Bo nie powiesz, że oprócz samego uczucia, że to wszystko ma sens, widzisz tam jakikolwiek sens?
:)
Directed by James "THE KING" Cameron
30-05-2017, 21:36
|
Twin Peaks - serial (ABC / Showtime, 1990-2017) i film Fire Walk With Me (1992)
|
|
Dlatego napisałem, że mimo wszystko, tego całego bełkotu którego ciężko się ogląda to brnę dalej z samej ciekawości.
Bo nie powiesz, że oprócz samego uczucia, że to wszystko ma sens, widzisz tam jakikolwiek sens? :)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 30-05-2017, 21:36
Ja widzę nawet krystalizującą się fabułę, która i pcha dalej Twin Peaks w intrygującym i niebanalnym kierunku, ale też dopowiada fajnie rzeczy z Fire Walk With Me
Na jedno mam wielką nadzieję, że David zdążył nakręcić sceny z drugim Davidem, Bowiem. Już dwa razy wspomniano o jego postaci. Mimo śmierci i napiętego timeline'u, jest możliwość że zdążył nakręcić sceny bo na planie był widziany. Jasne, jest wypowiedź jakiegoś aktora że nie zdążył, ale to może być tylko trolling Lyncha i będzie wspaniałe cameo. Mocno trzymam kciuki.
30-05-2017, 22:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-05-2017, 22:19 przez Snuffer.) (30-05-2017, 21:35)Doppelganger napisał(a): Nie wiem czy zauważyłeś, ale wymieniłeś całkiem sporo aktorów.Zacząłem wymieniać i pod koniec zorientowałem się, że jednak sporo tych dobrych aktorów było w oryginale:-) A podobno po emisji nowych odcinków reżyser wysłał całej obsadzie maile, że umowa wciąż obowiązuje. Nie liczyłem na to, że będą trailery pojawiać od tego tygodnia kolejnych odcinków, ale chociaż takie teasery ze zdjęciami jak przed emisją 3 serii. A co do Bell to to aktorką nie jest, ale przynajmniej urodziwa dziewczyna :-) Dałem kilka tygodni temu w tym temacie linki do jej piosenek co wydała w zeszłym roku, bardzo klimatyczne, które idealnie pasują do uniwersum Lyncha. Byłem pewien że wystąpi z jakimś swoim utworem co nagrała rok temu z Lynchem w końcówce jednego z następnych odcinków, ale okazało się że gra agentkę, a nie piosenkarkę w barze. MacLachlan w ogóle nie irytuje. A kiedy pojawił się Balthazar Getty? 30-05-2017, 23:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-05-2017, 13:06 przez michax.) (30-05-2017, 18:31)Phil napisał(a): Nie rozumiem tego czepiania się Andy'ego i Lucy. Nie zauważyliście u swoich rodziców/dziadków, że z wiekiem liczne przywary wychodzą mocniej na powierzchnie? Tzn. idiocieją, cofają się w rozwoju do poziomu 6-7-latków? Bo tak własnie wypada Lucy w żenującej scenie z telefonem i Andy z tymi swoimi minami. Po tylu latach pracy powinni jednak się trochę rozwinąć - Lucy przecież np. komputer ogarnia, a robią z niej przygłupa, totalną Lucy Moron. Może się to później poprawi, bo w oryginalnej serii miewali porywy bystrości. (30-05-2017, 22:18)Snuffer napisał(a): Na jedno mam wielką nadzieję, że David zdążył nakręcić sceny z drugim Davidem, Bowiem. Już dwa razy wspomniano o jego postaci. Mimo śmierci i napiętego timeline'u, jest możliwość że zdążył nakręcić sceny bo na planie był widziany. Jasne, jest wypowiedź jakiegoś aktora że nie zdążył, ale to może być tylko trolling Lyncha i będzie wspaniałe cameo. Mocno trzymam kciuki. Oby. Chyba bym się rozpłakała z radości na jego widok. 31-05-2017, 16:30
Powtórka s1 skończona.
Jest tak jak zapamiętałem - wciągająco, klimatycznie, momentami irracjonalnie, momentami groteskowo, atmosfera gęstnieje, może nie z każdym odcinkiem, ale dosyć równomiernie. Zamiast budowania układanki z rozrzuconych elementów dochodzą... kolejne puzle, których w pudełku nie było. 7+/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 01-06-2017, 14:52
Tak, teraz już będą się ukazywac normalnie, po jednym na tydzien.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 05-06-2017, 18:35
Podobał mi się odcinek 5 TP, choć zapychacz w sumie. Podobnie jak połowa trzeciego odcinka oraz cały czwarty mamy do czynienia z jedną wielka komedią pomyłek i nie jest już tak hardcorowo czyli totalne odloty Lyncha jak w pierwszych 3 odcinkach.
A że komedia pomyłek to sporo dobrych komediowych scen jak z żoną szeryfa, a zwłaszcza z kawą i windą.
Jest więcej muzyki jak np. w scenie co stoi Kyle i płacze widząc chłopaka w samochodzie gdzie leci ambient jak z Mulholland Drive czy w scenie w windzie z kawą leci jazz fajny. Nie jestem pewien czy to Badalamenti, choć brzmi jak jego kawałki , bo prawie każdy utwór w tym odcinku to kawałki różnych piosenkarzy, zespołów jak np. kapitalna scena z twarzą Seyfierd w samochodzie. W ogóle sporo dobrej muzyki jak kawałek jazzowy w scenie w barze RR z nowym bohaterem, który wygląda jak klon postaci granej przez Dennisa Hoppera w Blue Vevet czyli niezbyt sympatyczny typ, a nazywa się Horne. Nie jestem pewien czy to syn Audrey, bo za staro wygląda na syna Audrey. Co ciekawe ten kawałek co leci to też nie Badalamentiego, ale zespołu w którym gra syn Lyncha, gra zresztą na gitarze w tym fragmencie.
Poza tym świetna scena z doktorkiem i łopatami. Szybko wyjaśnili o co chodzi z tym i zaleciała mi ta scena Monty Pythonem. No i rewelacyjna ostatnia scena z Cooperem, ale strasznie dołująca plus ta doskonała muzyka w ostatniej scenie. Tak mi szkoda Coopera w tym odcinku było. Podziwia się McLachlana grę, facet swoją grą aktorską rozczula, ale jak będzie to trwało za długo co się dzieje czyli cały sezon to może zacząć być męczące. No i ładnie oddali hołd aktorowi co grał Boba Sporo gościnnych występów jak Sizemore (ale się postarzał), Belushi, Knepper (nawet u Lyncha gra rolę niesympatyczne). No i Amanda Seyfierd jako córka Shelly, która robi wydaje mi się za klona Laury Palmer, podobny charakter wydaje się mieć. Nie wiadomo kto jest ojcem, czy Bobby, bo nosi nazwisko swojego męża-nieudacznika jej bohaterka (co za rudzielca wzieli do tej roli). Pana C. było mało ale znowu namieszał w końcówce. W sumie nie wiem co więcej powiedzieć o odcinku. Poza tym że dobra robota, choć częściowo zapychacz. 05-06-2017, 22:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-06-2017, 22:21 przez michax.) (05-06-2017, 18:35)nawrocki napisał(a): Tak, teraz już będą się ukazywac normalnie, po jednym na tydzien. Czyli nie muszę się spieszyć z powtórkami. Szczególnie, że sezon nr. 2 (jestem w 1/4) jest gorszy - rozwleczony, nagromadzenie niepotrzebnych (chyba) wątków.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 05-06-2017, 22:34 (05-06-2017, 22:20)Phil napisał(a): Czytając twój post mam wrażenie, że znowu oglądam pewien vlog, który traktował o tym odcinku. Nie wiem, czy oglądasz to samo, czy po prostu ty i autorka czytacie te same fora ;). Chyba wiem o jaki vlog Ci chodzi, tak oglądałem i ogólnie oglądam wszystko co publikuje autorka tego vloga który mamy Ty i ja na myśli. Pewnie chodzi Ci o fragment z teorią o butach i o tym wątku z Doggiem czemu tak wygląda, ale akurat tą teorię z butami przeczytałem po obejrzeniu odcinka na reddicie zanim vloga obejrzałem. A tą teorię z zachowaniem ludzi co do Dougiego to z tydzień temu albo wcześniej słyszałem lub przeczytałem gdzieś czemu to tak wygląda, utkwiło mi w pamięc i dzisiaj w czasie oglądania przypomniało mi się. 05-06-2017, 22:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-06-2017, 22:55 przez michax.)
Ja jestem jednak prosty facet. Lynch dla mnie zawsze był zbyt trudny i choć pierwsze "Twin Peaks" bardzo polubiłem, to jednak im serial bardziej uciekał w oniryzm tym trudniej mi się go trawiło. Dlatego też dla mnie, chyba w przeciwieństwie do Was, zejście Davida na ziemię mniej więcej od połowy 3 odcinka, to najlepsze co mogło się przytrafić. :)
Strasznie to dobre i pasujące do klimatu sceny:
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
05-06-2017, 22:54 (05-06-2017, 22:51)michax napisał(a):(05-06-2017, 22:20)Phil napisał(a): Czytając twój post mam wrażenie, że znowu oglądam pewien vlog, który traktował o tym odcinku. Nie wiem, czy oglądasz to samo, czy po prostu ty i autorka czytacie te same fora ;). Przyznaj się, że jesteś Kają z jakbyniepaczec, a nie jakieś tanie kity wciskasz! :D
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
05-06-2017, 23:07 (05-06-2017, 23:07)Persona non grata napisał(a):(05-06-2017, 22:51)michax napisał(a):(05-06-2017, 22:20)Phil napisał(a): Czytając twój post mam wrażenie, że znowu oglądam pewien vlog, który traktował o tym odcinku. Nie wiem, czy oglądasz to samo, czy po prostu ty i autorka czytacie te same fora ;). Jeszcze nikt mnie nie posądził o to, że jestem kobietą. Czuję się jak w Seksmisji:-D Dzień, a raczej noc, zrobiłeś mi tym komentarzem:-) 05-06-2017, 23:14
Wiecie, co jest słabe? Że nikt nie zauważa że z Dougim jest coś nie tak. A największą idiotką jest postać Naomi Watts.
Fabuła rozwija się tak wolno, że można czasem zasnąć. Oryginalnie miało być bodajże 9 odcinków, no ale widocznie doszli do wniosku, że fani obejrzą wszystko, tak jak w drugiej połowie 2 sezonu. Plusy odcinka: reminiscencja Evil Coopa, telefon Coopa, 50-sekundowe ujęcie Becky w samochodzie, scena w Road House i postać młodego Horne'a, Dr. Jacoby. Chrysta Bell jest tak drętwa w aktorstwie, że razi nawet jak nic nie mówi. Czas to powiedzieć po 5 odcinkach: na razie przerost formy nad treścią. Gdyby to był inny serial, już bym to olał. 06-06-2017, 00:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-06-2017, 00:18 przez Doppelganger.)
Z Dougim wydaje mi się że tak specjalnie przerysowane są sceny co do reakcji a raczej ich braku reakcji jak wcześniej pisałem. No i mnie w ogóle nie nudzi na razie wątek Dougiego, bawi i wzrusza, co ogromną zasługa aktora jest. Ale prawda że też nie może trwać za długo ten wątek bo zacznie męczyć. Mam nadzieje że nie pociągną do finału we wrześniu tylko góra do połowy sezonu. Choć zaczeli jakby zauważać, bo Naomi Watts powiedziała coś w stylu że "dziwnie się zachowuje" i kolega Dougiego z pracy (ten od kawy) też tak zareagował i powiedział coś w stylu czyżbyś odleciał?
06-06-2017, 00:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-06-2017, 00:50 przez michax.)
Wydaje mi się, że to nie pierwszy taki przypał Dougiego. Dlatego wszyscy to tak traktują. Też mam nadzieję, że nie przeciągną tego. Odcinek póki co chyba najsłabszy, ale i tak nie mniej niż 6/10
06-06-2017, 01:07 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |