バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
22-11-2012, 16:59
|
Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas
|
|
A to z jakiejś książki wydanej po polsku? Wskazuje na to drugie zdjęcie.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 22-11-2012, 16:59
O ja jebię. Ale co najlepsze, one wszystkie wyglądają jakby powstawały na podstawie tych samych założeń, tzn. tak jakby Lucas od początku nalegał, żeby były:
- oczy na szypułkach, - gejowskie pozy i ruchy, - spodnie-dzwony, - koślawe nogi. Czyżby właśnie taką postać wyobrażał sobie podczas pisania scenariusza? Czy on stracił rozum? 22-11-2012, 17:43
O w mordę! Ostatnie jest najbardziej przerażające! Czyli, że w filmie dostaliśmy najlepsze co mogło być...
22-11-2012, 20:21 (22-11-2012, 17:43)military napisał(a): O ja jebię. Ale co najlepsze, one wszystkie wyglądają jakby powstawały na podstawie tych samych założeń, tzn. tak jakby Lucas od początku nalegał, żeby były:Zakładam że nie oglądałeś dodatków do żadnej z części I-III, bo tak to właśnie wygląda. Lucaas opisuje projektantom postać, mniej lub bardziej szczegółowo, a oni mu później dostarczają kilkanaście/kilkadziesiąt projektów, a on sobie wybiera który mu się podoba najbardziej, albo każe któreś połączyć, uszy z jednego dodać do drugiego itd. 22-11-2012, 20:52
serio nie widzieliście tego wcześniej? Co jak co, ale nawet w Polsce Epizod I miał mega marketing i cały stos książek, w których te maszkary szło znaleźć.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 23-11-2012, 02:12
No ba, mam tę książkę. Mam albumy do wszystkich części. Fajne rzeczy, polecam.
A co do akceptacji Lucasa to na dodatkach jest pokazane jak chodzi z takim stemplem i potem zaznacza co mu się podoba, a co nie. 23-11-2012, 03:10
Cała nowa trylogia to gniot, co rewelacyjnie omówili krok po kroku Redlettermedia (kanał recenzencki na yt).
Plusy to świetna muzyka Williamsa, efektowna walka Maula z Obi-wanem i Qui-gonem... może jeszcze klimat. Minusy - fabuła to po prostu dno, dziury fabularne można by długo wymieniać, właściwie nic tam się nie trzyma kupy. Większość scen jest po prostu idiotyczna. Cała intryga zwyczajnie nie ma sensu. Bardzo zły dobór aktorów - przede wszystkim Samuel El Jackson jako Windu, widać, że ten film był zrobiony tylko dla kasy (bez pasji która towarzyszyła starej trylogii). Jar Jar jest po prostu jednym wielkim bublem, a Anakin rozwalający statek-matkę kontrolujący wszystkie roboty (gdzie zniknęło tysiąc pozostałych statków - nie wiem) wciskając losowe guziki przyprawia o facepalm. Szkoda, że Anakin nie był w wieku Luke'a, szkoda, że Maul został ostatecznie zabity (byłby świetnym antagonistą, a zamiast tego w drugiej części dostaliśmy debilną postać robota). W dwójce dziur fabularnych o dziwo jest jeszcze więcej. Trójka może minimalnie się poprawiła, ale to nadal bardzo zły film. Nowa trylogia sprawia, że Transformers, Avatar, czy Elizjum wydają się mądrymi filmami. Od siebie polecam: Głos i niektóre żarty mogą odrzucać (jeśli się pierwszy raz ogląda film z tego kanału), ale merytorycznie to jedna z najlepszych recenzji jakie widziałem. 01-04-2014, 13:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-04-2014, 13:41 przez Capt. Nascimento.)
Poza tym epizod VII się tworzy, a potem pewnie będzie VIII i IX, więc "nowa trylogia" straci ten tytuł
01-04-2014, 16:50 Mierzwiak napisał(a):Niezbyt udana próba zabłyśnięcia, pudło w każdym z trzech przypadków. Jakiego zabłyśnięcia? Takie jest moje zdanie. Mroczne widmo to film głupszy nawet od Prometeusza. 01-04-2014, 17:28 (01-04-2014, 17:28)Capt. Nascimento napisał(a): Mroczne widmo to film głupszy nawet od Prometeusza. Oj, nieeee. Mądrzejszy od filmu Scotta jakieś 100 razy do potęgi n-tej.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 01-04-2014, 19:12
Dla mnie to ta sama liga.
Wklejam posta (trochę pozmieniałem to i owo) którego kiedyś napisałem w temacie prequelów Star Wars na innym forum. Ciekaw jestem kontrargumentów jego obrońców, ludzi którzy uważają je za dobre filmy i nie zgadzają się, że są one głupie. - czemu robot podający herbatę rozpoznaje przebranych jedi, chociaż ich przebranie miało przykryć tożsamość, a przecież w świecie SW co druga osoba chodzi w podobnym płaszczu. - czemu Palpatine rozkazał zabić jedi? Gdyby jedi zginęli to cały plan wziąłby w łeb - nie wróciliby na Corruscant, nie powiedzieli o blokadzie założonej przez Federację Handlową a Palpatine nie zostałby imperatorem. Oznacza to że fabuła całego filmu jest kompletnie pozbawiona sensu. - czemu przed zabiciem jedi rozwalają ich statek, którego eksplozja jest idealnym ostrzeżeniem dla dwóch potężnych jedi? Nie mogli zestrzelić statku chwilę później? Albo zestrzelić statku gdy jedi na niego wrócą? - czemu używają widocznego gazu? Nie mogli użyć gazu którego nie widać? - czemu otwierają wrota po minucie, gdy jedi mogli spokojnie wstrzymać przez ten czas oddech? Nie mogli zamknąć wrót na jeszcze kilka razy (co jest zaporą nie do przejścia - do przywódcy Federacji jedi nie dali rady się przebić), trzymać ich przez 5 godzin a potem wysłać oddział droidów niszczycielów? Zamiast tego wysyłają 6 bezużytecznych droidów "roger roger" które giną na dwa hity. Seerio nie przewidzieli, że jedi usłyszą eksplozję, widząc trujący gaz wstrzymają oddech, a potem pokonają jakże potężny oddział 6 bezużytecznie słabych droidów? - czemu Qui Gon postanawia lecieć na Naboo, kiedy jego misją było powiadomienie senatu Corruscant o sytuacji? W ten sposób Republika mogłaby uratować Naboo. - czemu Federacja Handlowa próbuje zmusić Amidalę do podpisania ugody? Gdyby podpisała ugodę, nastąpiłby pokój, Republika nie wypowiedziała by Federacji wojny, a Palpatine nie zostałby imperatorem. - czemu armia Federacji Handlowej ląduje po dokładnie drugiej strony Naboo, marnując czas, energię i środki na przedzieranie się PRZEZ CAŁĄ PLANETĘ droidami i czołgami? Nie wiedzieli o cywilizacji Gunganów więc z pewnością nie o nich chodziło. - czemu Qui Gon i Obi wan postanawiają się rozdzielić, ryzykując że w ogóle się nie odnajdą? Pomijam wspaniały zbieg okoliczności, dzięki któremu szczęśliwie lądują w tym samym miejscu. - czemu Naboo jest kompletnie opustoszałe? Czemu jedynymi ludźmi są doradcy Amidali, kilku strażników i pilotów? Czy społeczność całej planety jest trzymana w piwnicy albo magazynie? - skąd właściwie jest ten wielki kryzys? Czym jest ten tajemniczy surowiec, który nie pozwoli społeczności Naboo przetrwać nawet tygodnia? Czy cała planeta nie jest w stanie go wytworzyć? Mając technologię z dziwnymi fabrykami wypełnionymi gigantycznymi laserami o wysokości kilometra? (tej z walki z Darth Maulem) - czemu przywódcy Federacji Handlowej wiedząc że jedi są na wolności i będą chcieli odbić Królową Amidalę, zamiast zrobić coś zupełnie oczywistego - ukryć ją gdzieś w głębinach zamku, otoczoną armią robotów, wysyłają ją ŚRODKIEM ULICY z oddziałem 6 droidów "roger roger" które już pokazały jak skutecznie chronią przed jedi? - czemu podczas ucieczki strzał w skrzydło powoduje wyłączenie pola siłowego? Czy wyłącznik pola nie powinien być WEWNĄTRZ statku? Czemu tysiące potężnych statków nie może zniszczyć jednego małego stateczku strzelając w niego ciągłym ogniem? Czy taka blokada byłaby skuteczna przeciw oddziałowi statków? - następuje wspaniała scena, w której R2D2 heroicznie wkłada wtyczkę w gniazdko naprawiając pole siłowe. Z jakichś tajemniczych powodów to automatycznie sprawia, że tysiące statków Federacji Handlowej przestają strzelać i nie postanawiają ich ścigać. - czemu służąca przebrana za królową, każe królowej przebranej za służącą MYĆ BRUDNEGO ROBOTA? Brudzić się w smarze, kurzu i spaleniźnie? Czemu w ogóle pomysł na nagradzanie R2D2? Czy ten robot ma uczucia i osobowość? Czemu order dostaje on, a nie np pilot statku czy jedi? - czemu na Tatooine Qui Gon mówi, że nie mogą się rzucać w oczy i natychmiast robi najgłupszą możliwą rzecz - zabiera ze sobą JAR JAR BINKSA i piękną młodą dziewczynę. Czy Obi Wan albo kapitan straży nie byłby przydatniejszy? - gdy idzie do jednego z pomniejszych handlarzy, czemu wierzy mu, że tylko on ma część do ich statku? Czy nie jest to klasyczny blef? Naprawdę żaden z wielkich sklepów nie ma części do ich statku? Czemu nie użył w innym sklepie sztuczki jedi by zdobyć części do wymiany na tą część u Wattoo, albo po prostu na zdobycie statku? Czemu nie WYKRADŁ tej części od Wattoo? Czemu nie wymienił statku na inny statek? Czemu nie zrobił tego co zrobił Obi Wan wiele lat później - nie wynajął najemnika takiego jak Han Solo do przetransportowania ich wraz z królową na Corruscant?? - czemu Anakin stworzył C3PO do pomocy mamie... robota specjalizującego się w DYPLOMACJI? Czy robot kuchenny nie byłby przydatniejszy? Czemu zrobił robota identycznego do tego z masowej produkcji? Nie mógł wziąć identycznego robota gnijącego w śmietniku sklepu Wattoo i go naprawić? - MIDICHLORIANY. I wszystko jasne. - czemu rada Jedi wysyła dwóch jedi na misję, w której mogą spotkać armię droidów i lorda z uczniem Sith? Nie mogli wysłać WIĘCEJ Jedi? Albo oddziału armii? Czemu w drugiej części wysyłają za to lekką ręką 100 jedi? - czemu po powrocie na Naboo zniknęło 1000 statków Federacji Handlowej zostawiając bezbronny statek matkę samotnie, podczas gdy zniszczenie statku matki wyłącza cała ich armię, sprawiając że przegrają wojnę? - czemu Qui Gon mówi, że nie wypada mu użyć mocy na królu Gunganów by pomogli w wojnie z Federacją? Wcześniej użył jej na nim by zdobyć statek, podobnie używał jej zawsze gdy potrzebował. A przecież i tak Gunganie musieli pomóc, inaczej spotkałaby ich zagłada. - skąd Amidala wie, że cała armia przestanie działać po schwytaniu przywódcy Federacji Handlowej? Czemu przywódca Federacji Handlowej odesłał całą armię stając się łatwym łupem tak samo jak statek matka? - po co w ogóle do cholery jedi zabrali małe dziecko na bitwę na Naboo?! Po jaką cholerę brać 10 latka na wojnę w której może zginąć?! Srsly... nie mogli zostawić go w Akademii Jedi by zaczął nauki. Pieprzony George Lucas. - czemu przywódcy Federacji Handlowej bezmyślnie służą Palpatine'owi przez wszystkie 3 części, choć jedynie na tym tracą i poświęcają dla niego swoją armię. Czemu nie negocjują czy nie zastraszają, gdy mają wystarczająco dowodów by jedi raz dwa go zaciukali. Czemu przywódca Federacji po 3 częściach regularnego dostawania w tyłek ani razu nie obwinia za to osoby naprawdę winnej, czyli Palpatina, a Amidalę. Plus parę kwiatków z kolejnych dwóch części, tak wspaniałych że nie mogę o nich nie wspomnieć. - czemu najlepszy płatny zabójca po dostaniu zlecenie na królową Amidalę sam wynajmuje gorszego płatnego zabójcę? Czemu płatny zabójca wysyła dwa robaki, zamiast zastrzelić królową? Czemu gdy jedi ścigają tego gorszego płatnego zabójcę, nie korzysta z okazji i nie zabija Amidali? Czemu gdy jedi ścigają się przez całe miasto za tym gorszym zabójcą, który w dodatku zmienia postać a i tak potrafią go złapać nawet gdy jest kilometry od nich... a gdy 50 metrów dalej widzą Jango Fetta, nie chce im się już go ścigać i dają mu spokój? Czemu po pierwszej próbie zabójstwa Królowa Amidala w najlepsze siedzi sobie przy olbrzymich otwartych oknach, przy których nawet droidy myjące szyby mają dostęp, a parę metrów dalej luzem latają samochody i droidy? Czy Jango Fett nie mógł wtedy jej zastrzelić? Czemu Anakin mając za zadanie ją chronić, nawet nie zerka czy za szybą czegoś nie ma? Czemu Jango Fett zrezygnował z próby zabójstwa, mając w filmie około tysiąca idealnie prostych okazji by ją skasować? - czemu Jedi wraz z Yodą to banda debili? Czemu mając zaledwie kilka osób sterujących senatem i wiedząc że ktoś sterujący senatem jest Lordem Sith, nie potrafią tego wykryć - ba, nie robią NIC w tym kierunku? Czy mając kosmitę z głową słonia, drugiego - grubasa ważącego 300 kilo, jednego z głową żyrafy, Jar Jar Binksa i senatora Palpatine który najlepiej skorzystał z całej sytuacji... ich podejrzenie ani razu nie pada na Palpatina? Czy nie mogą zrobić testu midichlorianów by sprawdzić kto jest Sithem? Jakoś Yodę czy Anakina i wszystkich Jedi da się tak sprawdzić. - czemu na początku trzeciej części Anakin słysząc przez radio, że żołnierz-klon może zginąć, leci mu samotnie pomóc? Czy śmierć jednego żołnierza-klona, którzy do tej pory ginęli tysiącami, czy milionami i nie robiło to na nikim wrażenia, teraz jest ważniejsza niż powodzenie całej misji mającej na celu zakończenie GALAKTYCZNEJ WOJNY!? - czemu w Ataku Klonów jedyną osobą wiedzącą o najtajniejszej planecie na której Palpatine tworzy sobie super-armię, jest gruby karczmarz z pierwszego lepszego pubu? Nie wiedział o niej nawet Yoda, nie było jej w żadnym spisie. - i tu już głupota taka że głowa boli na samą myśl. Palpatine ogłasza, że Jedi - strażnicy pokoju którzy przez 5000 lat go strzegli, mnisi przestrzegający zasad dobra, postanawiają przejąć wszechswiat... Palpatine wygląda przy tym jak potwór z horroru (co nie budzi żadnych podejrzeń) i mówi harczącym głosem że muszą go wybrać jako wiecznego dyktatora, i wymordować bez żadnego dowodu Jedi, którzy mogliby stanowić jedyną opozycję. Czemu Jedi, Amidala i reszta, mając masę dowodów (HOLOGRAMY POKAZUJĄCE PALPATINE'A ZDRADZAJĄCEGO WSZYSTKIE SWOJE PLANY) nie pokazują ich SENATOWI? Nie pokazują ich w mediach? Czemu Jedi wysyłają trzech uczniów z jednym Windu, zamiast skonfrontować Palpatina otwarcie? Czemu nie zarządają wotum nieufności tak jak wczesniej zrobiła to Amidala (w pierwszej części)? Czemu gdy jest już po frytkach, Yoda wysyła Obiwana po Anakina a sam idzie walczyć z Palpatinem? Chociaż śmierć Palpatina to jedyny ratunek dla Jedi i Galaktyki? Czy nie mogli pójść razem zabić Palpatina? - czemu Anakin jest największym idiotą galaktyki - na statku Grieviousa napotykają Palpatina. On najpierw mówi, że Dooku to lord Sith (skąd o tym wiedział? skąd wiedział kto to lord Sith?) potem każe go zamordować. Potem każe Anakinowi zostawić Obiwana na pewną śmierć, a Anakin nie pyta nawet czemu? Mówi, że muszą się śpieszyć bo zaraz przyjdą kolejne droidy - które jak dotąd nawet cała armią nie zagrażają ani Anakinowi, ani Obiwanowi. Czemu gdy Palpatine opowiada historie o lordach Sith i zachwala Ciemną Stronę Mocy, Anakin nadal nic nie podejrzewa? Czemu gdy Palpatine mówi Anakinowi że go okłamał (nie uratuje życia Amidali - co było jego całą motywacją do zostania Sithem), nie przejmuje się tym i morduje Windu... a potem wszystkich jedi włącznie z dziećmi?! Po co?! Czemu nie zamordował wszystkich mieszkańców Corruscant, może wtedy naszłyby go wątpliwości. 07-05-2014, 19:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-05-2014, 19:38 przez Capt. Nascimento.) (07-05-2014, 19:11)Capt. Nascimento napisał(a): czemu Anakin na 15 lat zapomniał o matce gnijącej w nędzy Tatooine, a wpada do niej po 15 latach PRZYPADKOWO PRZELATUJĄC W OKOLICY?Whaaaaaat? Anakin CELOWO poleciał na Tattooine, żeby sprawdzić czy dręczące go koszmary z jej udziałem nie są przypadkiem prawdą. Poza tym jeśli Anakin dzięki byciu Jedi odczuwał, że coś jest z nią nie tak, można spokojnie przyjąć, że czuł również odwrotną sytuację. Przypominam, że właściciel Shmi zakochał się w niej, podarował jej wolność a ona wyszła za niego za mąż. Była szczęśliwa, jeśli Anakin to czuł, to poza zwykłą tęsknotą nie miał tak naprawdę powodu, by tam lecieć. Reszta zarzutów mniej lub bardziej trafna
07-05-2014, 19:22 Cytat:Poza tym jeśli Anakin dzięki byciu Jedi odczuwał, że coś jest z nią nie tak, można spokojnie przyjąć, że czuł również odwrotną sytuację. Przypominam, że właściciel Shmi zakochał się w niej, podarował jej wolność a ona wyszła za niego za mąż. Była szczęśliwa, jeśli Anakin to czuł, to poza zwykłą tęsknotą nie miał tak naprawdę powodu, by tam lecieć. Ah, o tym nie wiedziałem. Tylko mam jedno pytanie - czy to jest powiedziane w filmie, czy w komiksie? Jeśli w filmie to przyznaję Ci rację. 07-05-2014, 19:27 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |