Lawless (John Hillcoat)
#41
Mocno. Obejrzę dla dwóch występów - Hardy'ego (duh) i Pearce'a, przy czym moim zdaniem zarządzi ten drugi.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
#42
Też myśę, że Pearce przyćmi Hardy'ego, z jednego względu:
Chociaż mam nadzieję, że tak się nie stanie i Hardy zostawi w tyle resztę obsady.

Odpowiedz
#43
Lawless, Killing Them Softly, Gangster Squad - bardzo ciekawie zapowiada się gangstersko-kryminalna jesień. Szkoda, że ten ostatni przenieśli, ale co się odwlecze...

Wspominacie Hardy'ego, Pearce'a, a ja tam jeszcze jestem zadowolony z żeńskiego doboru obsady (plus z udziału Oldmana).

Odpowiedz
#44
Hardy, Pearce wiadomo, ale jakoś po trailerach, zdjęciach promocyjnych to można wywnioskować, że to Shia kreowany jest na głównego bohatera.

Polski tytuł "Ganster"... E dość dziwne tłumaczenie.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#45
Tłumaczenie jest takie a nie inne, bo Bezprawie to polski tytuł Open Range.

Kolega dwa posty wyżej przypomniał mi, że Gangster Squad przesunięto, i właśnie sobie przypomniałem, że to ze względu na tamtą strzelaninę w kinie... o której dziś pamięta już raczej niewiele osób poza bliskimi ofiar i ludzi, którzy byli wtedy w tamtym kinie.

Odpowiedz
#46
Lawrence, przy ocenie gry aktorów rzadko kieruję się tym, kto jest głównym bohaterem.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
#47
(22-08-2012, 15:27)military napisał(a): Kolega dwa posty wyżej przypomniał mi, że Gangster Squad przesunięto, i właśnie sobie przypomniałem, że to ze względu na tamtą strzelaninę w kinie... o której dziś pamięta już raczej niewiele osób poza bliskimi ofiar i ludzi, którzy byli wtedy w tamtym kinie.


A już tym bardziej odeszłaby w zupełne zapomnienie przez kolejny miesiąc (w Polsce premiera miała być we wrześniu, nie pamiętam kiedy w USA).

Odpowiedz
#48
Świetny zwiastun. Hardy, Oldman i Pearce muszą dać radę. Szkoda tylko, że premiera u nas tak późno. I gdyby jeszcze tylko Gangster Squad wyszedł w tym roku było by bosko.

Odpowiedz
#49
Tak jak pierwszy zwiastun Lawless był fatalny, tak drugi, z tym całym szeregiem kultowych ujęć, gdyby miał tylko nieco lepszy podkład muzyczny, ocierałby się o geniusz. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to może być tytuł roku.
Aha, Lawless, Killing Them Softly, Gangster Squad - faktycznie fajna gangsterska kumulacja nas czeka. Szkoda, że tylko ten pierwszy zapowiada się na serio gangsterkę dla dorosłych. KTS swój gatunkowy ciężar rozwodni zapewne polityczno-społecznymi obserwacjami, a GS postmodernistycznym skrzywieniem. Ale oba i tak będą pewnie niezłe.

I tylko to polskie tłumaczenie Lawless - nosz kurw... bardziej prostacko już chyba się nie dało.

Odpowiedz
#50
Gdzieś tam kiedyś stawałem w obronie LaBufa, pisałem że chłopak wcale nie jest złym aktorem i należy mu dać szansę, ale heh, chyba będzie najsłabszym ogniwem tego filmu, a może nawet jedyną złą w nim rzeczą.

Recka na Slant Magazine w co najmniej niepokojący sposób podsumowała jego rolę:

Tom Hardy, with his sub-vocal grunts, glowers his way through the role of eldest brother Forrest, while Shia LaBoeuf is in full-on Witwitky mode again as youngest brother Jack, getting his face bashed in and fumbling around like an idiot until his redemptive final act of violence.

Odpowiedz
#51
No niestety jest to ewidentna rysa filmu, mam nadzieję, że jedyna.

Odpowiedz
#52
Lawless, Killer Joe i Savages - na to czekam, dokładnie w takiej kolejności.


Odpowiedz
#54
Na IMdb nie wygląda to najgorzej, choć średnia z Metascore trochę niska, jak dotychczas... Ale powiedzmy wprost - na osiągnięcie wyników ostatnich Batmanów raczej nigdy szans nie było. ;-)

Odpowiedz
#55
Przeczytałem na szybko parę recek i ogólny zarzut jest taki, że film ma kiepską narrację i jest zbyt funiasty. Z drugiej strony, w kilku pada porównanie do prozy Faulknera, czy McCarthy'ego, aktorsko też jest ponoć dobrze, także jestem spokojny.

Odpowiedz
#56
Film, który miał wszelkie podstawy ku temu, żeby wejść do absolutnej klasyki kina gangsterskiego ale niestety coś nie do końca zagrało. Wszystkie elementy pozornie są na swoim miejscu. Bez zarzutu wyreżyserowany, świetny technicznie, interesujący muzycznie (Nick Cave tym razem wstrzelił się klimatem idealnie), realistyczny, że śmiałością korzystający z dobrodziejstw kategorii wiekowej (R-ka pełną gębą – miażdżone kastetami tchawice, podrzynane gardła, golizna, o takim banale jak rany postrzałowe już nie wspominając) oraz wyśmienity aktorsko. Obsada podszkoliła wieśniackie akcenty, przez pierwsze kilka minut, u co bardziej ekstremalnie bełkoczących, rozumiałem co drugie słowo. Idzie się jednak do tego przyzwyczaić i bez większych problemów słuchać dialogów.

Osobną kategorię stanowił świetny jak zwykle Tom Hardy, który żeby uprzykrzyć widzowi życie, postawił na mamrotanie pod nosem. Ponieważ jednak większość jego wypowiedzi była monosylabicznymi pomrukami, czy wręcz po prostu pomrukami, nie stanowiło to dużego problemu. Dużą przyjemność sprawił Gary Oldman, dawno nie widziany w tak drapieżnej, epatującej wręcz zwierzęcym magnetyzmem, roli. Szkoda, że to epizodyczna postać.

Co więc nie zagrało? Nie, nie Shia LaBeouf, który wbrew pozorom jest całkiem przyzwoitym aktorem, od znakomitych kolegów wprawdzie nieco odstaje, ale wstydu na wiosce nie robi. Zabrakło chyba po prostu duszy, natchnienia graniczącego z opętaniem często towarzyszącego realizacji filmów wybitnych. W „Lawless” niestety wyczuwa się pewną kalkulację, wycyzelowany scenariusz, do którego nie można mięć większych zarzutów, ale zabrakło w nim po prostu błyskotliwych finalnych pociągnięć poszczególnych wątków, lepiej rozłożonych akcentów i większej oryginalności. A tak mamy po prostu dobry film, o którym wszyscy szybko zapomną.

Odpowiedz
#57
Cytat:Zabrakło chyba po prostu duszy, natchnienia graniczącego z opętaniem

Niech ktoś zabanuje tego kolesia.

:)

Odpowiedz
#58
To jeszcze nic, w Empire dwie gwiazdki - niech ich chuj pochlonie!
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#59
Nie zmyślaj, trzy gwiazdki ;)

Odpowiedz
#60

a mialem przestac klamac po wakacjach :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Excalibur (1980) reż. John Boorman Gieferg 5 1,623 28-04-2026, 21:32
Ostatni post: OGPUEE
  When Trumpets Fade (1998) reż. John Irvin (HBO) Spoilerowo 1 231 10-11-2025, 23:46
Ostatni post: Paszczak
  Oni żyją (1988) reż. John Carpenter Scheckley 7 657 21-08-2025, 15:12
Ostatni post: Scheckley
  Out For Justice (reż. John Flynn) Mental 48 14,478 24-07-2024, 12:32
Ostatni post: Bucho
  Seconds (1966, reż. John Frankenheimer) Derelict Machine 2 791 17-11-2023, 11:59
Ostatni post: Corn
  The Breakfast Club (1985) reż. John Hughes SonnyCrockett 50 14,131 07-06-2023, 11:50
Ostatni post: Gieferg
  Assault On Precinct 13 (1976) reż. John Carpenter wujo444 11 4,676 20-03-2023, 16:55
Ostatni post: shamar
  Triple 9 (2016) reż. John Hillcoat Mental 81 22,554 04-02-2023, 18:41
Ostatni post: Dr Strangelove
  Alone (2020) reż. John Hyams nawrocki 17 4,010 18-09-2022, 20:48
Ostatni post: Debryk
  Being John Malkovich / Być jak John Malkovich Gieferg 4 2,511 21-02-2022, 15:17
Ostatni post: Doppelganger



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości