18-05-2014, 12:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2014, 12:42 przez Snuffer.)
|
Twin Peaks - serial (ABC / Showtime, 1990-2017) i film Fire Walk With Me (1992)
|
|
Jakby kogoś interesowało, to od swoich rosyjskich kolegów mam info, że dostali już w łapki swoje egzemplarze BD i chętnie pożyczają, również używając sieci Internet.
O całym serialu wiem tylko tyle, że zajebisty, jest morderstwo, jakiś agent Cooper, kojarzę też muzykę - nic więcej. Za tydzień zaczynam urlop i już zacieram rączki na maratonik :) 21-07-2014, 10:52
To chyba było kręcone w 4:3. Jak Ci przeszkadza, to możesz sobie włączyć zooma w telewizorze :)
21-07-2014, 12:33
Albo "zgniatacza".
Grubasy, z dyniami albo półgłówki. Wolna wola.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 21-07-2014, 13:14
Recenzja wydania BD + screeny:
http://www.dvdbeaver.com/film4/blu-ray_reviews_62_/twin_peaks_blu-ray.htm Piękne! 24-07-2014, 18:38
Jestem po pierwszych czterech odcinkach, na razie bezdyskusyjne 10/10.
Co mnie zaskoczyło, to, że serial z wczesnych lat 90 może mieć tak zajebiste zdjęcia - cudo, zwłaszcza w pilocie. Jedyne co mnie wkurza to fakt, że odcinki reżyserowane przez Lyncha kopią tyłek mocniej niż te gdzie nie stoi za kamerą, szkoda, że kolejny raz da popis dopiero w 2x01. 11-08-2014, 13:41
Kurcze, tak oglądam te screeny z wydania na blu i trochę żałuję, że nie poczekałem z powtórką. Z drugiej strony straciłbym dodatkową atrakcję w postaci zobaczenia i posłuchania Lyncha na żywo kilka czy kilkanaście godzin po obejrzeniu ostatniego odcinka, co było przeżyciem niewiele mniej surrealistycznym niż sam serial.
Bo ogólnie wiadomo, 10/10 pomimo spadku poziomu w drugim sezonie (częściowo wynagrodzonym przez znakomity finał). Nie będę oryginalny - klimat, klimat i jeszcze raz klimat. A poza tym postaci, aktorstwo, humor. Sam byłem zaskoczony własnym zachwytem, bo generalnie takie "starocie" często nie wytrzymują u mnie próby czasu a mimo, że kocham początek 90s na przykład w muzyce to z telewizją i nawet filmem bywa dużo gorzej. A tutaj o dziwo zagrało wszystko - nawet stylówy i przerysowanie niektórych bohaterów. No przecież taka Lucy w innym otoczeniu byłaby w topie wkurwiających postaci. Edit: a nie, jednak nie jest idealnie - taka Nadine tylko wkurwia a w drugim sezonie było kilka wątków przynajmniej słabych. 11-08-2014, 14:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-08-2014, 14:20 przez PropJoe.)
No właśnie - Nadine i wątek supersiły to taka głupotka, w dodatku nie prowadzi nigdzie. Heather Graham za to w drugim sezonie <3
11-08-2014, 19:50 PropJoe napisał(a):Bo ogólnie wiadomo, 10/10Ja tam nie jestem pewien najwyższej oceny dla całości, na razie gniecie jajka, ale coś czuje (a wy mnie utwierdzacie w tym przekonaniu), że będą pojawiać się słabe, poschizowane motywy, które serialowi na cholerę. Ulubiona scena póki co: nie będę oryginalny, ale sen Coopera z 3. odcinka. 11-08-2014, 20:44
U mnie chyba to jest taka dycha, jak u niektórych dla Breaking Bad, czyli są słabsze elementy, ale te dobre są tak dobre, że i tak nie sposób obniżyć ocenę.
No a poschizowanych motywów jest sporo i czym dalej, tym większa rolę odgrywają. Ale z tego co pamiętam, po tym jak już się człowiek oswoi z tym, w jakim kierunku wszystko zmierza, problemem nie jest "poschizowanie" tylko namnożenie zapychających wątków słabych i niepotrzebnych. Niemniej warto się przemęczyć. Ja się na tyle wkręciłem, że poszło raczej bezboleśnie. 11-08-2014, 20:58
Dla mnie BB to mocne 8,5, bo jednak słabych elementów tam jest trochę. Jak jakiś serial oceniam na dychę to musić być niemal bezbłędny i powodować, że płaczę ostatnie pół sezonu, że to już koniec, a nie kwituję, że nawet bezboleśnie weszło :p No dobra, wyjątek to Deadwood, który miał swoje konkretnie nudne momenty, a i tak ma ode mnie maksa.
11-08-2014, 21:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-08-2014, 21:12 przez simek.)
Touche.;) Płakałem po ostatnim odcinku, że to już koniec. Wystarczy? Spadek poziomu jest zauważalny do tego stopnia, że na samym początku mógłby być dla serialu zabójczy. Na szczęście wypada w momencie, w którym klimat zassał już na tyle, że nie sposób odpuścić. Czyli odwrotnie niż w BB, gdzie trzeba było przebrnąć przez słabszy środek, żeby docenić zajebisty finał.
Rozum podpowiada, że powinienem obniżyć ocenę całości, ale wystarczy, że odpalę czołówkę albo sam główny motyw muzyczny i nie mam serca. 11-08-2014, 21:24
Panie i Panowie - żarty się skończyły:
http://welcometotwinpeaks.com/news/mark-frost-david-lynch-tweet-twin-peaks/
Aktualnie rządzi: ja
04-10-2014, 10:29
O kurde, w 2016 na Showtime.
Cytat:(...) new season will be nine-episodes long, co-written by Lynch and Frost and one other thing — Lynch will direct all nine episodes. http://blogs.indiewire.com/theplaylist/its-official-david-lynchs-twin-peaks-returns-in-2016-official-teaser-unveiled-20141006 06-10-2014, 17:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-10-2014, 17:56 przez PropJoe.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |







