Trylogia Back to the Future (1985-1990)
Ghostbusters II dla mnie jest lepszy niz w czasie premiery byla o tym filmie opinia krytykow, ale jednak gorszy od jedynki. W zasadzie powtorka z rozrywki (choc nadal na poziomie), uproszczona i zmiekczona wzgledem oryginalu, bardziej komercyjna i swiadoma swojego brandu. Dla mnie to nadal 80s klasyka, ale jednak oczko nizej niz jedynka.

Gremlins 2 to byl dla mnie kolejny sequel lepszy od czesci pierwszej, ktory katowalem na VHS, a ktory znowu, mial wiekszy rozmach i lepsze efekty, takze byly to dla mnie pyszne chrupki dla mozgu :) Po latach obie czesci stawiam na rowni, za inne rzeczy.



Co do BTTF to:

cz. 1. 8.5/10

cz. 2. 7.5/10

cz. 3. 7/10
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
BTTF poniżej dyszki na dyszke to dla mnie zawsze znak zapytania. Blockbuster idealny, film który odcisnął popkulturowy stempel a do tego najlepszy film o podróżach w czasie. Prove me wrong.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Do tego jedynka powinna być stawiana za wzór scenopisarstwa. Każda scena, każdy wątek, nawet każdy dialog ma tam znaczenie - jeśli nie dla fabuły, to chociaż jako gag. Spokojnie można ten scenariusz wykładać na studiach.

(03-01-2023, 01:53)BezcelowyAlbatros napisał(a): Są też, całkiem niezłe, komiksy od IDW Publishing, które ładnie rozwijają to uniwersum i uzupełniają pewne luki
Tak, komiksy są spoko. W scenariuszach maczał palce Bob Gale, więc też są zgodne z filmami. Oprócz tego był serial animowany, w którym Doc Brown prezentował jakiś eksperyment naukowy na początku i końcu każdego odcinka. Sam serial koncentrował się na rodzinie Brownów (choć Marty też się pojawiał) i zawierał dziwaczne pomysły fabularne na przykład DeLorean mógł zamieniać się w walizkę. Zresztą zarówno Gale jak i Zemeckis stwierdzili kiedyś, że nie jest kanoniczny względem filmów. Pojawiło się też kilka powiązanych z nim komiksów.

[Obrazek: 2015-10-21_1456.jpg?w=520&ssl=1]

No i wreszcie była quasi-kontynuacja w postaci "Back to the Future: The Ride", czyli atrakcji w parku rozrywki. Fabuła rozgrywała się po filmach. Doc Brown wrócił i otworzył instytut naukowy. Ale Biff się tam włamał, ukradł odtworzonego DeLoreana i widz rusza za nim w pogoń. Atrakcję już chyba zamknięto, ale można obejrzeć całość w Internecie.

Do tego pojawił się musical, a nawet zrobili niedawno planszówkę. A kilka tygodni temu ruszył jakiś nowy sklep z gadżetami (firmowany przez Foxa i Lloyda).
Generalnie to uniwersum wciąż żyje.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Wspaniale kino, takie z cyklu serduszka na filmwebie (robia to jeszcze?) i tak dalej, ale dyszki nie dam zadnej czesci :)

Moglbym moze naciagnac pol oczka kazdej odslonie...

https://media.tenor.com/Vptu0XlKwpkAAAAC/pawn-stars.gif

(ok)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(03-01-2023, 01:53)BezcelowyAlbatros napisał(a): Są też, całkiem niezłe, komiksy od IDW Publishing, które ładnie rozwijają to uniwersum i uzupełniają pewne luki 

Była też kreskówka (bo w tamtym czasie to każdy hollywoodzki przebój miał animowaną adaptację) będąca kontynuacją trójki. I jako ciekawostkę podam, że zawiera wstawki aktorskie z samym Lloydem jako dr. Brownem:

Odpowiedz
Wiemy, wiemy. Dirk już o tym nawet napisał :)

Odpowiedz
Teraz zauważyłem :(.

Odpowiedz
Obejrzałem trylogię BTTF z córką, zdaje się, że podziela moje zdanie o wyraźnej tendencji spadkowej, ale ja nie o tym - czy ktoś jest w stanie powiedzieć jaki jest sens tego, że w części III Lea Thompson gra żonę przodka Marty'ego?

A ta scena z rozpędzaniem pociągu na końcu to jest baaaardzo skuteczny środek nasenny. Oczy mi się co chwilę zamykały.

Odpowiedz
Sens jest taki by Lea Thompson miała co grać, swoją drogą Michael J Fox wygląda w tych rudych włosach jak Eric Stolz. Ironia losu.

Odpowiedz
Cytat:Sens jest taki by Lea Thompson miała co grać

No właśnie tak pomyślałem, bo innego sensu w tym nie ma :)

Odpowiedz
Sens takiej a nie innej obsady to pokazanie podobieństwa postaci z pierwszych części do ichnich przodków. I nic innego.

Odpowiedz
Aha, no, fajnie, z tym że w tym konkretnym wypadku to wyjaśnienie nie działa, bo czyim przodkiem jest tu postać Thompson?
Przecież nie matki Marty'ego, tylko jego ojca.

Odpowiedz
Naprawdę, nie jestem w stanie ci pomóc.

Odpowiedz
Podejrzewam, że gdyby Crispin Glover nie strzelił focha na producentów, to on grałby przodka Marty'ego z Dzikiego Zachodu.

Odpowiedz
(21-03-2023, 08:14)Gieferg napisał(a): A ta scena z rozpędzaniem pociągu na końcu to jest baaaardzo skuteczny środek nasenny. Oczy mi się co chwilę zamykały.


Kiedys, za mlokosa sie na niej tradycyjnie meczylem, ale robiac sobie ostatnia powtorke przeszedlem bez problemu. Przy czym to ciagle chyba najnudniejsza scena/sekwencja w calej trylogii.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Zdecydowanie. Przynajmniej ze dwa razy za długa. W ogóle trzecia część powinna być krótsza o co najmniej 15 minut, bo strasznie się wlecze.

(21-03-2023, 13:58)Doppelganger napisał(a): Naprawdę, nie jestem w stanie ci pomóc.
Żeby być w stanie pomóc, trzeba najpierw kumać na czym polega problem.
Może kiedyś do tego dojdziesz, bądźmy dobrej myśli.

Odpowiedz
Sam po powtórce jakiś czas temu drapałem się w głowę na widok Thompson w roli przodkini Marty'ego (istnieje takie słowo jak "przodkini"? - zresztą nieważne, wprowadzamy feminatywy, yay!), bo to jest, kurczę pieczone, tak bardzo bez sensu, że głowa mała. Ale gdzieś tam w sieci wyczytałem, że niby obrazuje to, iż mężczyźni w rodzie McFly'ów mają dziedziczny pewien określony gust do kobiet. No, powiedzmy, że jest to jakieś wytłumaczenie, choć naciągane jak guma w gaciach i nadal ogląda się to dziwnie.

Odpowiedz
Nie wiem nad czym to główkowanie, BttF bliżej do komedii niż poważnego sci fi, więc oczywiście, że nie szczypali się z tym kto kogo gra, a jak nie mogli pracować z Gloverem to dali dublera ustawionego do góry nogami, to samo z Thompson.

Odpowiedz
Nie wiem z której strony to jest "to samo".

Odpowiedz
Też nie widzę tu analogii.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ojciec chrzestny - najlepsza trylogia świata:) deina 235 60,469 05-06-2026, 22:08
Ostatni post: Paszczak
  Żołnierze kosmosu - (już dawno) trylogia military 153 44,210 18-05-2026, 23:26
Ostatni post: Rozgdz
  Trylogia The Mummy (1999-2008) Danus 149 36,985 10-02-2026, 22:20
Ostatni post: OGPUEE
  Trylogia Martwe zło (Evil Dead, 1981-1992) Szaman 37 22,589 05-01-2023, 11:18
Ostatni post: Corn
  Trylogia dolara- TO dopiero jest najlepsza trylogia świata;) apone 105 54,477 02-10-2022, 23:12
Ostatni post: Bibliomisiek
  Trylogia wietnamska Olivera Stone'a military 7 14,949 13-02-2020, 02:53
Ostatni post: Gieferg
  Trylogia Duch Goro Gondo 1 2,725 14-07-2012, 18:37
Ostatni post: shamar
  Trylogia Millennium Hannibal 110 24,610 13-01-2012, 10:51
Ostatni post: Snappik
  Trylogia Ocean's military 0 1,953 12-04-2011, 10:07
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości