Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Zaliczone.
Zacznę od tego, że za film wziąłem się zachęcony waszymi komentarzami. Trailer zwiastował dupę, komentarze po seansach rzecz bardzo dobrą. Jak to często bywa, prawda leży gdzieś po środku. Reżyseria, aktorstwo (choć wiele do zagrania tutaj nie było), oryginalny koniec, klimat - to się udało. Co nie wyszło, to:
- nadmierny patos, którym nasączona jest cała ta historia,
- twardziel Neeson od połowy filmu zmienia się w Matkę Teresę,
- cyfrowe wilki (prawdziwych użyto jedynie podczas przeprawy z samolotu do lasu),
- kilka niewyjaśnionych kwestii "survivalowych" lub ich olanie (np. kwestia picia lub dlaczego goście nie zabrali reszty mięsa z opieczonego zwierza do plecaków).
Generalnie to niepusty, solidny survival, który dość mocno rozmywa współczesna technika filmowa, kilka niedomówień oraz brak zdecydowanego tupnięcia (wątek przeszłości i "żałoby" bohatera ostro tu namieszał). Na PieCykach i DVD warto obejrzeć, ale już wypad do kina lepiej dobrze rozważyć.
7 / 10
21-02-2012, 14:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-02-2012, 14:02 przez Anielski_Pyl.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Przyznam że wątki dramatyczne w niektórych momentach są zbytnio rozwleczone, a powolne ujęcia tylko potęgują te stagnację. Tak czy siak to dobry dramat - survival. Z mega końcówką >> Liam chyba jednak ubił tego wilka, jest krótkie niedokończone ujęcie po napisach końcowych, jednak szybko się ucina pewnie ze względu na obecną wersję w sklepiku. Tak czy siak z miłą chęcią dołączę go do kolekcji.
7/10
21-02-2012, 16:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-02-2012, 16:25 przez Predator895.)
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Czy to było w finale, czy tylko podobnie brzmi?
Film dobry, w czasie oglądania świetny, sporo gritu, można sobie dopowiedzieć pewną paralelę między ludźmi a wilkami, ale po seansie niewiele zostaje. Jakoś bardzo szybko blednie, nie mam zbyt wielu zarzutów, ale mam wrażenie, że mogło być lepiej. Ale chyba wyprawa do kina będzie.
Zwiastun koncertowo wypacza klimat i ideę filmu.
04-03-2012, 12:51
Stały bywalec
Liczba postów: 13,251
Liczba wątków: 77
Survival niemalże doskonały. Niemalże, bo parę rys trochę obniża ocenę filmu. Przede wszystkim zajebisty klimat, chłód, atmosfera zagrożenia, aktorstwo, surowość i wszechobecna beznadziejność - Carnahan perfekcyjnie rozłożył te akcenty i dlatego The Grey ogląda się na krawędzi fotela. Liam daje tu takiego czadu, że aż mam ochotę wybudować mu pomnik. Do tego świetnie skrojona końcówka:
zwiastun był bardzo mylący bo walka z wilkiem zostaje ucięta i nie ma Neesona biegnącego z tulipanami
Carnahanowi zdarza się czasem przedramatyzować. Lajama napadają wizje z żonką. Raz, czy dwa mogło być, ale kiedy już milionowy raz ta sama aktorka, w tej samej pozycji wypowiada te same słowa - robi się to "passe". Również niektóre ujęcie są zrobione "na lirycznie" choć lirycznie nie są, zalatuje trochę grafomanią, ale dobrze, że tego jest względnie mało.
Bardzo dobry, wssysający, angażujący film o naturze, walce z własnymi słabościami i..przeznaczeniem?
8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
23-03-2012, 09:55
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 0
Nie będę powtarzał tego samego więc ograniczę się do stwierdzenia, że The Grey to najlepszy survival jaki było mi dane zobaczyć od dłuższego czasu. Film na poziomie Taken, Liam nie zawodzi aktorsko i jest wiarygodny jak cholera.
Zdjęcia naprawdę dobre i surowe, a przez to pięknie podkreślają dramaturgię. Dawno nie przeżywałem takich emocji w kinie i to na tak prostym formalnie obrazie.
8/10
25-03-2012, 12:26
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,140
Liczba wątków: 67
Ja też jestem na tak - bardzo dobry film, ostry, rzeczowy, bezpardonowy, zimny. I szczerze mówiąc nie przeszkadzały mi wilki, które ani tak tragicznie nie wyglądały, ani ich za dużo widać nie było; ani żadna ze scen 'duchowych' nie była zła. Osobiście wywaliłbym jedynie końcowe retrospekcje (90 minutowy film i trzeba na nowo pokazywać początek? łopatą to wszystko, oj łopatą) i zmienił nieco ostatnią rozmowę dwóch bohaterów. Natomiast cała reszta cymes - końcówka miażdży.
8 / 10
06-04-2012, 19:57
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Bardzo dobry. Choć stosuje tanie chwyty emocjonalne - mnie na nie złapał. W zasadzie wywaliłbym tylko scenę po napisach - reszta jest dobra taka, jaka jest. Bardziej kłamliwego trailera nie widziałem od dłuższego czasu. Nawet wilki nie wyglądają tak źle jak na nim.:) 9/10
07-04-2012, 21:50
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,140
Liczba wątków: 67
kurde, nawet nie wiedziałem, że po napisach była dodatkowa scena - niemniej zaglądnąłem na tubę i te kilka sekund trudno mi nazwać nawet rozsądnym ujęciem...
08-04-2012, 00:56
pomazaniec boga VHS-ów
Liczba postów: 2,089
Liczba wątków: 3
Ta dodatkowa "scena" jest zupełnie niepotrzebna, a do tego zabija fajne niedopowiedzenie. Kilka sekund, a mocno psuje efekt. Sam się cieszę, że obejrzałem ją dopiero na YT, a nie w kinie.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
08-04-2012, 02:14
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Po obejrzeniu filmu, a przed pójściem spać, zapomniałem sprawdzić jego polski tytuł, i zastanawiałem się, co takiego wymyślili tym razem nasi geniusze marketingu.
W pułapce wilków?
Szare zło?
Walczący z wilkami?
Rozczarowałem się. "Przetrwanie"? Pfffffrrr. Wyjątkowo się nie wysilili.
08-04-2012, 09:24
Stały bywalec
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 1
(08-04-2012, 02:14)Motoduf napisał(a): Ta dodatkowa "scena" jest zupełnie niepotrzebna, a do tego zabija fajne niedopowiedzenie. Kilka sekund, a mocno psuje efekt. Sam się cieszę, że obejrzałem ją dopiero na YT, a nie w kinie.
Dokładnie, te niedopowiedzenie było o wiele fajniejsze. Sam nie wiedziałem, że jest jakaś scena po napisach i gdyby nie military to nie wiedział bym dalej.
Co nie zmienia faktu, że i tak film pozostaje dla mnie wciąż bardzo mocno średnią pozycją. Tak na 5/10
08-04-2012, 15:31
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
(08-04-2012, 00:56)Mefisto napisał(a): kurde, nawet nie wiedziałem, że po napisach była dodatkowa scena -
Patrz sześc postów wyżej :P
08-04-2012, 16:08
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Na końcówkę napisów sam przewinąłem głównie z przekory. Nie sądziłem, że do takiego filmu, po takim zakończeniu można jeszcze coś dodać. Pomyślałem, że będą niezłe jaja, jak dadzą scenę po napisach. Jaj niestety nie było, tylko rozczarowanie.
Tak czy siak, ten film podoba mi się bardziej z każdą minutą. Zakup obowiązkowy.
08-04-2012, 17:09
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Kupiłem ten film w całości od początku do końca. Przypomniał mi, dlaczego Alien 3 to do dzisiaj niepobite arcydzieło zajebistości. Pierwsze słowa z offu zmroziły mi krew:
Robota na końcu świata. Zabójca na usługach koncernu naftowego. Nie wiem, dlaczego to robiłem, ale wiem, że to jest moje miejsce. Jestem wśród swoich. Wśród byłych skazańców, poszukiwanych i innych dupków. Wyrzutków społeczeństwa.
Film Carnahana jest dokładnie tak prosty jak monolog powyżej - grupa renegatów na zadupiu wszechświata walczy z nieznanym wrogiem - tym razem nie jest to mutant z kosmosu, ale gigantyczne wilki prawie jak z jakieś nordyckiej mitologii. I strasznie spodobała mi się zwrotka, którą wyszeptał na końcu Liam:
Once more into the fray.
Into the last good fight I'll ever know.
Live and die on this day.
Live and die on this day.
Ponadto chciałbym dodać, że The Grey kultywuje wartości, które bardzo sobie cenię. Naprawdę fajnie, że Joe Carnahan wrócił do twardego, męskiego kina z przesłaniem.
9/10
22-06-2012, 23:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-06-2012, 23:51 przez Mental.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Wszystko fajnie oprócz sceny po napisach.:)
23-06-2012, 07:42
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Zgadzam się z przedmówcami. Prawdopodobnie najlepszy film Carnahana. Jedyny minus jest taki, że film w pewnym momencie wchodzi w pewien survivalowo-horrorowy schemat, w którym bohaterowie odpadają po kolei i to w odpowiednich odstępach czasu, a dupek przestaje być dupkiem (w tym kontekście samo zawiązanie akcji było o wiele bardziej niestandardowe). Ale i tak bardzo solidna rzecz.
23-06-2012, 11:22
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Cytat:Wszystko fajnie oprócz sceny po napisach.:)
Nie widziałem tej sceny i w najbliższej przyszłości nie zamierzam tego zmieniać.
23-06-2012, 15:58
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Dla utrzymania równowagi we wszechświecie obejrzę tylko scenę po napisach, bez oglądania filmu. Robię to dla Ciebie Mental! I dla Świata!
23-06-2012, 16:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-06-2012, 16:10 przez Gal Anonim.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
Dobry, angażujący emocjonalnie film. W sumie serio przejąłem się losem bohaterów i pomimo tego że potem ginęli już taśmowo, to każda z tych śmierci była w jakimś stopniu przygnębiająca, szczególnie moment . Poza tym czuć ten klimat beznadziei, co potęguje sceneria, a film pomimo (niekiedy zbyt) wolnego tempa nie nudzi. Fakt, że czasami niektóre sceny dłużyły się do przesady, ale nie było tego dużo. Udany seans.
11-07-2012, 22:01
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Spoko film, ale bez rewelacji.
Na plus wiadomo, Neeson, śnieżna sceneria, trochę napięcia i poczucia beznadziei.
Na minus? Motyw zmarłej żony, te wstawki i powracający list, wnoszące do filmu i postaci Neesona jedno wielkie NIC, a zabierające czas ekranowy. Skoro o tym już mowa, 30 minut spokojnie dałoby się z tego wywalić bez żadnej szkody dla filmu, no i CGI wilków mogłoby być lepsze, bo kłuje w oczy aż (nie) miło.
6/10
05-04-2014, 22:33
|