Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Moim zdaniem akurat kwestia Młodego Horne została załatwiona znakomicie Zginął jak śmieć, którym był. Nie interesował nikogo, był jedynie przypadkiem i chodzącą zarazą. Jego śmierć jest adekwatna do tego kim był i absolutnie mnie ukontentowała
Zobaczymy czy Lynch i Frost po poniedziałkowym 2-godzinnym finale i "Final Dossier" będą chcieli wrócić do tego świata. Na pewno warto bo ewidentnie pomysłów im jeszcze nie brakuje, a to uniwersum tak na prawdę dopiero teraz jest odkrywane. Więc ja czekam na wszelkie informacje. 4 sezon, spoko, ale nie pogardziłbym tez jakimś filmem, tak na pożegnanie Lyncha z kinem, ostateczne. Nie koniecznie film w formie kontynuacji a bardziej spin-off.
29-08-2017, 00:18
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,909
Liczba wątków: 11
Tak dzis sobie pomyślałem że chciałbym aby w przedostatnim odcinku w Roadhouse na saksofonie zagrał Fred Madison :D
Bo w ostatnim zaśpiewa Julie Cruise, jestem tego pewien.
29-08-2017, 00:25
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
A ja uważam, że w ostatnich epkach nie będzie piosenki, góra jedna, nie będzie Roadhouse. Lynch dowali mocna końcówkę, clifhaanger większy niż ostatnio a 3 dni później w wywiadzie powie "Nie robie 4 sezonu".
29-08-2017, 00:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2017, 00:27 przez Kuba.)
Absolutnie żadnych spin-offow. Żadnego rozmieniania serialu na drobne.
Swoją drogą wychodzi na to, że Coop był w jakimś stopniu świadomy.
Swoją drogą czym jest Road House?
29-08-2017, 00:40
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,909
Liczba wątków: 11
Gdzie jest Tammy?
Błąd w montażu czy grubsza sprawa?
29-08-2017, 13:54
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,407
Liczba wątków: 29
Fajny odcinek, który... niczego nie zmienia. Czytaj: w planowanym czy nieplanowanym chaosie.
Po cholerę była ta postać tego młodego bandziora? Po cholerę była postać Rotha?
Kim był ten karzeł-zabójca?
Nawalone wątków postaci, które później są "ot tak" ucinane albo ucinane trollowsko.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
29-08-2017, 14:05
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
(29-08-2017, 13:54)Doppelganger napisał(a): Gdzie jest Tammy?
Błąd w montażu czy grubsza sprawa?
Lol, nie kojarze nic takiego.
A teraz przyznać się, ile razu już obejrzeliście odcinek? :D
29-08-2017, 14:09
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Shamar, wystarczy oglądać uważnie.
Cytat:Karzeł był zabójcą na zlecenie, dostał je na kobietę dzwoniącą do Argentyny (ten zamach wykonał) i na Dougiego - tu poniósł porażkę. Kto to zlecił? Duncan Todd, czyli facet którego zabiła Jennifer Jason Leigh w poprzednim odcinku (siedział zawsze za biurkiem). On zrobił to z kolei z polecenia Evil Coopera. Postać Rotha jak i JJL to po prostu kilerzy Evil Coopa, którzy sprzątnęli Todda, który nie wywiązał się zadania i sami mieli zająć się Dougiem. Zabili naczelnika z więzienia w odcinku 12.
Richard Horne przede wszystkim służył jako fajne wprowadzenie do wielu wątków - korupcji w policji, narkotykowego handlu, zapewnił też wgląd (mały bo mały) w życie Horne'ów i pojawiając się w hangarze dwa odcinki temu, jego postać fajnie ułożyła wszystko w czasie i przestrzeni. Powodując wypadek, pokazał moce Carla Rodda. Widzę jak wielcy krytycy po wczoraj spuszczają się, jakie to było odważne ze strony Lyncha tak bezceremonialnie potraktować postać, która była tak ważna dla sezonu, ale dla mnie to żadne zaskoczenie. Świetny koniec fajnej, niepokojącej postaci - Eamona Farrena trzeba wypatrywać, bo już w Chained córki Lyncha był fantastyczny.
29-08-2017, 14:17
Stały bywalec
Liczba postów: 4,441
Liczba wątków: 8
shamar napisał(a):Fajny odcinek, który... niczego nie zmienia.
Hehe.
shamar napisał(a):Po cholerę była ta postać tego młodego bandziora?
Żeby pokazać jak zły jest Dooper gwałcąc będącą w śpiączce Audrey. Żeby pokazać jak złe nasienie i brak wychowania przekłada się na potomka istoty z Czarnej Loży (a nawet dwóch, w końcu Dooper był z BOBem) czyniąc go praktycznie złem wcielonym. Żeby pokazać, że Dooper absolutnie nie przejawia żadnej empatii, nawet w stosunku do własnego syna, co kontrastuje z tym, jak Cooper opiekuje się Janey-E i Sonny Jimem, pomimo tego, że to nie jest technicznie jego rodzina.
No i dobrze, że zdech. Ale mam nadzieję, że młody się jeszcze pojawi, np. w Red Roomie.
shamar napisał(a):Po cholerę była postać Rotha?
Żeby pokazać jakie wpływy posiada Dooper i jak zaciera za sobą ślady, przy okazji karząc niekompetentnych minionów. Żeby sfinalizować na wysokiej nucie running gag jak Dougie szczęśliwie unika zamachów. Nadając parce osobowości zwiększyć wrażenie, jakie czyni ich ironiczny koniec.
shamar napisał(a):Kim był ten karzeł-zabójca?
Ike the Spike? Był karłem-zabójcą działającym na zlecenie Duncana Todda na polecenie Doopera.
Przypominam, że przez cały sezon zły Cooper wysługuje się podwładnymi, żeby zabić dobrego Coopera. Z jakiegoś powodu nie chce sobie brudzić rąk osobiście.
Mam nadzieję, że pomogłem.
29-08-2017, 14:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2017, 14:29 przez Huntersky.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
W ogóle rozwiązanie wątku killerów EC jest tak bardzo tarantinowskie...świetne mrugniecie okiem :D Jasne, chciałbym aby zmierzyli sie z jakimiś znanymi bohaterami, ale cała sekwencja była tak fajna, że nie mam tego Lynchowi za złe.
29-08-2017, 14:28
Stały bywalec
Liczba postów: 4,441
Liczba wątków: 8
W ogóle przez cały czas ludzie przewidywali, że Janey-E i Sonny Jim zginą w jakiś tragiczny sposób, w trakcie któregoś z zamachów na Dougiego. I bardzo się cieszę, że akurat to się nie sprawdziło, w świecie Twin Peaks jest już wystarczająco dużo zła.
29-08-2017, 14:34
Stały bywalec
Liczba postów: 3,087
Liczba wątków: 8
Huntersky - przez to jak zakończono watek rodziny Jonesów to wydaje mi się, że serial się zakończy happy endem w większości wątków co byłoby zaskakujące jak na Lyncha ale też nie zaskakujące bo czasami jego filmy mają szczęśliwe zakończenia np. Dzikość serca albo zakończy się jednym wielkim twistem wywracającym serial do góry nogami.
"No Knock, No Doorbell" podtrzymuje tradycje dobrych odcinków, bo kolejny po 3x15 do którego nie mogę się przyczepić, a nawet jeszcze lepszy, dorównujący choćby 3x11. Mam nadzieję że to nie zmieni się. I to nie tylko zasługa wiadomo jakiej sceny na którą chyba wszyscy czekali od odcinka 3 czyli 13 odcinków, bo odcinek ma same dobre sceny poczynając od sceny z panem C i Richardem.
Przyznam rację tym co twierdzą, że szkoda iż chyba już nie zobaczymy młodego Horne'a w duecie z panem C, nie do końca był wykorzystany potencjał tej postaci, ale z drugiej strony gościowi należało się. Zastanawia mnie w tej scenie tylko taki szczegół, że pojawia się też Jerry Horne. Nie jestem pewien czy ten moment jak biegł w jednym z poprzednich odcinków, to było po tym co widział w 3x16 co stało się z członkiem jego rodziny, czy ta scena jak biegł to miała miejsce wcześniej?
A co do sceny z parą tarantinowską czyli Tim Roth i Jennifer Jason Leigh, to ciekawe jest to, że nim był Tarantino to Lynch kręcił filmy w stylu Tarantino jak np. Dzikość serca. No i mamy kolejny smaczek polski (już nawet nie wiem który w 3 serii) gdy wkurzyli polskiego księgowego:-D
Upodobali sobie Lynch i Frost co do nowych postaci, przynajmniej jeśli chodzi o negatywne role, uśmiercać ich w spektakularny sposób. Mąż Becky najprawdopodobniej się zabił, Richarda prąd poraził, a Chantal i Hutch zginęli wkurzając sąsiada Jonesów. No i ten dialog braci Mitchum - "Co to za dzielnica? "Ludzie żyją w stresie dużym". Uwielbiam Kneppera i Belushiego w 3 serii, te miny jakie strzela Belushi, np. w scenie w limuzynie po opowieści Coopera. Chcę spinoffa z nimi.
A co do wątku Dougiego to potwierdziło się to co myślałem, że był po coś ten wątek. Choć pewnie nieprzekonanych nie przekona i będą dalej uważać że był niepotrzebny.
Sezon 3 to historia przebudzenia/powrotu do życia Coopera była i też w pewnym sensie spełniło się jego marzenie czyli posiadanie rodziny. O co chodziło w wątku z Dougie mówi wprost Cooper gdy żegna się z rodziną Jonesów. Ładnie zakończyli ten wątek. Scena przebudzenia Coopera jest bardzo satysfakcjonująca, warto było na nią czekać tyle tygodni. Mamy też oczywiście trochę trollingu, bo Mike mówi to co chyba każdy w tej scenie pomyślał czyli "W końcu!".
A najważniejsze że jak tylko się przebudził mamy dokładnie tego samego Coopera, który jest gotowy do pracy. Może facet się zmienił, trudno powiedzieć po paru minutach z nim, ale to wciąż ten sam dobry agent Cooper co pokazuje już w scenie z włosem. Scena gdy powiedział Dale "Ja jestem z FBI" tak doskonała była, że brakowało chyba tylko jego słynnego kciuka:-D W ogóle ta scena cała z głównym motywem, czyli pożegnanie z szefem Dougiego, jazda do kasyna samochodem jest tak rewelacyjnie zrealizowana że przez te kilka minut miałem banana na twarzy. No i jeszcze równie dobra scena pożegnania z rodziną Dougiego z której wynika, że wszystko pamięta Dale.
Co do Diane to w sumie potwierdziło się to co wiele osób podejrzewało, ale też dowiedzieliśmy się czegoś więcej. Warto zaznaczyć, że Laura Dern świetnie się spisała w tym odcinku.
No i teraz rodzą się pytania, czy w takim razie gwałt o którym wspomina to gwałt na Diane którą uwięził pan C gdzieś (stacja benzynowa, sklep wiadomo jaki). Ja rozumiem to tak że stworzył kopię Diane pan C, która opowiadała drużynie FBI nieswoje wspomnienia tylko prawdziwej Diane, a wydaje się na to wskazywać to co ona mówi. Ale w takim wypadku czy żona Dougiego i Diane to są siostry? No i jeszcze to fuck you na koniec rzucone do Mike'a:-D
A na koniec dostajemy chyba pierwszy raz odcinek kończący się cliffhangerem. Według mnie to zakład albo śpiączka. Obstawiam że niektóre sceny z Bang Bang to sen Audrey tylko które? Może te z konferansjerem tylko, ale z drugiej strony była scena z Jamesem i Iron Fistem jak wdali się w bójkę gdzie widzieliśmy konferansjera. Mam nadzieję że to nie będzie ostatni raz jak widzimy Audrey w serialu. Ciekawe jest też to że na napisach końcowych gra zespół kawałek Audrey Dance Badalamentiego, ale od tyłu, czyli tak jak mówią duchy w innym wymiarze.
Dwa odcinki do końca a serial przyśpieszył, sporo wątków od dawna się łączą ładnie, a jednocześnie coraz bardziej gmatwa, dokłada nowe pytania. Ja co prawda od początku nie liczyłem na to, że poznamy odpowiedzi na wszystkie pytania, nawet bym tego nie chciał, bo nie z tego Frost i Lynch znani są, ale licze na przynajmniej wyjaśnienie/zakończenie najważniejszych wątków.
Na koniec napiszę o kilku drobnostkach jakie zauważyłem w odcinku, które nie wiem czy mają jakieś znaczenie.
W scenie gdy Diane idzie korytarzem widzimy że Gordon doskonale wie, że stoi za drzwiami, zbliża się. Choć niby słaby słuch ma. Tak samo w czasie rozmowy widać po jego minie jakby wiedział więcej niż mówi. Ciekawa była też scena z Gordonem stojącym przy sprzęcie - o co tu chodziło?
Nim Coop się obudził było słychać podobny dźwięk do tego z motelu w Twin Peaks.
To chyba wszystko co chciałem napisać o No knock, no doorbell. Świetny odcinek i może zaznaczę tylko tyle, że wcale nie zdziwię się jak jednak okaże się, że to nie koniec trollowania. Nie zdziwię się jak w przedostatnim nie będzie w ogóle Coopera (ma dojechać co może zająć trochę czasu) tylko w 18 się pojawi. Nie zdziwię się jak zakończą wątki miasteczkowe w 17 (np. James i Iron Fist, córka Shelly) a w ostatnim skupią się na Cooperze. A zaznaczam że nie czytałem spoilerów z Rosji co wyciekły.
29-08-2017, 16:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2017, 16:37 przez michax.)
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,909
Liczba wątków: 11
@michax - być może Jerry ma jakieś znaczenie i odegra jakąs rolę. Np. noga Jerry'ego to może być coś z Black Lodge, może ktoś od Mike/the Arm? Tylko że tutaj mamy the Leg. Po co? Pewnie zaprowadziła Jerry'ego w to miejsce celowo aby sprawdzić czy pułapka na EvilCoopa się powiodła.
29-08-2017, 18:01
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,407
Liczba wątków: 29
(29-08-2017, 14:17)Snuffer napisał(a): Karzeł był zabójcą na zlecenie, dostał je na kobietę dzwoniącą do Argentyny (ten zamach wykonał) i na Dougiego - tu poniósł porażkę. Kto to zlecił? Duncan Todd, czyli facet którego zabiła Jennifer Jason Leigh w poprzednim odcinku (siedział zawsze za biurkiem). (...). Świetny koniec fajnej, niepokojącej postaci - Eamona Farrena trzeba wypatrywać, bo już w Chained córki Lyncha był fantastyczny.
(29-08-2017, 14:27)Huntersky napisał(a): Mam nadzieję, że pomogłem.
I tak się pogubiłem ;)
(29-08-2017, 14:27)Huntersky napisał(a): Żeby pokazać jak zły jest Dooper gwałcąc będącą w śpiączce Audrey.
Chyba coś mnie ominęło. W którym odcinku o tym mówili?>
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
29-08-2017, 18:35
Dużo pisze
Liczba postów: 328
Liczba wątków: 0
Niektóre posty tłumaczące wątki nowego sezonu są dłuższe niż czas antenowy danych postaci ;) Trzeci sezon jest szarpany i masa bohaterów pojawia się na 5 minut, później znika na kilka odcinków i dostaje zgona na koniec. Lynch się bawi i nie ma co na siłę niektórych rzeczy tłumaczyć. To już nie jest budowa postaci jak w pierwszych sezonach, teraz jest masa pojedynczych scenek i kupa gości zabijanych dla frajdy.
29-08-2017, 19:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2017, 19:23 przez Salto.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,441
Liczba wątków: 8
(29-08-2017, 18:35)shamar napisał(a): Chyba coś mnie ominęło. W którym odcinku o tym mówili?>
Bo nie jest to powiedziane wprost. W siódmym odcinku w rozmowie z szeryfem Doc Hayward wspomina, że ostatni raz widział Coopera (już doppelgangera) wychodzącego z oddziału intensywnej terapii, na którym leżała w śpiączce Audrey po wybuchu z finału drugiego sezonu. W ostatnim odcinku mamy potwierdzenie, że to jego syn, widzowie już dawno to przewidzieli.
29-08-2017, 19:28
Stały bywalec
Liczba postów: 953
Liczba wątków: 4
Wow. Tak się cieszę, że nie spisałam tego serialu na straty i nie zakończyłam oglądania wcześniej, bo ten odcinek był doskonały. Przede wszystkim cudownie było znów zobaczyć dobrego starego Coopa w formie. Jaki to jest sympatyczny, dobry, inteligentny i zdecydowany facet. Wystarczy, że wrócił, i serial od razu stał się o 200% lepszy. No i zły Coop ma przerąbane (i dobrze).
Pozostałe sceny też były super, co do jednej:
- koniec Rycha
- koniec Nienawistnej Dwójki
- Diane
- taniec Audrey
- no i wiadomo - Cooper.
Bardzo fajnie, że zostanie z tą nową rodziną. To dla niego najlepsza opcja.
Wcześniej oglądałam na zasadzie "no jest to jest, się obejrzy, co tam się znowu nic nie zadziało", teraz autentycznie czekam. Finał GoT się chowa! :)
29-08-2017, 19:58
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,909
Liczba wątków: 11
Z tymi postaciami to racja. Gdzie np jest Red do cholery?! Scena z młodym Horne'm była wspaniała, chcę wiecej!
Albo ten kierowca ciężarówki która ukradł Horne i zabił dzieciaka. Co tam się wydarzyło??
Byłoby też miło gdyby wspomnieli choć słowem co sie stało z Donną i Leo Johnsonem.
29-08-2017, 20:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2017, 20:11 przez Doppelganger.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,087
Liczba wątków: 8
Leo pewnie pająki zjadły:-D
Podoba mi się podejście Lyncha i Frosta, że nie zastępują nikogo nowym aktorem nawet jak aktor żyje, ale akurat w przypadku Donny nie miałbym nic przeciwko gdyby zagrała ją aktorka z FWWM. Choć chyba przez większość hejtowana jest ta Donna, ale to też nie wina aktorki bo dobrze grała, tylko grała zupełnie inną postać jak Boyle w serialu, bardziej taką szarą myszkę i co by nie sądzić o Boyle jako aktorce, ale do roli Donny pasowała. A przynajmniej takie odniosłem wrażenie na filmie, że oglądam zupełnie inną Donnę co w serialu jeśli chodzi o charakter. Więc jedyna nadzieja w jej siostrze, może będzie scena na posterunku jak będą ją przesłuchiwać w sprawie wiadomej i coś tam wspomni niby przypadkiem.
A może mają zamiar wszystkie postacie co nie są wspomniane to dopowiedzą o ich losach w Final Dossier albo w ogóle. Ale też od czego to zależy, bo o szeryfie wspominają cały czas, a mogli go przecież przed wydarzeniami z 3 serii uśmiercić. Zdziwię się jak ten wątek nie będzie miał jakiegoś finału z szeryfem i zostanie w takim miejscu w jakim jest teraz.
No i jeszcze słynne pytanie "co z Annie?" o której wspomnieli co prawda, ale tylko wspomnieli, więc pamiętają o niej.
Ale to ciekawe że policja nie poszła do Normy jak odzyskali kartki z pamiętnika, choć wiadomość od Annie była, Hawk też wspomniał o niej, tylko poszli do mamy Bobby'ego. Więc można obstawiać, że nie żyje skoro z Normą się nie kontaktowali, może umarła w szpitalu na przykład z ręki pana C albo w jakimś zakładzie pod opieką jest lub w zakonie i nie ma z nią żadnego kontaktu.
Co do Reda i kierowcy ciężarówki to zdziwię się jak nie pojawią się już więcej albo przynajmniej nie dowiemy się co u nich, zwłaszcza że ostatnio było ujecie na drzwi od piwnicy gdy Andy odwiedził właściciela ciężarówki. Ale w 3 serii wracają postacie o których wydawało się, że zapomnieli jak np. właściciel bloga, dyrektor szkoły, którego widzieliśmy raz w premierze, a później dopiero w 9, 10 odcinku. No i Amandy Seyfierd wątek też pewnie jeszcze wróci.
Jak sprawdziłem obsadę to nie pojawiło się jeszcze kilku aktorów których w większości nie znam (Matt Battaglia, Heath Hensley, Rob Mars, Mary Reber) oprócz jednego nazwiska czyli Francesci Eastwood, córki TEGO Eastwooda, i pewnie większość z nich zagra epizody w Bang Bang. Tak na marginesie to o wiele lepsza aktorka niż jej brat, widziałem ją ostatnio w takim całkiem przyzwoitym westernie jak Outlaws and Angels.
Mogę chyba też zaryzykować przed finałem i powiedzieć, że z Frosta to jednak kłamczuszek, gdy mówił, że dostaniemy w 3 serii odpowiedzi na nieścisłości co do wątków z jego Sekretów, gdzie np. mama Normy nie żyje a w serialu żyła. Więc poważne wpadki i zamierzone jak przyznał, albo była odp. a ja nie zauważyłem. Mam co prawda teorię, że są różne światy, różne wymiary, czyli kilka miasteczek jest gdzie fakty pewne się różnią. Dlatego widzieliśmy np. w jednym odcinku 3 seri jak klienci w barze wszyscy znikli i pojawili się inni, a Shelly wyraźnie była zaskoczona co sie dzieje, to była chyba końcówka siódmego odcinka. Ale nawet biorąc poprawkę na to, że w książce są dokumenty, zeznania i opowieści, a ludzie po latach mogą mijać się z prawdą, inaczej pewne rzeczy pamiętać, tylko, że chyba takie rzeczy jak np. to czy mama Normy żyje czy nie to jednak przegięcie w zamierzonej pomyłce przez Frosta:-D
29-08-2017, 23:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2017, 23:23 przez michax.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Mnie ciekawi to czym naprawdę jest Roadhouse. Zaczynam dochodzić do wniosku, że to może być miejsce (przynajmniej to z 3 sezonu) leżące w zupełnie innej rzeczywistości.
Donnę mam absolutnie gdzieś, kompletnie nie interesuje mnie czy Lynch do niej wróci, ale jeśli sprawdzi się teoria z tym, że to tu bym dostrzegła potencjał na rozwój jej wątku.
Nie wierzę też w to, że Coopera miałoby w 17 epku nie być, oni też ta postać lubią a Kyle ewidentnie ma masę funu z gry prawdziwego Coopera :D Nie mogę doczekać się spotkania z FBI, to właściwie jest pierwszy moment kiedy naprawdę żałuje braku szeryfa Trumana, jedyna rzecz której brakuje mi do pełni epickości finału :D
Generalnie wydaje mi się, że Lynch pokaże chociażby na sekundę każdą postać z sezonu, bracia Meachum też odegrają jakąś rolę, w końcu jadą do Twin Peaks także.
Nadal nie wyjaśniono nam kim tak naprawdę jest tajemniczy bogacz, sojusznik EvilCoopera, chyba, że coś przegapiłem. Będę bardzo zdziwiony jak Lynch nie zaserwuje nam z dwóch zgonów w finałowych epkach, osobiście obstawiam Audrey, co prawda nic o niej naprawdę nie wiemy, ale wydaje mi się, że odegra ważną rolę i ostatecznie zginie/utknie w Chatach jak Coopera, takie przeczucie. A drugim moim typem jest sam Dale który najpierw zabije EvilCoopera, potem stworzy kolejnego dopplegangera dla rodziny Dougiego i jakoś się poświęci, reszta będzie żyć szczęśliwie przez poświęcenie chodzącego uosobienia dobra tego uniwersum. No i przez głowę co jakiś czas przemyka mi Albert, wydaje mi się, że jeśli Lynch rozważa/rozważał opcję kontynuacji to nie pozostawi przy życiu ważnej postaci przy której aktor jest ciężko chory (a ten chyba takowy był pod koniec zdjęć). Ale może przesadzam
29-08-2017, 23:40
|