Jestem niemal pewny, że Lynch sam montuje te efekty w jakimś movie makerze. :)
25-05-2017, 20:41
|
Twin Peaks - serial (ABC / Showtime, 1990-2017) i film Fire Walk With Me (1992)
|
|
Obejrzałam trzeci. Bardzo fajny był powrót
Cała historia zaczyna się jakby bardziej kleić, zaczynam się wciągać. Niepotrzebnie tylko robią z Lucy i Andy'ego takich kompletnych matołków.
Mam dwa pytania: 1. Nie pamiętacie, czy ten cały Dougie był już gdzieś wcześniej jakoś zasygnalizowany, w FWWM na przykład? Bo słabo ten film pamiętam (chociaż ten pierścień kojarzę), a w TP na pewno go nie było. Oczywiście nie mam pojęcia, o co chodzi z nim. 2. W scenie z tą kobietą obraz skacze, szarpie, drga i mocno wkurza - mam to traktować jako genialną technikę mistrza czy po prostu mam walniętą kopię? :) 25-05-2017, 21:58 (25-05-2017, 21:58)Quay napisał(a): Cała historia zaczyna się jakby bardziej kleić, zaczynam się wciągać. Niepotrzebnie tylko robią z Lucy i Andy'ego takich kompletnych matołków. Nie było go w ogóle. Ja z Dougiem rozumię tak, Co do drugiego pytania to nie masz walniętej kopii, przy najlepszej jakości też tak obraz zrywa, aż myślałem że mi dysk pada:-) Andy i Lucy to żenujący poziom najgorszych momentów serialu, a najgorsze że uwielbiałem ten duet. Coś nie tak z humorem jest w tej serii, który zbyt często pudłuje zwłaszcza w wątku w miasteczku. Wolałbym już by było ciężko i ponuro jak w 3x01 i 3x02 oraz połowie pierwszej 3x03. Albertino wypowiadał się już o nowych odcinkach? Jestem ciekaw jego opinii, bo zauważyłem taką tendencję, że cześć widzów zachwycona jest 3x01 i 3x02, ale średnio podchodzą im 3x03 i 3x04 albo na odwrót, że najlepsze są 3x03 i 3x04, ale slabe za to premierowe dwa odcinki. Ciekawy rozstrzał w opiniach, który w sumie nie wiem czy jest spowodowany bo jakoś specjalniej różnicy w poziomach odcinkow nie widzę (jedynie większą dawkę humoru w 3 i 4 odcinku). 25-05-2017, 23:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-05-2017, 00:03 przez michax.)
Jestem trochę skonfundowany epizodem 2 i 3. Szczególnie 3. Straszny chaos. Początkowa akcja w 3 wręcz męcząca...
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 26-05-2017, 00:39
Nieeee, jestem przekonany, że chodziło tutaj o
28-05-2017, 21:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2017, 21:54 przez leszek samo zuo.)
Ja zasugerowałem się Sarą Palmer po tym jak pokazano ją w trailerach jak robi objazd po okolicznych liquer store ;), a Albert rzuca coś w stylu: "I know where she drinks"
29-05-2017, 16:25
DD jest zajebisty:)
Cera też. Nie spodziewałem się tej 2 Najpiękniejsze "hi" w historii kina 29-05-2017, 23:29 (28-05-2017, 21:15)Doppelganger napisał(a):(26-05-2017, 20:51)Quay napisał(a): @michax W czwartym żona mówi, że Wciąż nie wracają do tego morderstwa w Dakocie, ale i tak jest dobrze - oczywiście dzięki Cooperowi i każdej scenie z nim (obie wersje). Nowy szeryf Thruman jest super. Nowy koleś od poezji drogowej ma szansę być albo bardzo fajną, albo bardzo męczącą postacią. Z Andy'ego i Lucy robią już nie mało bystrych, jak w oryginalnej serii, ale po prostu upośledzonych, straszne to jest. 30-05-2017, 18:00
Andy i Lucy to na razie kompletnie nieudane reaktywacje. Andy w tym wieku w ogole wyglada jak Stan Laurel, a to już za dużo.
A James i Bobby jak nie umieli grać, tak dalej tego nie potrafią :D (oceniam na razie w sumie tylko Bobby'ego). W starym TP sceny z Jamesem były najgorsze. 30-05-2017, 18:24
Co do Jamesa się zgodzę że nie potrafił grać, ale co ciekawe do tej pory pamiętam scenę z Pilota serialu jak dowiedział się o Laurze i złamał ołówek. No i widziałem go w filmie Gladiator z 1992 roku gdzie grał boksera i w Ludziach honoru i dobrze wypadł. Więc to może bardziej wina charakteru tej postaci która wnerwiała. No i musze powiedzieć że w tej scenie jednej co pojawił się na chwilę w 3 serii zrobił na mnie lepsze wrażenie jak w seriach 1-2, choćby dlatego że nie ma tej swojej beznadziejnej fryzury.
A co do Dana Ashbrooka to właśnie mnie zaskoczył tym jak zagrał (w pozostałych scenach był ok), bo dla mnie to raczej nie miał słabych scen aktorskich w oryginale, albo znaleźli idealnego odtwórcę tej roli akurat. Choć jest też możliwość iż tak zagrał przerysowanie w 3 serii jak z opery mydlanej bo serial z tego znany jest przecież. Właśnie z TP to jest taki problem co do aktorstwa, iż czasami ciężko zgadnąć czy grają tak teatralnie, przerysowanie bo inaczej nie potrafią, są kiepskimi aktorami, czy grają tak bo im tak reżyser odcinka kazał. Choć też idzie poznać w tego typu przerysowanych scenach kto jest dobrym aktorem a kto kiepskim. Oczywiście nie dziwne że większość aktorów z TP nie zrobiła kariery żadnej. Jedyni dobrzy aktorzy to MacLachlan, Joan Chen, Piper Laurie (ona była gwiazdą w latach 50 jak mnie pamięć nie myli), ojciec Audrey, Ray Wise, Peggy Lipton, Don S. Davis, Grace Zabriskie, Sherylin Fenn. Lara Flynn Boyle, Madchem Amick, Heather Graham były też ok, a reszta średnia. Oczywiście było wiele dobrych aktorów jak np. Miguel Ferrer czy Parks, ale mam na myśli mieszkańców Twin Peaks głównie i ich wymieniam. A co do Lucy to widziałem ją w wywiadach przed premierą 3 serii i czasami aktorka zachowywała się tak jak jej postać. Nie chodzi o poziom inteligencji oczywiście tylko o sposób zachowania, podobną ma manierę mówienia, więc może ona nawet specjalnie nie gra. 30-05-2017, 20:27
Nie mam pojęcia co Lynch chciał przekazać w tym serialu, ale ja tego ni cholery nie kupuję.
Pierwsze dwa odcinki bardzo mocno mnie zaintrygowały i z wypiekami na twarzy oczekiwałem kolejnych epizodów. Niestety kolejne dwa epy to jakiś kosmiczny bełkot. Nie wiem dlaczego, ale na początku był wspaniały klimat, uczucie strachu i ciągłe napięcie. Teraz to jakiś psychodeliczny morkry sen Lyncha, który stwierdził, że wszystko nakręci i zmontuje. Nie ma w tym krzty sensu, za grosz klimatu, a napięcie siada praktycznie do zera. Cooper z odcinka na odcinek irytuje coraz bardziej. Resztę obejrzę tylko z ciekawości jak to się rozwinie.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 30-05-2017, 21:24
No nie żartuj. Oprócz pierwszych 10 min trzeciego odcinka, gdzie Lynch mocno odjechał wszystko jest dokładnie takie jak powinno i sprawia wrażenie większej całości. Ja tam czekam bo jestem mocno zaintrygowany tym jak sytuacja się rozwinie.
30-05-2017, 21:31 (30-05-2017, 20:27)michax napisał(a): Oczywiście nie dziwne że większość aktorów z TP nie zrobiła kariery żadnej. Jedyni dobrzy aktorzy to MacLachlan, Joan Chen, Piper Laurie (ona była gwiazdą w latach 50 jak mnie pamięć nie myli), ojciec Audrey, Ray Wise, Peggy Lipton, Don S. Davis, Grace Zabriskie, Sherylin Fenn. Lara Flynn Boyle, Madchem Amick, Heather Graham były też ok, a reszta średnia. Oczywiście było wiele dobrych aktorów jak np. Miguel Ferrer czy Parks, ale mam na myśli mieszkańców Twin Peaks głównie i ich wymieniam. Nie wiem czy zauważyłeś, ale wymieniłeś całkiem sporo aktorów. Dla mnie najlepiej grał MacLachlan, Miguel Ferrer, Grace Zabriskie, Ray Wise. Cała reszta średnia, a na przeciwnym biegunie James, Bobby, Donna, Laura/Maggie, Nadine, Ed itd Gdybym miał wybrać kogoś kto wywarł na mnie największe wrażenie, byłaby to Grace Zabriskie. W nowym sezonie na razie polew ludzie mają z Chrysty Bell (agentka FBI), która lepiej śpiewa niż gra chyba :) P.S. Podobno każdy aktor poza Coopem musiał podpisać kontrakt, w którym była kara 1 mln za zdradzanie fabuły. Całość zna tylko Lynch i Coop. 30-05-2017, 21:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-05-2017, 21:36 przez Doppelganger.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |