Uwielbiam takiego Lyncha. Świetny odcinek. Kawałek na końcu bardzo fajny, ale męczy mnie to, że każdy odcinek kończy się piosenką.
12-06-2017, 22:59
|
Twin Peaks - serial (ABC / Showtime, 1990-2017) i film Fire Walk With Me (1992)
|
|
Akcja z karłem sprawiła, że się poplulem ze śmiechu :)
Uwielbiam takiego Lyncha. Świetny odcinek. Kawałek na końcu bardzo fajny, ale męczy mnie to, że każdy odcinek kończy się piosenką. 12-06-2017, 22:59
Cooper nawet z usmażonym mózgiem potrafi rozwiązać skomplikowaną sprawę. :) No i akcja z karłem jest wyborna. Jeszcze 3 odcinki do końca The Return, mam nadzieję, że kolejny wróci do tempa z trzech pierwszych części.
12-06-2017, 23:16
"Don't Die" średnio mi podszedł. Większość opinii widzów jest mocno negatywna o części 6, że najgorszy do tej pory i niektórym fanom już cierpliwość się kończy, ale nie powiedziałbym że aż tak słaby by porzucać. Po prostu jest średni, za bardzo akcja zwolniła. Wielu fanów zarzuca serialowi, że za długo trwa wiadomo jaki wątek, ale ja nie narzekam co zasługą jest aktora. Choć nie dziwię się też że mniej cierpliwi widzowie zaczynają się wkurzać. Lynch trolluje fanów i wystawia nas wszystkich na cierpliwość, a przecież wie na co czekamy.
Nie mam nic przeciwko wątkowi temu też dzięki Naomi Watts, która w 6 odcinku dała popis. Oczywiście jak w ostatnim odcinku pojawi się dopiero wiadomo kto to będę wściekły i wtedy przyłączę się do głosów krytyki.
Ciekawe że jednak zaczynają ludzie reagować na zachowanie Jonesa, nawet jego żona, a były do wcześniejszych odcinków zarzuty, że wszyscy zachowują się jakby nic nie działo się i było ok. Zgodzę się że to najgorszy odcinek z dotychczasowych, czyli średni, ale nie zgodzę się że nic nie dzieje się. Dzieje się i wątki się łączą, ale w bardzo wolnym tempie. Co do sceny z Hawkiem Jest sporo fajnych scen, komediowych (Deszczowa Piosenka i Albert:-D), mieszających grozę z groteską (Balthazar Getty, nowy Horne i gangster z bronią z wielkim uśmiechem:-), mocnych jak scena wypadku (nowy Badalamenti, w końcu!), ale też są sceny żenujące, zwłaszcza ze starą obsadą (w tym przypadku Heidi). Do tej pory większość scen ze starą ekipą z oryginału wypada bardzo słabo, albo co gorsza żenująco. Oczywiście nie mam na myśli dobrych aktorów ze starej obsady. 13-06-2017, 01:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-06-2017, 01:11 przez michax.)
Słuchajcie, ten odcinek niesamowity! Pierwszy raz w tym sezonie poczułem się kompletnie wchłoniony w ten Lynchowy trans i nie było żadnych scen, które mogłyby mnie z niego wybić. Odcinek chyba jeden z najnormalniejszych, ale jakże wspaniały, uroczy, swobodny, płynie mrocznością i drastycznymi scenami. Z dystansem. Naprawdę, na taki Twin Peaks czekałem i wydaje mi się, że znów to będzie ważne wydarzenie w historii TV.
13-06-2017, 01:25
Aktorstwo gapiów w scenie na skrzyżowaniu było bardzo słabe. Najlepiej podsumowuje to facepalm gościa za kierownicą. No chyba, że to było celowe no ale tak to można wszystko tłumaczyć.
13-06-2017, 10:29
Oczywiście, że nie. Tak dla zabawy się tu udzielam. Ale jeśli powiesz że fajne to jeszcze dziś ściągnę z chomika!
13-06-2017, 11:10
Co nie znaczy, że nie można tego wytykać. Nawet jeśli jest to Lynch, którego bardzo lubię i cenię.
W scenach groteskowo-komediowych można to zaakceptować, w scenach tragicznych wypadałoby zrobić to inaczej. 13-06-2017, 11:48
Akurat mi się te sceny gapiów podobały. Twin Peaks zawsze bawi się konwencją i przerysowuje sztuczność, robi to tak żenująca teatralnie czasem - niektóre kadry ty gapiów, po kolei to takie malarskie portrety.
13-06-2017, 12:43
Naomi Watts dała czadu. :)
Fajny odcinek. Ciekawe, co szef Dougiego wyczytał w tych bazgrołach. Co do powrotu do formy wiadomo kogo, to nie zapominajmy, że jego powrót trwa ile, dwie doby? Biorąc to pod uwagę, to i tak tempo jest niezłe. Choć jak nawet z Ten cały młody Horne to taki odpowiednik Leo Johnsona - już teraz zaczynam czekać, aż poniesie zasłużoną i bolesną karę. Karzeł płatny morderca - głupie, ale fajne. :) 13-06-2017, 21:07
Chyba muszę się z tym zgodzić, choć odcinki 1 i 2 też były świetne.
Tutaj praktycznie nie ma zapychaczy, każda scena popycha fabułę w nowym kierunku albo rozwija stare wątki. (no może poza pierwszą sceną z odcinka). Lynch zaczyna w końcu wchodzić w ciężki klimat, kiedy sugeruje, że Idzie to w parze w pewną teorią, że Potwierdziło się to, że aby dobrze ogarnąć temat, trzeba znać FWWM i Twin Peaks: the Missing Pieces. I kim do cholery 19-06-2017, 12:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-06-2017, 12:30 przez Doppelganger.)
EvilCoop jest ekstra, w każdej scenie wywołuje niepokój. Na początku wydawało mi się, że go przeszarżują, ale na razie ładnie buduje klimat.
Douglas Jones? he moves like a cobra. Rozwaliła mnie ta scena po bijatyce. Swoją drogą, przydałby się jakiś powiew młodości, bo geriatria mocno. Jest tylko Tammy, ale to drewno, więc... fuck you, Tammy. 19-06-2017, 22:39
Może i geriatria, ale jak idę do fryzjera, to pokazuję zdjęcie Gordona Cole'a.
Odcinek chyba faktycznie najlepszy, na pewno potwierdza się to, co mówiłem tydzień temu i fabuła znowu nabiera tempa. Mamy fantastyczne sceny z FBI, Diane i EvilCoopem, na czele oczywiście Dougie "The Cobra" Jones. Spoilery, o których pisze Doppelganger wydają się mocno prawdopodobne, co z jednej strony jest strasznie interesujące i ekscytujące, a z drugiej przygnębiające, bo 19-06-2017, 23:21
Dla mnie ten i poprzedni odcinek wygrywa Naomi Watts. Widać, że co Aktorka to Aktorka. Przez duże A. Klimat lasów Twin Peaks w krótkich ujęciach z drona jest dla mnie cholernie klimatyczny i niepokojący. Evil Coop też jest świetny, ale brakuje mi dobrego Coopa.
19-06-2017, 23:26
W ogóle ten odcinek stał pod znakiem pań aktorek: Laura Dern, Ashley Judd i Naomii Watts wykazały się umiejętnościami.
Co do dziwnej postaci na łóżku w więzieniu z 2 odcinka i tej która przeszła się korytarzem w odcinku 7, cześć ludzi uważa że jest to Ciekawi mnie tylko dlaczego 19-06-2017, 23:36
Wy 3 sezon, na bierząco, spekulacje itp (nie czytam xD, ale sie domyślam) a ja męczę druga połowe 2 sezonu i męcze to doskonałe słowo. O ile wiem Lynch i Frost mniej mieli do powiedzenia od momentu ustalenia tożsamości zabójcy i to widać. Rzygam watkami Jossie, Donny czy innego Jamesa. Rozwijający sie motyw Earla też kompletnie nie przekonywujacy. Znacznie niższy poziom niż to co prezentował 1 sezon i połowa 2, no i to jest serial w którym jak nigdzie widać różnice w epizodach reżyserowanych przez różne osoby. Lynchowe epki>>>>>>>>>>reszta.
Mimo wszystko nadrobie wszystko z "Fire Walk With Me" mam nadzieje jeszcze przed końcem 3 serii. 19-06-2017, 23:44
No to jest standard w drugiej połowie 2 sezonu, ale ostatni epizod wszystko wynagradza.
19-06-2017, 23:47 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |