Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(22-12-2019, 11:23)marsgrey21 napisał(a): Przeglądam sobie fora i recenzje i ludzie którzy nigdy nie mieli styczności z Wiedźminem są pogubieni w tym co się dzieje i nie dziwi mnie to.
Oglądając zastanawiałem się ilu zwykłych widzów zwyczajnie się od tego serialu odbije, ale też czy ja sam obejrzałbym do końca gdyby nie znajomość Wiedźmina 3.
Worldbuilding jest tu - bądźmy szczerzy - beznadziejny. Serial serwuje widzom mnóstwo nazw i zagadnień, żadnego z nich nie wyjaśniając. Koniunkcja Sfer wspomniana jest, ot tak sobie, dwa razy, i tyle. Chcesz wiedzieć co to, Widzu? To sobie wpisz w google...
Czasami nie ma niczego złego w pójściu najbardziej klasyczną drogą, tak jak to zrobiono we wstępie do serialowego Ciemnego Kryształu. Bardzo ładnie i przystępnie nakreślono geografię świata, panującą w nim sytuację itd. Jest różnica między nietraktowaniem widza jak idioty, a trzymaniem przed nim "w tajemnicy" informacji, dzięki którym serial byłby zwyczajnie ciekawszy i bardziej zrozumiały.
Fabularnie popełniono tu sporo błędów. Wędrówka Ciri to w większości nic niewnoszący zapychacz, który spokojnie dałoby się skrócić, np. Druidki które lubią rozstawiać po lesie lampy nadają się tylko do wycięcia.
22-12-2019, 12:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 12:41 przez Mierzwiak.)
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Ja czytalem sagę co najmniej raz, a i tak nie pamiętam o co dokładnie się rozchodziło z tą koniunkcją sfer.
Takie rozwleczenie wątku Ciri mogłby mieć sens gdyby jakoś rozwinęli jej postać ale patrząc na to co pokazał serial to mogli spokojnie jej wątek upchnąć w pierwszym i ostatnim odcinku.
Co do miksów z chronologią, widziałem na necie, że niektórym się to podoba bo daje widzowi zabawę z rozkminą, ale dla mnie jest to po prostu w większości niepotrzebne.
22-12-2019, 12:47
Dużo pisze
Liczba postów: 723
Liczba wątków: 0
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Gry mają swój temat.
22-12-2019, 13:24
Captain Skullet
Liczba postów: 20,420
Liczba wątków: 128
Cytat: Druidki które lubią rozstawiać po lesie lampy nadają się tylko do wycięcia
Driady.
Owszem, nadają się do wywalenia, bo tam powinno mieć miejsce pierwsze spotkania Geralta i Ciri, a skoro to zmienili i spotkania nie było to nie wiem na cholere komu te driady, no chyba, że bardzo chcą je wprowadzić "na przyszłość" bo jeszcze się pojawią. Tyle tylko, że skoro i tak już zepsuli ich główne pojawienie się, to jak dla mnie można je w tym momencie wywalić w całości i przepisać ich rolę na kogoś innego Glorfindel-Arwena style.
Przymierzam się do faneditu i coś czuję, że poleci 80% wątku Ciri.
22-12-2019, 15:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 15:14 przez Gieferg.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
No 80% wątku Ciri jest okrutnie nudne i niczego w sumie wartościowego nie dodaje. Odnosze wrazenie, ze chcieli tutaj zrobić trochę wątek Aryi z GOT, ale u Aryi coś się jednak cały czas działo ciekawego, a tutaj ta se biega, coś tam wizja, tu ktoś ją goni, i elo. Meh. O ile wątek młodej Yen był całkiem ciekawy to to to jest nudna.
22-12-2019, 15:35
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Wątek Yen jest też ciekawy, bo bohaterka choć przez większość czasu siedzi w jednym miejscu, to jako postać zmienia się i idzie do przodu.
Ciri przeciwnie - mimo że przemieszcza się w sensie fizycznym, to tak naprawdę przez sposób w jaki jest to poprowadzone tak naprawdę stoi w miejscu (jak cały jej wątek), jest cały czas tą samą przestraszoną dziewczyną.
W duecie z Geraltem powinna rozwinąć skrzydła jako postać, choć aktorsko już teraz jest naprawdę dobra i dzięki jej grze da się przeżyć jej niezbyt ciekawy wątek.
@Gieferg
Ups :P
22-12-2019, 15:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 15:45 przez Mierzwiak.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,420
Liczba wątków: 128
Jedna kiepska zmiana w odcinku 5 (który ogólnie jest dobry):
W serialu: w momencie gdy Jaskier wypowiada swoje życzenia w serialu pyta w pewnym momencie Geralta czego on by chciał, ten mówi, że "chce mieć święty spokój" po czym dżinn dowala Jaskrowi i odlatuje.
Tymczasem w książce: Jaskier startuje ze swoimi życzeniami, dżinn mu dowala bo to nie Jaskier ma prawo mu rozkazywać, Geralt próbuje coś zrobić i w końcu wypowiada "starożytne zaklęcie" które gdzieś zasłyszał, po czym dżinn odlatuje. Później okazuje się, że zaklęcie nie było żadnym zaklęciem, tylko odpowiednikiem "Go fuck Yourself", które dżinn potraktował jako życzenie Geralta...
To jest zmiana w stylu tych z polskiego serialu, mamy coś zabawnego, to zamieńmy na drętwe byle co. Bo tak.
Cytat: ale u Aryi coś się jednak cały czas działo ciekawego
Nope. Jeśli chodzi o tę częśc wątku ze szkoleniem u zabójców to było do dupy jak wątek Ciri tutaj (trafne porównanie :P) i miałem ochotę go pomijać przy oglądaniu.
Cytat:w jaki jest to poprowadzone tak naprawdę stoi w miejscu (jak cały jej wątek), jest cały czas tą samą przestraszoną dziewczyną.
I włąśnie dlatego u Sapkowskiego nie jest to opisywane, bo i nie ma o czym pisać. Później są tylko drobne wspominki i tyle. Więcej nie trzeba. Ci się uwzięli, że Ciri ma być od początku jedną z głównych postaci i pokazują etap jej życia z którego na dobrą sprawę niewiele wynika.
22-12-2019, 16:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 16:17 przez Gieferg.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(22-12-2019, 16:03)Gieferg napisał(a): Cytat: ale u Aryi coś się jednak cały czas działo ciekawego
Nope. Jeśli chodzi o tę częśc wątku ze szkoleniem u zabójców to było do dupy jak wątek Ciri tutaj (trafne porównanie :P) i miałem ochotę go pomijać przy oglądaniu.
Okej, ale mówisz o jakiejs 1/6 watku Aryi. :P Bo oczywiście, masz racje, ale nie licze tego, co się dzieje od 5-6 serii - tam się wszystko sypie. Ale do 4-5 serii większość wątku Aryi to złoto - relacja z Lannisterem, relacja z Houndem. A tutaj mamy Ciri śmigającą z elfiątkiem po sniegu. No i Arya, tak jak zauważył Mierzwiak w przypadku Yen, się zmieniała. Ciri to tak średnio.
W ogóle ten świat i postacie w serialu w większości wydają się dość malo wyraziste. Gdyby nie (niektórzy) aktorzy to wiele z nich w ogóle nie zapadałoby w pamięć.
22-12-2019, 16:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 16:22 przez Gal Anonim.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,420
Liczba wątków: 128
Ciri się będzie zmieniała i to dość drastycznie, ale nie na tym etapie, więc nie było powodu jej tutaj poświęcać tyle czasu.
Wątek Yennefer wypada znacznie lepiej, ale odziera ją z całej tajemniczości i jak dla mnie i tak byłoby lepiej, gdyby ją wprowadzono tak, jak w książce (czyli odcinek 5 - w książce zamiast orgii była ).
22-12-2019, 16:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 16:22 przez Gieferg.)
Mam nadzieję, że pojawiają się Szczury:)
22-12-2019, 16:25
Captain Skullet
Liczba postów: 20,420
Liczba wątków: 128
Stawiałbym, że najwcześniej w trzecim sezonie o ile powstanie.
22-12-2019, 16:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 16:31 przez Gieferg.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(22-12-2019, 16:20)Gieferg napisał(a): Ciri się będzie zmieniała i to dość drastycznie, ale nie na tym etapie, więc nie było powodu jej tutaj poświęcać tyle czasu.
Wątek Yennefer wypada znacznie lepiej, ale odziera ją z całej tajemniczości i jak dla mnie i tak byłoby lepiej, gdyby ją wprowadzono tak, jak w książce (czyli odcinek 5 - w książce zamiast orgii była ).
A w ksiażkach rozumiem, że motyw jej przemiany jest tylko zasugerowany, no nie? Tj. że Geralt sie tego domyśla, a nie, że to jest wprost powiedziane czy pokazane? Bo IMO to też byłoby ciekawsze. No, ale powiedzmy, ze to juz mocno subiektywny zarzut.
22-12-2019, 16:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 16:32 przez Gal Anonim.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,420
Liczba wątków: 128
Cytat:A w ksiażkach rozumiem, że motyw jej przemiany jest tylko zasugerowany, no nie?
W "Ostatnim życzeniu" pada wzmianka o garbusce, ale nigdzie chyba nie ma żadnych konkretów na ten temat.
22-12-2019, 16:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 16:41 przez Gieferg.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,621
Liczba wątków: 30
No więc po 2ch odcinkach nie rozumiem tego lamentowania. Może oglądam mało seriali i nie jestem przyzwyczajony do wyższej jakości ale szczególnie przy tak krytykowanym ep.1 nie widzę jakiejś żenady i przepaści jakościowej.
Natomiast odc 2 uważam za gorsze, tu tempo było słabe. Aczkolwiek rozumiem, że to właściwe takie wprowadzenie do prawdziwej historii.
Póki co 6+/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
22-12-2019, 16:55
Captain Skullet
Liczba postów: 20,420
Liczba wątków: 128
Cytat:No więc po 2ch odcinkach nie rozumiem tego lamentowania.
Jakiego lamentowania?
22-12-2019, 18:55
Dużo pisze
Liczba postów: 328
Liczba wątków: 0
Skończyłem całość i ogólnie jest dużo lepiej niż się spodziewałem. Aktorsko było wiele obaw, jednak kupuję zarówno Geralta jak i większość ważnych postaci. Jest trochę średniactwa i netfliksowatości, ale ogólnie dobrze się to ogląda (poza wątkami typu Driady z Brooklynu). Jestem też chyba dobrym odbiorcą serialu, bo książki czytałem dawno temu i z jednej strony łapię zarys świata i powiązania, a z drugiej nie pamiętam konkretnych wątków na tyle dokładnie, żeby wytykać nieprawidłowości scenariusza.
Drugi sezon biorę od strzała.
22-12-2019, 19:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 19:18 przez Salto.)
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Jestem po sześciu odcinkach i potencjał na pewno nie jest wykorzystany tak jak powinien. Niby akcja dzieje się na przestrzeni wielu lat, a postacie wyglądają cały czas tak samo, w naszej polskiej wersji było widać ten upływ czasu.
Wątek Ciri prezentuje się jak na doczepkę, Jaskier jest bardzo fajny, smok nie wiele lepszy niż u nas, Cavill wydaje się bezbarwny jako Geralt, a jego głos już zaczyna mnie męczyć...
22-12-2019, 19:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 19:51 przez marsgrey21.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Przykład niezrozumiałych dla mnie zabiegów operatorskich:
Zaczynamy ładną symetrią...
...kamera odjeżdża i postać stojąca po lewej stronie przechodzi na prawo...
...i ujęcie kończy się dziwnym, brzydkim kadrem w którym straszy pustka: jest nią zajmujący bardzo dużą część kadru stół, nad siedzącą przy nim postacią oraz z lewej, podczas gdy bohaterowie tłoczą się po prawej stronie.
Przez cały sezon było całe mnóstwo takich momentów w których ruch kamery, kąt pod jakim kręcono czy kadrowanie zwracało moją uwagę w nie ten sposób, co trzeba.
22-12-2019, 21:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 21:24 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 13,526
Liczba wątków: 77
Nie jestem psychofanem książek, czytałem tylko Ostatnie Życzenie, a gry przeorałem od góry do dołu włącznie z dodatkami.
Ten sezon to chyba takie "macanie" potencjału Wiedźmina - czy jest sens to robić dalej, z większym rozmachem. Bo w ostatecznym rozrachunku jak dla mnie to właśnie tego rozmachu jednak trochę brakuje. Serial nie wygląda źle, ale dobrze wyreżyserowane sceny mieszają się tutaj z taką scenograficzną pustką bez większego pomysłu. Mam wrażenie, że najwięcej roboty mieli tutaj amerykańscy Adasie Miauczyńscy, którzy zwiedzali pół Europy w poszukiwaniu odpowiedniego lasu ;)
Sama historia jest trudna do oceny. Kwik fanów i pretensje o braki, pomijanie lub niedosmażenie wielu wątków w pełni rozumiem. Gdybym przeczytał całość to pewnie sam bym wytykał luki lub duże uproszczenia. A tak odczułem tę historię jaką próbę sklejenia kilku wątków z opowiadań w taki sposób, aby doprowadzić do takiego a nie innego finału sezonu. Jest pokracznie, można się trochę pogubić, zwłaszcza gdy po 6 odcinkach odpalasz siódmy który robi pewnego rodzaju pętlę wokół poprzednich wydarzeń. Dlatego traktuję wyczyn Netflixa bardziej jako szansę przybliżenia widzom bohaterów, ich motywacji i cech, aniżeli budowę sensownej fabuły która ma budzić emocje. Ta nie budzi ich prawie w ogóle. Na dobrą sprawę śmierć kilku osób w ostatnim odcinku przyjąłem ze wzruszeniem ramionami. Samo przybliżenie postaci i ich osadzenie w świecie uważam jednak za dobre, a taka Yen bardzo dużo zyskała - jej tło jest chyba najlepsze z całej głównej trójki bohaterów.
Co do castingu - do Cavilla przekonałem się niemal od razu. Zwiastuny go trochę krzywdziły, ale jego chłodny ton, chrząknięcia, cięty dowcip, super przygotowanie fizyczne i czucie tej postaci są świetne. Henryk generalnie dowozi i widać, że żyje tym serialem i światem. Nawet jeżeli jego czek jest największym obciążeniem dla budżetu. Yen i Ciri także trafione, przy czym wątek Ciri jest kiepski, ale jeszcze gorszy jest jej przyjaciel murzyński elf. Jaskier jest zaś spoko - nie wkurza, jest odpowiednio zabawny, podoba mi się ta wersja.
Jako całość - z rezerwą 6/10 ale wierzę i chcę, aby cyfry po stronie Netflixa się zgadzały i żeby sypnęli 2x większym hajsem na realizację 2 sezonu.
Jak oceniam odcinki:
3, 5, 2 - 8/10
8, 7 - 6/10
1,6 - 5/10
4 - 3/10 (słabo przez antyklimatyczne sceny w Brokilonie i czarnego elfa)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
22-12-2019, 21:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2019, 21:41 przez Snappik.)
|