Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(12-03-2016, 12:07)Gieferg napisał(a): Bo Miranda to Talia i po tym jak ją "zabrali do Bane'a" poszła sobie gdzie chciała?
Aha. I Fox by się nie skapnął, że Miranda sama sobie przyszła do aresztu z nim posiedzieć? A poszła tam bo? Tak, to ma sens.
(12-03-2016, 12:07)Gieferg napisał(a): A wie o tym, że widział ją jako ostatni (po Gordonie) ?
Nie, ale widział gdzie jest, więc skąd to głupie pytanie na starcie? Dla mnie to oczywiste, że domyślił się, że Miranda musiała być skazywana z Gordonem, a nie było jej przy nim, więc zapytał. A wygląda to głupio przez kolejność scen.
(12-03-2016, 12:07)Gieferg napisał(a): Czy podczas spotkania z nią i Foxem wspominano cokolwiek o Gordonie?
Nie, ale czemu Fox, złapany jeszcze przed Gordonem i Mirandą, nie był w takim razie sądzony? Bo... jest to źle zmontowane.
(12-03-2016, 12:07)Gieferg napisał(a): No i walki Batmana z Banem - są słabe (szczególnie jak sobie człowiek przypomni Winter Soldiera albo ten klip z BvS) - niby taki ninja, a idzie z ewidentnie silniejszym przeciwnikiem na wymianę ciosów jak na bokserskim ringu.
Jak to się zmienia punkt widzenia. Z tego co pamiętam strasznie jarałeś się tą walką (pierwszą) po wyjściu z kina.
No, ale racja. Buster Reeves, który robił choreografię do TDKR skopał sprawę. Całkowicie zapomniał o Keysi, widać niedoskonałości choreografii i brak logiki podczas walk ze strony Batmana. Dobrze, ze ratuje je sceneria, emocje, teksty Bane'a i kultowe złamanie pleców.
(12-03-2016, 12:29)Gieferg napisał(a): Po 2 - nie jestem Jubym i nie mam hopla na punkcie liczb/ocen.
A ja mam? Od pewnego czasu w ogóle nie piszę swoich ocen na forum, a filmom, które widziałem tylko raz i nie podobały mi się na tyle abym chciał je powtórzyć, lub nie podobały na tyle abym z tego powodu je zapamiętał, nawet ich nie wystawiam. :P
(12-03-2016, 12:29)Gieferg napisał(a): 1 - "you're pure evil" - sam nie wiem dlaczego ale ta kwestia wypada żenująco.
2 - tłumaczenie Selinie przez Daggeta jak działa ten program, którego ona szuka - srsly?
"You're pure evil" i odpowiedź na to, to najgorsze co napisali Nolanowie do swoich Batmanów.
A co do punktu drugiego, to jeszcze bardziej mnie bawi, jak Miranda trafia do podziemi z reaktorem i na głos tłumaczy Bruce'owi historię, którą on dobrze zna. Takich łopatologicznych ekspozycji jest w filmie wiele, w poprzednich częściach było ich mniej praktycznie nie rzucały się w oczy.
A TDKR najbardziej rozczarowuje nie pod względem absurdalnych pomysłów, głupot scenariusza i niedoskonałości wykonania, ale przez to jak mało jest w nim Batmana (zwłaszcza nocnych akcji z nim) i innych postaci z poprzednich części skupiając się na nowych (Bane, Selina, Miranda, Blake), do których nie mamy takiej sympatii. Alfred, Fox, Gordon - praktycznie ich nie ma. Batmana jest niespełna 20 minut, a większość czasu ekranowego spędza odizolowany od reszty. I walczy w dzień! :P
12-03-2016, 15:48
Captain Skullet
Liczba postów: 20,368
Liczba wątków: 128
Cytat:Nie, ale widział gdzie jest, więc skąd to głupie pytanie na starcie? Dla mnie to oczywiste, że domyślił się, że Miranda musiała być skazywana z Gordonem, a nie było jej przy nim, więc zapytał. A wygląda to głupio przez kolejność scen.
(...) czemu Fox, złapany jeszcze przed Gordonem i Mirandą, nie był w takim razie sądzony? Bo... jest to źle zmontowane.
Ok. Czuję się przekonany.
Cytat: Jak to się zmienia punkt widzenia. Z tego co pamiętam strasznie jarałeś się tą walką (pierwszą) po wyjściu z kina.
Ona jest fajna pod względem dramatyzmu, klimatu całej sceny, dialogów w trakcie, ale choreografia to żart.
Winter Soldier uświadomił jak powinny wyglądać walki w takich filmach. A TDKR? W walce na dachu z udziałem Seliny dwa kolejne ujęcia to to samo z dwóch różnych kamer, no litości...
Cytat:"You're pure evil" i odpowiedź na to, to najgorsze co napisali Nolanowie do swoich Batmanów
No i jeszcze ta wymiana zdań między Batkiem a Banem przed rewanżową walką. Boshhh... A skoro już przy niej jesteśmy - na filmikach nagranych na planie widać było całkiem zgrabne kopnięcie z obrotu w wykonaniu Bane'a- w filmie jest w tym miejscu dziwne cięcie i kopnięcia prawie nie widać... WTF?
Cytat:A ja mam? Od pewnego czasu w ogóle nie piszę swoich ocen na forum
Przykładasz za dużą wagę do cudzych ocen. No i jeszcze BO ;)
Cytat: jak Miranda trafia do podziemi z reaktorem i na głos tłumaczy Bruce'owi historię, którą on dobrze zna
Cały Nolan (choć Cameron robi to samo).
Cytat: Alfred, Fox, Gordon - praktycznie ich nie ma.
Jak dla mnie Foxa i Gordona jest wystarczająco. Alfreda trochę mało.
I jeszcze jedno - licznik na bombie dziwnie działał - 11 minut, ileś tam czasu później 10 minut, chwilę później 5 minut itd. Raziło niemal za każdym razem.
12-03-2016, 16:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-03-2016, 16:47 przez Gieferg.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,368
Liczba wątków: 128
Zastanawiałem się też skąd Alfred wie więcej od Bruce'a na temat Bane'a, na wikipedii sprawdził?
Transfuzja krwi w prologu też nie wiem jaki miała sens, tzn sens niby wiem jaki, ale nie wydaje mi się, żeby to cokolwiek dało. No ale tyłek Seliny na Batpodzie prezentował się dobrze, więc przymknijmy oko na drobiazgi :)
12-03-2016, 18:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-03-2016, 18:16 przez Gieferg.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,368
Liczba wątków: 128
W TDK był pełen wiary w Bruce'a, wcześniej i później widać nie był (i trudno się dziwić, Batman staje do walki z Bane jako pół-inwalida, dobrze że na czas przygotowania się do rewanżu Bane mu przydzielił odpowiednich terapeutów XD), to akurat mogę łyknąć.
Bucho napisał(a):co najwazniejsze nie jest tak kurewsko glupi jak poprzednik.
Bucho po pijaku pisał.
12-03-2016, 18:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-03-2016, 18:27 przez Gieferg.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,438
Liczba wątków: 67
(12-03-2016, 03:05)Gieferg napisał(a): poza tym również dlatego, że, pomijając wątek policji, nie jest AŻ TAK głupi
Oczywiście, że jest - co więcej, jest nawet głupszy. Fajnie, że się dobrze bawiłeś, ale takie stwierdzenia to czysta ignorancja i nic innego. W Bondzie, jakichkolwiek latarek by nie użyto, masz przynajmniej w miarę spójny świat i sensowny kręgosłup fabularny. W TDKR sam punkt wyjścia można już skwintować śmiechem.
12-03-2016, 19:44
Captain Skullet
Liczba postów: 20,368
Liczba wątków: 128
Grunt, że w nudnych filmach głupota razi bardziej.
Pometeusz-TDKR- SKyfall - w 2012 stężenie filmowej głupoty przekroczyło dopuszczalne normy :D
12-03-2016, 20:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-03-2016, 20:54 przez Gieferg.)
chuck
Liczba postów: 1,527
Liczba wątków: 0
No bo co? bo przetaczali krew w powietrzu? no bo co, no co, no co?
12-03-2016, 20:38
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Jak dla mnie numer z zamknięciem całej policji, co do ostatniego policjanta, w kanałach klasyfikuje ten film jako najgłupszy w historii kina.
12-03-2016, 22:49
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(12-03-2016, 16:32)Gieferg napisał(a): Ok. Czuję się przekonany.
(12-03-2016, 16:32)Gieferg napisał(a): Ona jest fajna pod względem dramatyzmu, klimatu całej sceny, dialogów w trakcie, ale choreografia to żart.
Winter Soldier uświadomił jak powinny wyglądać walki w takich filmach. A TDKR? W walce na dachu z udziałem Seliny dwa kolejne ujęcia to to samo z dwóch różnych kamer, no litości...
Walka na dachu to najgorsza akcja z udziałem Batmana w całej trylogii. Tylko nietoperzowaty skok Batmana jest fajny, reszta - żal.
(12-03-2016, 16:32)Gieferg napisał(a): Cały Nolan (choć Cameron robi to samo).
Cameron? Serio? Podaj jakiś przykład, bo akurat Cameron umie pisać sceny z ekspozycją, nigdy takiej głupiej łopatologii nie zauważyłem, w żadnym jego filmie.
Licznik na bombie w każdej scenie wyprawia takie rzeczy... ech, ten montaż.
(12-03-2016, 22:49)military napisał(a): Jak dla mnie numer z zamknięciem całej policji, co do ostatniego policjanta, w kanałach klasyfikuje ten film jako najgłupszy w historii kina.
Może nie najgłupszy, ale jeden z najgłupszych na pewno i w tym filmie to zdecydowany numer #1 wśród absurdalnych pomysłów Nolana.
12-03-2016, 23:05
Captain Skullet
Liczba postów: 20,368
Liczba wątków: 128
Zamknięcie całej policji (ale nie do ostatniego, kilku jednak zostało), trzymanie całej policji w tych kanałach i jej dokarmianie i na koniec szarża całej policji - kilka osób strzela ale chyba ślepakami a potem cały tłum idzie na piąchy. nożeszkurvajapierdole...
Cytat:Cameron? Serio? Podaj jakiś przykład
W Avatarze kolo tłumaczy Sigourney co to Unobtanium, bo na pewno tego wcześniej nie wiedziała. Nie mógł ktoś tego tłumaczyć głównemu bohaterowi?
W Aliens na tej całej rozprawie wychodzi na to, że Ripley już to wszystko powiedziała, słuchacze już to wszystko słyszeli, ("jak już mówiłam") ale powtarza po raz drugi - w skrócie - dla widza.
Ten pierwszy przypadek jest tak samo durny jak ekspozycja w wydaniu Nolana, ten z Aliens już mniej, ale też mi trochę zgrzyta.
12-03-2016, 23:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-03-2016, 23:25 przez Gieferg.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,483
Liczba wątków: 29
Nie zapominajmy, że policja, po tych kilku miesiącach, wyszła w świeżutkich czystych mundurkach.
Pewnie prali je tam w międzyczasie, jak grali w karty.
Ta część to porażka, która ma mnóstwo wad a zalet... mniej niż wad.
(12-03-2016, 11:31)Phil napisał(a): Skyfall wygląda obłędnie, nie nudzi, jest emocjonujący...
Nie. Nie. Nie.
Jedyne co tam dobrze wygląda to sceny w Szanghaju. Co do reszty - nudzi i nie jest emocjonujący :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
13-03-2016, 00:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-03-2016, 01:31 przez shamar.)
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
(12-03-2016, 18:05)Phil napisał(a): Lolrens, obronisz arcydzieło Nolana, czy wolisz strzelać suchary o MCU i TFA?
O filmie już tyle razy było powiedziane i z mojej strony też, że nie czuję potrzeby się jakoś powtarzać. Jak już wielokrotnie pisałem film ma wady i dziury scenariuszowe, ale nigdy nie powiedziałbym, że jest nudny. I niech to będzie na razie tyle z mojej strony.
13-03-2016, 02:01
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,438
Liczba wątków: 67
(12-03-2016, 23:17)Gieferg napisał(a): W Avatarze kolo tłumaczy Sigourney co to Unobtanium
Nic takiego nie ma miejsca. Kolo raczej w przypływie złości przypomina jej, dlaczego w ogóle znajdują się na Pandorze.
13-03-2016, 02:05
Captain Skullet
Liczba postów: 20,368
Liczba wątków: 128
Oczywiście, że jej NIE TŁUMACZY, ale wali typową gadkę informacyjną dla widza, dokładnie jak to, co mówi kolo w TDKR.
13-03-2016, 02:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-03-2016, 02:51 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
@Gieferg
1. W samej Incepcji, TDKR, czy Interstellar można znaleźć więcej przykładów łopatologicznie napisanej ekspozycji niż we wszystkich filmach Camerona razem wziętych.
2. Podane przez ciebie przykłady to oczywiście ekspozycja, ewidentnie bardziej dla widza niż bohaterów filmu, ale napisana jest okej, nie ma w niej tak oczojebnej łopatologii jak u Nolana. Nie ten poziom.
3. Tych dwóch panów nie powinno pojawiać się w tym samym zdaniu, chyba, że ma ono podkreślać "Cameron > Nolan". :P
A motyw z zamknięciem policji jest koszmarnie głupi. Mój ociec nie lubił filmowych Batmanów, ale obejrzał Początek (puściłem mu na VHSie, jednym z ostatnich kupionych w moim życiu), nawet 2 razy i podobał mi się. Obejrzał TDK (był nawet w kinie) i mimo kilku zgrzytów (stwierdził, że film to większa "bajka", denerwuje go zwłaszcza pościg, w którym Joker naparza czym popadnie w policje, a żaden policjant, nawet rozgadany pasażer Gordona, nie odpowiada ogniem) też mu się podobał. Na TDKR byliśmy w IMAXie i... przez dwa dni, kto by go nie zapytał jak wypad do wawy, cisnął z TDKR, że był chyba najgłupszy ze wszystkich Batmanów jakie powstały, głupszy od tego ze Schwarzeneggerem, a motyw z zamknięciem policji był najgłośniej przez niego krytykowany. :P
Dobrze, że Nolan to na tyle dobry reżyser, że z tak głupiego i rozczarowującego filmu potrafił nakręcić tak dobrze dające się oglądać widowisko, z bdb muzyką, zdjęciami, efektami, kilkoma kreacjami aktorskimi (Bale, Hardy, Hathaway) i emocjonującymi scenami.
13-03-2016, 11:06
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,438
Liczba wątków: 67
(13-03-2016, 02:46)Gieferg napisał(a): Oczywiście, że jej NIE TŁUMACZY, ale wali typową gadkę informacyjną dla widza, dokładnie jak to, co mówi kolo w TDKR.
To nie jest dokładnie to samo. Przede wszystkim wspomnienie o Unobtanium jest jedynie częścią większej sceny i zostaje zapodane bardzo wiarygodnie. Poza tym to nie jest tak, że kolo wykłada jej jakąś suchą formułkę, tylko zwyczajnie przypomina jej prawdziwy ich cel, bo w jego mniemaniu babka trochę się zapomniała. Nie mówiąc już o tym, że Grace jako naukowiec będący na Pandorze z kompletnie innych przyczyn wcale nie musi wiedzieć wszystkiego o tym minerale (np po ile się sprzedaje), zatem Twój argument jest czepialskim inwalidą.
13-03-2016, 17:31
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Jest ekspozycja i jest ekspozycja, często to zło konieczne które w scenariuszu znaleźć się musi, pytanie brzmi jak zostanie sprzedana i w jakim stopniu nasycony nią będzie skrypt, a w efekcie film. W Avatarze jest ledwie JEDNA taka, wspomniana scena dialogowa i służy ona przekazaniu widzowi pewnej wiedzy. Gorzej, jeśli ekspozycja polega na tłumaczeniu widzowi fabuły, czyli tego, co a) wie b) czego może się sam domyślić. Nolan niestety łapie się właśnie na tę drugą kategorię i z ekspozycją u Camerona ma niewiele, poza pojedynczymi przykładami, wspólnego.
Wkrótce w ramach przygotowania do seansu BvS biorę się za 7 filmów z Batmanem i 6 z Supermanem, także czeka mnie kolejna powtórka Nolanów (TDKRa obejrzę po raz pierwszy w stałym AR, thanks Netflix!), ale czytając dyskusję tutaj byłem dosłownie zmęczony i znudzony wałkowaniem po raz nie wiadomo który tego samego, więc wrażenia po seansie Nolanów zachowam dla siebie :)
13-03-2016, 18:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-03-2016, 18:26 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Mam nadzieję, że nie. Czekam na twoje opinie, a zwłaszcza czy jesteś już przekonany, że Begins > reszta Batmanów Nolana.
A właściwie nie tylko Nolana. ;)
A tak w ogóle to dyskusję tutaj, swoją recenzją po powtórce, zaczął Gieferg... który jest autorem wątku popremierowego:
http://forumkmf.pl/Thread-The-Dark-Knight-Rises-2012-temat-spoilerowy--2747
:P
13-03-2016, 19:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-03-2016, 21:18 przez Juby.)
chuck
Liczba postów: 1,527
Liczba wątków: 0
Ja nie wiem co takiego sprawia, że Begins jest uważany za tak dobry, to niezły film, jako Batman na pewno lepszy od TDK, jako ogólny film to gorszy od TDK.
Ale i tak batmany Burtona są naj, naj, naj, bo Keaton zagrał coś, co sprawia, że gdy patrzysz na jego batmana, to widzisz gościa pewnego siebie, trochę zmęczonego, trochę pochłoniętego swoją misją, na pewno to rola lepsza i wygląda trochę tak jakby nawet Keaton się nie starał, a tak mu dobrze wyszło, z kolei Bale się stara, a co zrobił ze swoim Batmanem później to wie każdy (psss, stał się drugoplanową postacią).
13-03-2016, 21:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-03-2016, 21:18 przez Szpeku.)
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(13-03-2016, 21:15)Szpeku napisał(a): Ja nie wiem co takiego sprawia, że Begins jest uważany za tak dobry
Przykro mi z tego powodu. Jedyne co mogę ci polecić to oglądanie filmu dzień w dzień, aż w końcu zrozumiesz. ;)
13-03-2016, 21:32
|