Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Nawet jeśli Roadhouse jest w innej rzeczywistości to ewidentnie przenika się z tą normalną. Pewnie nikt właściwie tego nie zauważa. Dość tajemnicze miejsce.
Jestem ciekaw czy Cooper pamięta co wyszeptała mu na początku sezonu Laura i czy jest to . Wpadłem też na pomysł, że skoro Bob nadal może być w EC to może spotka się z Sarą, w końcu to jedyny potencjalny sojusznik dla niego. Acz EC jest chyba nie do ruszenia przez nikogo innego jak tego gościa z rękawicą (słuszna uwaga jakbyniepaczec, ze pojedynek na reke EC i tamtego dryblasa może byc sugestia ostatecznej konfrontacji :P).
O 2 epki wlatuja na HBO GO?
31-08-2017, 10:42
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,909
Liczba wątków: 11
@Kuba - myślę, że Laura mu coś innego powiedziała. To o czym piszesz jest powiedziane przez nią praktycznie otwarcie w innym momencie.
Myślę też, że możesz mieć rację z tym Bobem i Sarą Palmer - w EP1/2 EvilCoop dzwoni do kogoś kto się podaje za Philippa Jeffriesa. Padają tam słowa: "I want to be with Bob again". Nie sądzę by to był Jeffries, być może była to Sarah.
W serialu nie pojawiła się jeszcze Francesca Eastwood. Podobne?
Kolejna inkarnacja Laury Palmer?
31-08-2017, 11:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-08-2017, 14:31 przez Doppelganger.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,407
Liczba wątków: 29
(31-08-2017, 09:54)Doppelganger napisał(a): P.S. A teraz wyobraźmy sobie, że w ostatnim odcinku...
A teraz wyobraźmy sobie, że w przedostatnim odcinku zamkną wszystkie wątki a ostatni to będzie godzina występów na scenie, przerywana zamiataniem sali.
Albo lepiej... w przedostatnim będzie trzeba przebrnąć przez godzinę występów :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
31-08-2017, 14:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-08-2017, 14:39 przez shamar.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
^ Obstawiałem ze tak bedą wygladać 2 ostatnie epki. A tak śpiewy/zamiatanie w 2-godzinnym finale u Lyncha? Bardzo wątpię. Lynch finały raczej lubi robić z hukiem.
31-08-2017, 14:46
Stały bywalec
Liczba postów: 953
Liczba wątków: 4
Istnienie Roadhouse (częściowo) w innym wymiarze tłumaczyłoby też, dlaczego znane zespoły (nawet światowej sławy, jak NIN), zjeżdżają co wieczór grać do tancbudy w jakiejś górskiej pipidówce. Albo może grają tam we śnie czy jak. Ten konferansjer w muszce też wygląda jak stuprocentowy przedstawiciel personelu Czarnej Chaty.
31-08-2017, 19:23
Nowy
Liczba postów: 107
Liczba wątków: 2
Z tym Roadhouse też mi się wydaje, że te sceny z koncertów mogą się dziać w śnie lub innej rzeczywistości. Akurat jedna ze scen która raczej działa się zgodnie z innymi wątkami to bójka Jamsa i Brytola, a wtedy akurat nie było koncertu tylko leciał kawałek ZZ Top z głośników. A ten konferansjer to jak pierwszy raz się pojawił to pomyślałem że to ten artysta który śpiewał pamiętne "Sycamore Trees" w ostatnim epie drugiego sezonu. Był to Jimmy Scott i już mu się zmarło, a teraz to zupełnie inna postać, ale fakt wygląda trochę tak jak z miejsca typu czarna chata.
Ja nigdzie nie wiedziałem żeby BOB opuścił ciało EvilCoopa po postrzale i interwencji woodsmanów. Wychodzi a to że jedyny sposób na pokonanie EC to zranienie i nałożenie pierścienia.
