Red Crow
Liczba postów: 12,686
Liczba wątków: 50
(26-06-2017, 23:26)Capt. Nascimento napisał(a): Co musiałby zrobić Lynch, żeby fanom to się nie spodobało? xD
Dlatego właśnie są fanami.
Ósmy odcinek jednak to jeden wielki snoozefest i rozwinięcie "mitologii" w grafomański, nieciekawy sposób. Nie odmawiam klimatu ("Gotta light?" mocno upiorne), ale nigdy mi u Lyncha nie podchodzil ten ciężki surrealizm rodem z Eraserhead, zawsze wolalem go w wydaniu bardziej przyziemnym (Mullholland Drive, Lost Highway) i dlatego też dla mnie póki co ósma odsłona jest tą zdecydowanie najgorszą.
26-06-2017, 23:36
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-06-2017, 23:37 przez nawrocki.)
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,902
Liczba wątków: 11
Gorzej jak zrujnuje to co tak pięknie zbudował przez lata. Naprawdę, nie wszystko trzeba tłumaczyć, podawać na tacy. Lynch zwykle od tego stronił, może na starość mu się zmieniło? (cały czas czepiam się genezy Boba)
26-06-2017, 23:45
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Cytat:Sugestia że Bob jest jakimś ubocznym produktem testu atomowego z połowy ubiegłego wieku jest rozwiązaniem zupełnie niepotrzebnym. Odziera to tę wspaniałą postać z całej mocy. Wyjaśnienie z połowy sezonu 2 (Bob to zło odwieczne, od zawsze tkwiące w człowieku) jest idealne. Na dodatek, pewnie zaraz okaże się że ten chłopak to jest pewnie młody Frank Silva. Przypomnę tylko, że Bob pod postacią Franka Silvy ukazywał się tylko wybranym osobom w wizjach.
Według mnie taka geneza BOBa wcale nie obdziera tej postaci z tajemniczości i nie kłóci się z byciem odwiecznym złem. Wyobrażam sobie, że BOB nie jest zwykłym efektem ubocznym wybuchu, jak np. promieniowanie czy nawet czymś w stylu Godzilli. To raczej emanacja tego zła, skazy, grzechu pierworodnego tkwiącego od zawsze w ludzkości i napędzającego ją chociażby do konstrukcji coraz bardziej niebezpiecznych broni. A bomba atomowa jest tutaj jakimś przerażającym apogeum (łączącym się z najtragiczniejszym konfliktem w dziejach) rozrywającym tkankę rzeczywistości tak mocno, że to zło się zmaterializowało. Nie jest to geneza czysto materialna i fizyczna, więc BOB dalej jest metafizycznym, wiecznym złem otoczonym aurą tajemnicy.
26-06-2017, 23:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-06-2017, 23:51 przez patyczak.)
Red Crow
Liczba postów: 12,686
Liczba wątków: 50
Nie brzmi to wcale lepiej. Bardziej jak coś, co mógłby z siebie wypocić napakowany ambicjami licealista. Banał jednym słowem, mógł już lepiej Lynch zostawić tę aure tajemnicy wokół BOBa i reszty, niż porywać się z motyką na słońce, nie mając nic ciekawego do powiedzenia.
26-06-2017, 23:52
Miss Avatara 2012
Liczba postów: 1,149
Liczba wątków: 14
No ja nie potrafię mimo wszystko traktować serio tego typu wybryków. Oglądało mi się to zadziwiająco dobrze - tzn. lepiej niż odcinki 1 i 2, pewnie dlatego, że było to ciekawsze wizualnie jak dla mnie. Jednak trudno jest mi się wyzbyć wrażenia, że Lynch nie siedział sobie na kanapce u siebie w domu i nie rozkminiał, co tu jeszcze jebnąć do odcinka, żeby było bardziej dziwnie i creepy. I nagromadzenie tego typu dziwactw w pewnym momencie przekracza ten punkt, kiedy jest naprawdę mrocznie, strasznie i niepokojąco, i zwyczajnie zaczyna robić się... niedorzecznie.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
26-06-2017, 23:55
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,902
Liczba wątków: 11
Jeśli najbardziej "normalnym" momentem odcinka jest występ NIN, to jest naprawdę grubo.
Takie pytanie, czy gość zapowiadający NIN nie przypominał Wam Jimmy'ego Scotta? (Sycamore trees)
I skąd do cholery
27-06-2017, 00:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-06-2017, 00:08 przez Doppelganger.)
Nie od naczelnika?
27-06-2017, 00:19
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,902
Liczba wątków: 11
Jeden (i tylko jeden) gun miał być w schowku, ale to była inicjatywa Coopa.
27-06-2017, 00:23
Ale skąd wiesz, że naczelnik się nie zabezpieczyl?
27-06-2017, 00:39
Stały bywalec
Liczba postów: 4,441
Liczba wątków: 8
BOB i bomba:
Jak na moje BOB nie jest produktem bomby, to raczej wybuch wytworzył energię na tyle dużą, że zrobił wyrwę w czasoprzestrzeni, przez którą dostało się wszelkie ZUO
27-06-2017, 01:07
EPA EPA EPA (i ciary)
Liczba postów: 99
Liczba wątków: 0
Ja chyba jestem jednak hipsterem Lyncha, bo jestem zachwycony. Nie wiem jak to określić, żeby nie zabrzmiało głupio, ale to było doznanie, a nie zwykłe oglądanie kolejnego epizodu jakiegoś serialiku, który ukazuje się co tydzień. To wszystko jest takie inne i nietypowe, odbiegające od schematów. Mogę sobie wyobrazić jak przypadkowe osoby oglądają ten serial i nie wiedzą co tu właśnie się do cholery odpierdziela, bo nie spodziewali się tego i nie widzieli podobnych rzeczy wcześniej. Ja też nie wiem do końca co się dzieje, ale jako fan Lyncha, który często wraca do jego filmów jestem trochę przygotowany na jego pomysły. Też wydaję mi się że
wybuch atomowy spowodował rozłam w rzeczywistości i sprowadził zło. Robal to faktycznie pewnie Bob
27-06-2017, 03:42
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,902
Liczba wątków: 11
Arahan - być może tak było.
Co by nie mówić - była to chyba najdziwniejsza godzina w historii seriali TV. Lynch znowu to zrobił.
Obawiam się jednak, że kasy na sezon 4 nie dostanie. Ale tak czy siak, czapki z głów za odwagę dyrektorów TV odpowiedzialnych za ten projekt.
27-06-2017, 10:23
EPA EPA EPA (i ciary)
Liczba postów: 99
Liczba wątków: 0
Chyba się domyślał, że może nie dostać kasy na następny sezon więc miał to gdzieś i poleciał tak jak chciał.
27-06-2017, 13:33
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
A jakie sa wyniki ogladalności? Ma ktos gdzieś dane?
Bo pod wzgledem ocen jest super a domyslam się, że i nagrody powpadaja.
27-06-2017, 13:36
Red Crow
Liczba postów: 12,686
Liczba wątków: 50
Słabe, najgorsza spośród emitowanych na Showtime seriali:
http://tvseriesfinale.com/tv-show/twin-peaks-season-three-ratings/
Ale jakoś mnie to nie dziwi. :)
27-06-2017, 15:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-06-2017, 15:22 przez nawrocki.)
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Za to podobno odbijają sobie świetnie na DVRach i subskrypcjach.
27-06-2017, 16:21
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
No to nie zwiastuje 4 sezonu, chyba, że kombinowaliby z inną stacją. W sumie Netflix nie chciałby wypuścic krótszego, może 9 epkowego sezonu? :P
Ale zobaczymy czy dalszy ciąg będzie w ogóle potrzebny, za tydzień połowa sezonu a już Lynch zdążył narobic więcej kontrowersji niż inne seriale przez pare sezonów
27-06-2017, 16:40
Użytkownik
Liczba postów: 65
Liczba wątków: 0
Wątpię, by ósmy odcinek był w stanie nakręcić oglądalność, bo był skierowany tylko do najwierniejszych fanów Lyncha.
W ubiegłym roku zrobiłem sobie powtórkę serialu i do połowy drugiego sezonu była to świetna rzecz. Potem jednak wkroczyło Looney Tunes, czyli Widnom Earle, Nadine i reszta wesołej ferajny. Wraz z "Twin Peaks: fire walk with me" znowu nastąpiła zwyżka formy. No, ale przyszedł sezon trzeci...
Z początku nawet podobały mi się te wszystkie surrealistyczne wstawki z pierwszych odcinków, ale teraz Lynch już przedobrzył. Nie zgadzam się, że jego spryt polega na tym, że przeciwstawił się fanserwisowi, że trolluje fanom. Dla mnie gra po prostu niezbyt fair. Jak na razie nie ma pomysłu na akcję w miasteczku -- sceny z komisariatu z wiadomym małżeństwem są miałkie i bez polotu, tak jak i te z baru czy jadłodajni. Wszystko to wydaje się być wciśnietę niejako na siłę do projektu, który tylko dla żerowania na sentymencie zwie się "Twin Peaks".
Trudno winić ludzi, że oczekiwali że dostaną kontynuację serialu detektywistycznego, ocierającego się o pastisz; ze scenami i humorystycznymi, i groteskowymi, i zahaczającymi o szeroko rozumianą fantastykę. A dostali surrealistyczny odlot tożsamy dla najbardziej odjechanych dzieł Lyncha. To może i jest spójne z twórczością Lyncha, ale chyba niezbyt spójne z duchem samego serialu. Zapewne poszerza wiedzę widzów, nieco wyjaśnia mitologię świata, ale odnoszę wrażenie, że jest to zwyczajnie pretensjonalne, udaje mądrzejsze niż jest i gmatwa proste rzeczy tylko i wyłącznie dla uciechy starszego pana. I dla garstki jego najwierniejszych pretorian, by mieli o czym rozmyślać podczas długich wieczorów. Przy tak mętnej, pogmatwanej i abstrakcynej fabule nietrudno doszukiwać się drugiego, a nawet trzeciego czy czwartego dna.
27-06-2017, 18:47
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,386
Liczba wątków: 29
(25-06-2017, 23:03)michax napisał(a): Zamkneli nagle i intensywnie bo jak pewnie wiesz stacja wymusiła na Froscie i Lynchu taką decyzję i wcale nie mieli zamiaru tego wyjaśniać nigdy.
Nie wiedziałem ;) Serial oglądałem dawno temu za dzieciaka. Później jak były powtórki, też kilka lat temu (wybiórczo). Dopiero teraz obejrzałem wszystko na raz.
Ogólnie dzięki za wyjaśnienia. Właśnie kogoś jak Ty miałem na myśli pisząc o FWWM kierowanym głownie do fanów ;)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
27-06-2017, 19:03
Stały bywalec
Liczba postów: 3,083
Liczba wątków: 8
Goście co proszą o ogień wyglądajacy jak górnicy po robocie to podobno są to postacie z Czarnej Chaty z FWWM z tej wizji z Davidem Bowie (a ten co w radiu prosi o ogień wygląda jak Abraham Lincoln:-). Tak się mówi o Lynchu dużo, a przecież ten odcinek ma wiele z Frosta też, zwłaszcza jak się porówna z jego książką z zeszłego roku, w której było dużo mitologii opowiadanej wprost, bez żadnych dwuznaczności. No i to on miał pomysł na fabułę 3 serii.
Podobno na vodach i streaminach serial ogląda około miliona a przynajmniej premierę. Co do 4 serii to wiadomo że nie będzie, 3 seria to zamknięta całość.
Nie wiem czemu ludzie oczekiwali powrotu serialu detektywistycznego jak po finale takim a nie innym serii drugiej to było raczej nie możliwe, było (prawie) pewne po tym jak Lynch dostał pełną swobodę, że wróci serial w innej postaci, ale nawet nie sądziłem że aż tak daleko odejdzie od oczekiwań fanów. Zresztą całe TP było kryminałem tylko do 2x09 a później (jak i wcześniej też) różne gatunki się przewijały jak komedia, opera mydlana, horror i mała dawka mitologii. Serial co trochę przechodził restart i podobnie jest w nowej odsłonie. A próby powrotu po latach gdy próbuje się zadowolić fanów i zrobić jak chcą to kończą się rozczarowaniami większymi lub mniejszymi, więc wolę coś nowego czego wcześniej nie widziałem, nawet jeśli ma się skończyć artystyczną porażką. Ale to się okaże na początku września skoro to 18godzinny film.
Oczywiście rozumiem że nie każdego mitologia serialu interesuje, ale byłem prawie pewien (zwłaszcza po przeczytaniu książki Frosta ), że takie wątki będą dominować. Dokładnie nie pamiętam już jak to było w powieści Frosta z Bobem,w sumie w ogóle Boba z książki nie pamiętam (co innego Olbrzym i Karzeł). Ale co do sceny tej z Bobem i bombą to wydaje mi się, że chodzi o to, iż przez wybuch bomby atomowej demony, siły złe się przedostały do naszego świata, stworzyła się jakby wyrwa dzięki czemu mogą podróżować do naszego świata. A scena narodzin Boba to jestem prawie pewien, że urodziła go ta matka co dopadła dzieciaków w 3x01 i goniła Coopera w 3x03, co pukała do drzwi.
Ja nie jestem fanbojem Lyncha, ale przyznam że podobał mi się odcinek, choć rozumiem że odcinek zbiera oceny same takie jak 0/10 albo 10/10 . No i da się fabułę streścić z odcinka w sumie też. Choć ja tak wysoko bym nie ocenił odcinka, że genialny, ale bardzo dobra rzecz, trochę kojarząca mi się, zwłaszcza końcówka z dziadem proszącym o ogień z horrorami z lat 50 i Strefą Mroku oryginalną. Ja ogólnie lubię eksperymentalne odcinki w serialach i trochę tak go traktuję. Klimat w tym odcinku wylewa się aż z ekranu. A scena w Białej Chacie (tak zakładam że to Biała Chata) z Olbrzymem, jego żoną (?) i Laurą Palmer to dla mnie geniusz. No i ten nowy kawałek Badalamentiego. W poprzednich odcinkach narzekano na brak muzyki a tutaj to nawet jej za dużo można powiedzieć i świetnej, zarówno od Badalamentiego jak i cała reszta na czele z Pendereckim.
27-06-2017, 19:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-06-2017, 21:00 przez michax.)
|