(23-07-2017, 15:14)Mierzwiak napisał(a): Nie wiem jak to się stało że przegapiłem:
(23-07-2017, 07:52)Juby napisał(a):
Najlepszy. Plakat. Marvela.
Fakt, patrząc na poprzedników nie jest to jakieś wielkie osiągnięcie. But wait, there's more! Uważam że to jeden z najlepszych plakatów ekranizacji komiksów w ogóle.
Pełna zgoda. Mogli dać mniej komputerowego Odyna, albo Karla Urbana w jego miejscr, ale i tak nie mogę przestać na niego patrzeć i chyba wyląduje na tapecie w telefonie.
Strażnicy 2 mieli spoko plakaty, ale nie tak dobre. A najlepszy z nich był czarno-biały z czerwonym tytułem.
(23-07-2017, 15:27)Proteus napisał(a): No patrze na Goldbluma, i co? Tak jak pisałem, kontekst wizualny ma znaczenie. (...) Sprowadzanie tego do bronienia trykoterii w jednym filmie, a atakowania w drugim, jakby pomiedzy tymi elementami był znak równości, jest niesprawiedliwe.
Oczywiście to, że Loki, Thor, jaki i cały ten Asgard wyglądają jarczmarcznie i plastikowo postanowiłeś pominąć :)
Czepiasz się jakiegoś cyborga (który rzeczywiście wygląda nieciekawie) a może on właśnie ma mieć taką minę i być takim drewnianym sztywniakiem? Też konwencja.
PS - i bądźmy poważni. Nie ma wielkiej różnicy między trykociarzem z filmu Marvela a tym z filmu DC. Oba filmy to bzdury komiksowe, tylko czasami różniące się konwencją.
U Ciebie zażenowanie wywołuje w zwiastunie cyborg a u mnie wywoływało "kijostwo w odwłokach" chyba w zwiastunach "Avengers 2", gdzie pompatyczna muzyka sugerowała z jakim to poważnym filmem dramatem mamy do czynienia bo kilku palantów w pelerynach i zbrojach będzie okładało się po ryjach i walczyło o "losy świata".
A dyskusja odnośnie palantów komiksowych to osobny temat, szczególnie to jakimi atrybutami różnią się między sobą, że aż zasługują na bycie pełnoprawnymi ważnymi boahterami ;)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Można krytykować projekty samych bohaterów, ich kostiumów itd., ale koniec końców liczy się to, by postać była wiarygodna w swoim własnym świecie / światach i zarówno DC jak i Marvel robią to z tak samo udanym skutkiem, bo że ich filmy różnią się stylistycznie to tylko i wyłącznie pozytyw.
23-07-2017, 18:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-07-2017, 18:27 przez Mierzwiak.)
(23-07-2017, 18:16)shamar napisał(a): Oczywiście to, że Loki, Thor, jaki i cały ten Asgard wyglądają jarczmarcznie i plastikowo postanowiłeś pominąć :)
Co niby postanowiłem pominąć? To, że wyglądają plastikowo pod względem technicznego wykonania, napisałem i to więcej niż raz. Ale przecież nie o to chodziło. A co do stylistyki, to ja tam nie widzę niczego jarmarcznego, przynajmniej nie w negatywnym sensie. To jest świadoma zabawa stylistyką i przedstawienie fajnych, cudacznych projektów w duchu nowej przygody i z komiksowym, przerysowananym wzięciem pewnych archetypów fantasy. Jak dla cała masa rzeczy bardziej interesujących i lepiej wyglądających od tego co pokazano w zwiastunie JL, który dla mnie był głównie wizualnie nijaki.
Nie każde przerysowanie i blichtr, są z góry tandetne.
Cytat:Oba filmy to bzdury komiksowe, tylko czasami różniące się konwencją.
"Tylko". No rzeczywiście, nieznaczna różnica.
(23-07-2017, 18:23)Mierzwiak napisał(a): Nie rozumiem tej kłótni o pajaców w trykotach.
Można krytykować projekty samych bohaterów, ich kostiumów itd., ale koniec końców liczy się to, by postać była wiarygodna w swoim własnym świecie / światach i zarówno DC jak i Marvel robią to z tak samo udanym skutkiem, bo że ich filmy różnią się stylistycznie to tylko i wyłącznie pozytyw.
A co tu jest do rozumienia? To nie jest żadna kłótnia o pajaców w trykotach (którzy zresztą byli jedynie przykladem rzeczy, które w tym zwiastunie wyglądają słabo), ani o różnice w podejściu do bohaterów u Marvela i DC. Chodziło tylko i wyłącznie o konkretne zapowiedzi, konkretnego filmu, jeg i wygląd części jego głównych bohaterów, który zresztą, jeżeli mnie pamięć nie myli, sam wyśmiewałeś, więc nie ma tu nic do rozkminiania, ani nie ma żadnej kłótni o pajaców, ponad tą prostą kwestię.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
23-07-2017, 18:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-07-2017, 18:52 przez Proteus.)
(23-07-2017, 18:48)Mierzwiak napisał(a): Obaj przywoływaliście też inne tytuły z obu uniwersów. Nie czytasz swoich własnych postów? :)
Wszystko co przywoływałem było podawane w kontekście omówienia podejścia z tego jednego filmu i jego zwiastunów (no i może BvS, bo to praktycznie to samo). Z mojej strony nie było tu żadnej dyskusji na temat podejścia DC czy Marvela do swoich bohaterów (nawet czysto wizualnego), bo to dużo szerszy temat.
Zresztą jak sam napisałeś:
Cytat:Można krytykować projekty samych bohaterów, ich kostiumów itd
Generalnie:
Cyborg wygląda do dupy i cringe'owato. Flash wygląda do dupy. WW jest ok. Aquaman jest bardzo ok. Batman wygląda gorzej niż w poprzednim filmie. Wszyscy bohaterowie w zwiastunach są pokazani na tle czegoś co wizualnie jest kompletnie miałkie, w większości przypadków. Generalna szarobura stylistyka bez grosza autentycznego mroku, zapowiada się na tak samo mehową jak w BvS. Zwiastuny oprócz kilku pojedynczych sekund nie dają mi za grosz tej rzekomej, Snyderowskiej epickości. Zwiastun Thora pomimo plastikowości, przynajmniej serwuje całe multum rzeczy, które cieszą oko i reprezentują sobą komiksowość w pozytywnym znaczeniu, która może rewanżować techniczny i inscenizacyjny plastik. Coś czego zwiastunom JL brakuje. To wszystko co miałem na myśli swoim otwierającym postem.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
Tylko mnie od Skurge i Hel znacznie bardziej ciekawi Surtr? Jego ujęcie z końca jest GENIALNE, wygląda znakomicie i aż boje się, że to popsują w samym filmie. Widziałbym do walki z nim Strange acz jak mówiłem, pewnie skończy się na niewielkiej roli.
Wiem, że nadal brat Kolekcjonera mnie nie przekonuje a jedyny rozczarowujący design to ten areny bo liczyłem, że będzie wyglądała zupełnie inaczej. No, ale nie można mieć wszystkiego.
(23-07-2017, 20:04)Mierzwiak napisał(a): Zdecydowanie bardziej od kolejnego randomowego kawałka CGI interesuje mnie jedna z najlepszych żyjących aktorek wcielająca się w boginię śmierci :)
Chodziło mi bardziej o aspekty wizualne itp, źle to sforumowałem.
Nie widziałem w akcji Vulture, ale...eeee, na razie jeszcze MCU nie pokazało mi w 100% dobrego villaina a miało świetnych aktorów w tych rolach. Cate ma potrzebną charyzme itp, ale jak się przyglądam bliżej tej postaci to mam wrażenie, że wyjdzie villain jak z większości bajek o księzniczkach ze złymi macochami :p Wiem, dziwne skojarzenie.
Na ten moment jedynym w pełni uformowanym villainem w tym universum jest Loki, tyle, że teraz bardziej pełni funkcje antybohatera niż antagonisty, a Keaton odegrał podobną laurkę jak Bridges w pierwszym Iron Manie więc w sumie nie ma o czym mówić, a chyba wszyscy chcemy by taki przeciwnik w MCU był naprawdę konkretny, a nie działał na zasadzie "zniszczę was bo tak, zemszczę się bo tak, zabiorę ci wszystko bo tak".
(23-07-2017, 20:07)Szpeku napisał(a): Czyli już oficjalnie ta postać pełni rolę "Śmierci" w MCU i darują sobie wprowadzenie jej pełnoprawnej wersji z komiksu.
Ale nie jest "Śmiercią" samą w sobie, a tak sobie to wszystko układam, że jeśli będą chcieli zachować motywację Thanosa, czyli miłość do "Śmierci", to nie będą chcieli tworzyć chaosu wprowadzając inkarnację śmierci, tylko zastąpią ją Helą.
W filmie tez nie jest Śmiercią. A przynajmniej nic na ten temat nie wiadomo w tej chwili. A teoria, ze ona zastąpi Śmierć jako obiekt zainteresowania Thanosa jest już dość stara. Niemniej mam nadzieje, ze tak nie bedzie.