23-01-2013, 21:31
|
Niemożliwe (2012)
|
|
The Impossible - bardzo mi się podobało. Przede wszystkim niesamowicie angażujący emocjonalnie film; dramaturgia jest świetnie zbudowana i autentycznie przejąłem się losem głównych bohaterów kibicując im z całego serca. Pewnie, Bayona nieraz stosuje typowo wyciskające łzy rozwiązania (jestem pewny że moja mama będzie na tym ryczeć jak bóbr), ale mimo wszystko ogląda się to bardzo dobrze i nie ma wielkiego poczucia ckliwości, zważając na okoliczności które oglądamy. No i aktorsko to jest klasa, naprawdę - Watts, McGregor, a nawet dzieciaki. Bardzo dobre kino. 8/10
Niemożliwe - katastroficzny wyciskacz łez z płaczącymi bez przerwy ze wzruszenia Watts i McGregorem. Niby standard ("based on a true story" na początku, typowe dla tego typu kina zwroty fabularne itd.) ale w rękach hiszpańskiego reżysera J. A. Bayony (tego od "Sierocińca") to po prostu działa. No i są jeszcze dwa plusy:
- naprawdę niesamowicie zrealizowane sekwencje uderzenia wielkiej fali, - to hiszpański film, więc nie ma pierdolenia się z kategorią wiekową - tam, gdzie powinno być żywe mięcho, jest żywe mięcho. 7/10
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
25-01-2013, 22:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2013, 22:04 przez Motoduf.)
Niemożliwe - film, któremu ciężko zarzucić fałsz skoro oparto go na faktach. W skrócie - mocne, survivalowe kino przesiąknięte ludzkimi dramatami, nadzieją i rodzinną miłością. Trzeba lubić takie rzeczy, nie każdemu siądzie bardzo cierpki styl tej historii. Scena z falą tsunami choć krótka to absolutnie bezbłędna (choć większe wrażenie robi scena "dokładki" niż pierwsze uderzenie), technicznie wykonana kapitalnie, realistycznie. Aktorsko Watts kładzie na łopatki McGregora, ale to dlatego, że jej wątek jest po prostu bardziej angażujący i stricte dzieje się w trakcie katastrofy. Świetnie wypadł też młody Tom Holland, jak na debiutanta zmasakrował ostro (mocno kojarzy się z młodym Balem z Empire of the Sun). Dobry film, może przesłodzony w końcówce, ale to nie jest jakiś wielki zarzut. Ta historia musiała się tak skończyć ;)
7+/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
30-01-2013, 19:40 Cytat:młody Tom HollandMoże to mocne słowa, ale dla mnie chłopak nie ustępował aktorsko samej Watts. Byłem w szoku, kiedy po seansie dowiedziałem się, że to jego ekranowy debiut. Oby gdzieś nie zaginął.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 30-01-2013, 20:15
Kilka wstępnych wrażeń po jednym seansie - w domu na razie :)
- Clint kłamał, kiedy zapowiedział, że tsunami w jego filmie o duchach, będzie naprawdę imponujące i realistyczne. To, co widziałem u Bayony, realizmem powala wszystkie dotychczasowe próby ekranizacji tego rodzaju wydarzeń. Naoglądawszy się od 2004 roku wszelkich materiałów o tej katastrofie, miałem już dość mocno ugruntowany obraz, jak to powinno wyglądać i wczoraj zauważyłem, że Bayona widzi to podobnie ;) Za uderzenie tsunami i zobrazowanie skutków (zmiana krajobrazu) - 10/10 - muzyka do filmu? Przez większość czasu kapitalna, natomiast w scenach, kiedy ludzie zaczęli się odnajdywać, dostałem cukrzycy mentalnej, taki lał się lukier spod smyczków. Nie do zniesienia! To największa wada w "Niemożliwe". Efekt byłby o wiele lepszy, gdyby zaniechano wyświechtanych skali i melodramatycznych chwytów w partyturach. Miałem wrażenie kopiuj/wklej z "Gone with the Wind". - aktorstwo dziecięce? Kurna, potęęęga!! 10/10 Hiszpanie mają fioła na punkcie bohaterów dziecięcych i stali się na tym poletku absolutnymi mistrzami. - czego mi zabrakło? Stosów trupów, nabrzmiałych gazami ciał unoszących się na wodzie, ocalałych zatykających sobie usta, kiedy nie mogli znieść odoru rozkładu zwłok. Zabrakło gorączkowo wykonywanych telefonów po body bags, kopania wielkich rowów, by uniknąć epidemii czerwonki. Tutaj Bayona zachował powściągliwość, a szkoda, bo te kontrasty między żywymi a zmarłymi, mogłyby pogrzebać dotychczasowe ekranizacje. Nie chodzi o to by szokować, ale najzwyczajniej w świecie pozwolić widzowi zobaczyć film oczami ludzi, którzy przeżyli. Ludzie umierali wskutek utonięcia, ciosów zadawanych przez przedmioty rozpędzone szalejącą kipielą i pewnie ze strachu. Bayona nie poszedł vabank, jak to jeden z recenzentów próbował sugerować, a skoncentrował się jedynie na uderzeniu fali, a potem na czysto psychologicznej relacji między członkami rodziny i innymi ocalałymi. Generalnie, troszkę naciągane 8/10, ale za tsunami 10/10, bo takiego w filmie nie widziałem. Nowa jakość?
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
03-02-2013, 15:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-02-2013, 16:14 przez Tomkiewicz.)
Sekwencja rozpierdolu tsunami - 10/10. Ogólnie wszystko 10/10 do momentu zejścia z drzewa. Potem oglądałem już z coraz mniejszym zaangażowaniem, aż stanęło na 6/10. Nie lubię filmów "na faktach".
05-02-2013, 00:27
Niemożliwe...
Myślałem, że Mental ogląda tylko męskie filmy ze strzelaninami, a tu nawet wysoką ocenę dał:D 05-02-2013, 11:38 (05-02-2013, 00:27)Mental napisał(a): Ogólnie wszystko 10/10 do momentu zejścia z drzewa. Zabrzmiało jak 2001 :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 06-02-2013, 04:31
Jak to mawia mój ojciec, film oparty na faktach autentycznych ;)
Granie bardzo dobre, Naomi Watts wymiata nie gorzej niż fala uderzeniowa tsunami, Ewan McGregor stara się jej dorównać, choć chwilami rady już tak nie daje. Role dzieci obsadzone perfekt, nie miałem częstego wrażenia towarzyszącego podczas różnych filmów z nimi, że urwały się z choinki i nie wiedzą za bardzo, co robią na planie. Tutaj młodocianych aktorów dobrano idealnie, coś tam nawet próbują grać i niezgorzej im to wychodzi. Największą atrakcją jest oczywiście scena ze złym tsunami, które zalewa wypoczynkowy kurort i niszczy wszystko na swojej drodze. Jeśli było jakieś CGI (a było), to wielkie brawa dla twórców - absolutnie nie widać sztuczności złowrogiej fali. Wszystko nakręcone super, ekran kipi od emocji, które wylewają się z niego wraz z napierającą wodą. Reżyser w wizualiach czuje się, nomen omen, jak ryba w wodzie, serwując co i raz efektowne, choć nigdy efekciarskie ujęcia morderczej siły natury, nie wysiadając gdzieś po drodze na tzw. piwo bezalkoholowe - jest smierć i zniszczenie, to są i ofiary, rany kłute, cięte i inne bardzo nieprzyjemne ujęcia gore. Nie ma tego za dużo, to nie wesoła rąbanka z sokiem malinowym w tle, ale to co pokazano robi dość nieprzyjemne wrażenie, oczywiście w sensie autentyczności. Wielkie brawa. Pierwsza połowa filmu to walka z żywiołem, później wraz z bohaterami snujemy się po zalanych krajobrazach, kibicując im w poszukiwaniu bliskich. Losem ludzi można się spokojnie przejąć, choć i tak wiadomo, jak to się wszystko skończy - tytuł filmu to wyjątkowo perfidny spoiler, ale nie o zaskoczenie tutaj chodziło. Emocje chwilami sięgają zenitu, co wrażliwsi widzowie uronią niejedną łezkę (sprawdzone info) - reżyser bardzo sprawnie porusza się po meandrach tzw. psychologicznych, choć chwilami wkrada się do filmu lekki patos. Nic w tym jednak złego i dziwnego, w końcu to film raczej ku pokrzepieniu serc i ogórków, a nie hardkorowa opowieść bez happy endu. Podsumowując - film podobał mi się, całość robi naprawdę duże wrażenie, sceny zniszczeń spowodowanych przez złe tsunami bardzo realistyczne, choćby dla nich warto na "Niemożliwe" rzucić okiem. Do tego nieźle pokazany wątek tzw. poszukiwań, postaci nakreślone dość sprawną ręką - nic, tylko oglądać, do czego oczywiście zachęcam, jeśli ktoś lubi tzw. kino o życiu i tym, co w nim najważniejsze.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
06-02-2013, 19:27 (05-02-2013, 00:27)Mental napisał(a): Sekwencja rozpierdolu tsunami - 10/10. Ogólnie wszystko 10/10 do momentu zejścia z drzewa. Potem oglądałem już z coraz mniejszym zaangażowaniem, aż stanęło na 6/10. Nie lubię filmów "na faktach". dla mnie własnie pierwsze skojarzenie: 'oparte na faktach' = film klasy B. I chyba trochę za dużo chcieli w Niemożliwym na tym ugrać. Jeżeli ten film was wzruszył to polecam dokument "Tsunami - cought on camera". jest na yt. Miażdży. a jeszcze poza tym ktoś może się pokusi przeczytać moją recenzję Niemożliwego: ... Pozdr
obywatelw, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Feb 2013.
13-02-2013, 17:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-03-2013, 11:24 przez desjudi.)
Katastroficzna branża ma się czego bać. Będzie się śnić po nocach Emmerichowi przez długie lata, bo w filmie Bayony osiągnięto perfekcję w ukazaniu tego, co natura może zrobić w kilka sekund, i co zostaje po takiej robocie. na ekranie dzieje się to, co widziałem wiele razy podczas oglądania wiadomości, tylko że to jest niemalże "na żywo" - jestem w wielkim szoku. Za tym doskonałym ukazaniem katastrofy jest jeszcze Naomi Watts, która masakruje swoją rolą i do tego jej charakteryzacja. Film pod tym względem idzie w parze i za ciosem; jak ma być realistycznie, to do bólu (i tak jest dosłownie - scena z ukazaniem nogi i ran...w mordę!).
Fakt, jest przesłodzony momentami, kilka sztuczek dość opatentowanych, ale to w niczym nie przeszkadza, bo one po prostu pasują do filmu i uzupełniają obraz perfekcyjnie. Jestem pod ogromnym wrażeniem. 9/10 (brakuje do dychy czegoś... ale niewiele) edytka: przy bydżecie 40m $ zarobił przeszło 155m - świetny wynik, naprawdę świetny!!! EDYTKA nr2: obywatelw - ta twoja recenzja jest beznadziejna. Serio. I piszesz bzdury.
loading podpis...
20-02-2013, 01:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2013, 01:49 przez Martinipl.)
No nie powiem, wycierpiała się tu Naomi - jeszcze parę takich filmów i przegoni pod tym względem Mela G. :)
Sam film natomiast niezły, sceny uderzenia fal faktycznie niesamowite, także mięsko pokazywane uwiera między zębami widza. Ale szczerze, to gdzieś w połowie film zaczyna ostro irytować. Owszem, zagrane jest to nieźle, bohaterom się jako tako kibicuje (choć nie są wystarczająco mocno nakreśleni, bym płakał - ot, Obi-Wan z blond lasią i anonimowymi dzieciakami wybrali się na wakacje i się zesrało, big deal), a sam tytuł produkcji pozwala bez problemu przymknąć oko na faktycznie mało wiarygodne momenty, lecz robi się to takie do bólu podręcznikowe i harlequinowo łzawe w pewnym momencie, takie "meh" troszeczkę. 6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 24-02-2013, 18:23
No niestety, ale hiszpańskie kino powoli idzie w stronę tanich wzruszeń i choć "Niemożliwe" wcale dużo ich nie serwuje, to jednak Bayona dał się wkręcić w melodramatyzm i landrynkowy patos, czego uniknął w "Sierocińcu".
Tak jakby to, co spotkało bohaterów, nie było wystarczająco tragiczne samo przez się, więc trzeba było dodać sera i mniej więcej od 2/3 filmu zafundować widzowi wcinki tandetnych sekwencji, gdzie płaczą bohaterowie (to ok), ale płacze też niemiłosiernie muzyka wielkiej orkiestry symfonicznej i ma się wrażenie, że spomiędzy chmur spogląda bóg i też pochlipuje. Takiego tsunami w kinie pewnie już nigdy nie zobaczę, ale mimo wszystko, akcje "Niemożliwe" spadają na łeb na szyję. Taka piękna katastrofa i doskonałe aktorstwo, jak się okazało, mogą nie wystarczyć. ps: Wszędzie reklamują "Niemożliwe" jako produkcję hiszpańską, a co z Summit Entertainment? Może chodzi o to, że w zestawieniach rocznych - nadesłanych z kin dla Sieci Kin Studyjnych, ma wyjść o jeden tytuł europejski więcej ;)
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
24-02-2013, 21:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-02-2013, 21:56 przez Tomkiewicz.) Cytat:a co z Summit Entertainment?Summit nie produkował filmu, tylko zajmował się dystrybucją.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 24-02-2013, 21:57
Mocne, dramatyczne i angażujące kino. Ogląda się jednym tchem i z całego serca kibicuje się bohaterom. Gdzieniegdzie niezły wyciskacz łez, ale to akurat nie jest wada.
Mocarna i niezwykle realistyczna sekwencja samego kataklizmu, fala tsunami nakręcona po mistrzowsku. To chyba w tej chwili najlepiej nakręcona scena katastrofy spowodowanej przez tsunami w dziejach kina. Aktorstwo bardzo dobre zwłaszcza Naomi, również dzieciaki dawały radę. 9/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 17-03-2013, 01:14
Widzę, że stąd też poleciał mój ultramerytoryczny post.
No cóż. Dałem 7-/10 chyba. Sprawne "prawdziwe historie" z większym budżetem. Bez rewelacji.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 14-02-2014, 18:47 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |







