plus z udziału Oldmana). 22-08-2012, 15:20
Hardy, Pearce wiadomo, ale jakoś po trailerach, zdjęciach promocyjnych to można wywnioskować, że to Shia kreowany jest na głównego bohatera.
Polski tytuł "Ganster"... E dość dziwne tłumaczenie. 22-08-2012, 15:22
Tłumaczenie jest takie a nie inne, bo Bezprawie to polski tytuł Open Range.
Kolega dwa posty wyżej przypomniał mi, że Gangster Squad przesunięto, i właśnie sobie przypomniałem, że to ze względu na tamtą strzelaninę w kinie... o której dziś pamięta już raczej niewiele osób poza bliskimi ofiar i ludzi, którzy byli wtedy w tamtym kinie. 22-08-2012, 15:27
Lawrence, przy ocenie gry aktorów rzadko kieruję się tym, kto jest głównym bohaterem.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
22-08-2012, 15:28 (22-08-2012, 15:27)military napisał(a): Kolega dwa posty wyżej przypomniał mi, że Gangster Squad przesunięto, i właśnie sobie przypomniałem, że to ze względu na tamtą strzelaninę w kinie... o której dziś pamięta już raczej niewiele osób poza bliskimi ofiar i ludzi, którzy byli wtedy w tamtym kinie. A już tym bardziej odeszłaby w zupełne zapomnienie przez kolejny miesiąc (w Polsce premiera miała być we wrześniu, nie pamiętam kiedy w USA). 22-08-2012, 15:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-08-2012, 15:31 przez Doveling.)
Świetny zwiastun. Hardy, Oldman i Pearce muszą dać radę. Szkoda tylko, że premiera u nas tak późno. I gdyby jeszcze tylko Gangster Squad wyszedł w tym roku było by bosko.
22-08-2012, 17:24
Tak jak pierwszy zwiastun Lawless był fatalny, tak drugi, z tym całym szeregiem kultowych ujęć, gdyby miał tylko nieco lepszy podkład muzyczny, ocierałby się o geniusz. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to może być tytuł roku.
Aha, Lawless, Killing Them Softly, Gangster Squad - faktycznie fajna gangsterska kumulacja nas czeka. Szkoda, że tylko ten pierwszy zapowiada się na serio gangsterkę dla dorosłych. KTS swój gatunkowy ciężar rozwodni zapewne polityczno-społecznymi obserwacjami, a GS postmodernistycznym skrzywieniem. Ale oba i tak będą pewnie niezłe. I tylko to polskie tłumaczenie Lawless - nosz kurw... bardziej prostacko już chyba się nie dało. 22-08-2012, 20:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-08-2012, 20:58 przez Jakuzzi.)
Gdzieś tam kiedyś stawałem w obronie LaBufa, pisałem że chłopak wcale nie jest złym aktorem i należy mu dać szansę, ale heh, chyba będzie najsłabszym ogniwem tego filmu, a może nawet jedyną złą w nim rzeczą.
Recka na Slant Magazine w co najmniej niepokojący sposób podsumowała jego rolę: Tom Hardy, with his sub-vocal grunts, glowers his way through the role of eldest brother Forrest, while Shia LaBoeuf is in full-on Witwitky mode again as youngest brother Jack, getting his face bashed in and fumbling around like an idiot until his redemptive final act of violence. 22-08-2012, 22:12
Przeczytałem na szybko parę recek i ogólny zarzut jest taki, że film ma kiepską narrację i jest zbyt funiasty. Z drugiej strony, w kilku pada porównanie do prozy Faulknera, czy McCarthy'ego, aktorsko też jest ponoć dobrze, także jestem spokojny.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 29-08-2012, 14:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2012, 14:50 przez nawrocki.)
Film, który miał wszelkie podstawy ku temu, żeby wejść do absolutnej klasyki kina gangsterskiego ale niestety coś nie do końca zagrało. Wszystkie elementy pozornie są na swoim miejscu. Bez zarzutu wyreżyserowany, świetny technicznie, interesujący muzycznie (Nick Cave tym razem wstrzelił się klimatem idealnie), realistyczny, że śmiałością korzystający z dobrodziejstw kategorii wiekowej (R-ka pełną gębą – miażdżone kastetami tchawice, podrzynane gardła, golizna, o takim banale jak rany postrzałowe już nie wspominając) oraz wyśmienity aktorsko. Obsada podszkoliła wieśniackie akcenty, przez pierwsze kilka minut, u co bardziej ekstremalnie bełkoczących, rozumiałem co drugie słowo. Idzie się jednak do tego przyzwyczaić i bez większych problemów słuchać dialogów.
Osobną kategorię stanowił świetny jak zwykle Tom Hardy, który żeby uprzykrzyć widzowi życie, postawił na mamrotanie pod nosem. Ponieważ jednak większość jego wypowiedzi była monosylabicznymi pomrukami, czy wręcz po prostu pomrukami, nie stanowiło to dużego problemu. Dużą przyjemność sprawił Gary Oldman, dawno nie widziany w tak drapieżnej, epatującej wręcz zwierzęcym magnetyzmem, roli. Szkoda, że to epizodyczna postać. Co więc nie zagrało? Nie, nie Shia LaBeouf, który wbrew pozorom jest całkiem przyzwoitym aktorem, od znakomitych kolegów wprawdzie nieco odstaje, ale wstydu na wiosce nie robi. Zabrakło chyba po prostu duszy, natchnienia graniczącego z opętaniem często towarzyszącego realizacji filmów wybitnych. W „Lawless” niestety wyczuwa się pewną kalkulację, wycyzelowany scenariusz, do którego nie można mięć większych zarzutów, ale zabrakło w nim po prostu błyskotliwych finalnych pociągnięć poszczególnych wątków, lepiej rozłożonych akcentów i większej oryginalności. A tak mamy po prostu dobry film, o którym wszyscy szybko zapomną.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 10-09-2012, 23:04 Cytat:Zabrakło chyba po prostu duszy, natchnienia graniczącego z opętaniem Niech ktoś zabanuje tego kolesia. :) 10-09-2012, 23:23
Nie zmyślaj, trzy gwiazdki ;)
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 10-09-2012, 23:54 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
Spoiler