Kilka razy wracałem do ostatniego odcinka, a zwłaszcza do sceny przebudzenia Coopa. Moment kiedy wchodzi główny temat muzyczny Twin Peaks i potem jeszcze Coop mówi "I am the FBI", potem jeszcze ta jazda autostradą. To jest po prostu coś czego nie da się opisać. Coś pięknego.
W ogóle Cooper nie dość, że najwidoczniej był cały czas świadomy przez te wszystkie odcinki to wie jeszcze więcej niż my (nasiona i tworzenie tych klonów), czyżby Mike lub Gigant przekali mu jakąś wiedzę.
Ktoś z was wcześniej zapodał screena gdzie nie ma Tammy obok alberta który wyciąga broń aby zastrzelić Diane. Sprawdziłem, rzeczywiście jest takie ujęcie. Wygląda to jak błąd, ale nigdy nic nie wiadomo.
Coś czuję, że w finale będzie jakiś mega twist, może coś co zepnie to wszystko w całość łączenie z Audrey, Roadhouse, może Diane i tą całą naszą wesołą ekipę zamkniętą w areszcie w biurze szeryfa.
31-08-2017, 20:59
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Akurat powody dla którego w areszcie są te a nie inne postacie są proste. Ta na N będzie celem EvilCoopera, Brytol i James muszą jej bronić bo Brytol na razie jest jedynym mogącym walczyć z EC. Odnośnie Chada...mam dziwne wrażenie, że wykorzysta go chociażby EC do wyprowadzenia N. Domyślam się, że w 17 epku czeka nas mała rozpierducha na komisariacie.
Cooper na pewno wiele wie. W końcu nie tylko był świadomy, ale spędził w towarzystwie wspominanych postaci 25 lat, trudno się domyśleć czego mógł się dowiedzieć. Jeszcze co do Sara&EvilCooper, mamy także woodsmanów, oni znów mogą pomóc Evilowi, w końcu Lynch jego samego chyba nie rzuci przeciwko FBI, policji Twin Peaks i Cooperowi.
31-08-2017, 21:09
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,909
Liczba wątków: 11
Dobra, zostały niecałe 3 dni. Czas na moje prognozy i pytanie bez odpowiedzi odnośnie finału w punktach.
- zginie Albert. Pewnie ratując Coopa, Cole'a albo Tammy.
- Laura Palmer żyje. Kto został zabity? Pewnie jej doppelganger bo tulpa to nie była
- Laura odrodzi się w jakiejś dziewczynie, która nie jest główną osią fabuły. Ktoś z okolic miasteczka albo ktoś powiązany z kimś z miasteczka. Podejrzewam Francescę Eastwood po podobna jak diabli.
- szeryf Truman umrze, ale przed śmiercią zdąży jeszcze zadzwonić do brata i być może pomóc jakoś przy identyfikacji Coopa
- Lucy rozpozna który Coop jest który
- Red pomoże Coopowi wcielić się w prawdziwego Coopera
- Julie Cruise zaśpiewa na koniec, pewnie "Falling"
- Naido to Diane ale nie potrafię tego wyjaśnić. Po prostu za dużo poszlak (anagram imienia, orientalne akcenty w ubiorze Diane)
- Jack Nance zostanie uhonorowany (został jeszcze tylko on), być może pokażą sceny z pilota, gdyż...
- uważam, że na końcu Lynch zasugeruje, że odwieczna walka dobra ze złem nigdy się nie kończy, a więc: Bob znajdzie nowego nosiciela i zabije znowu (obstawiałem Stephena i Becky), a Laura jak już pisałem, urodzi się w jakiejś dziewczynie ponownie. Taka pętla która co jakiś czas się powtarza, na co po trochu wskazuje też wizja Andy'ego z EP14 (biegnaca przez dziedziniec dziewczyna z pilota pierwszej serii)
- dziewczyna z 1956 roku to Sarah Palmer. Natomiast ten młody to nie był Leland (bo poznali się na studiach), bardziej mi tu pasuje Robertson
- kim jest the Dreamer? Na pewno jednym z nich jest Audrey ktora siedzi w szpitalu psychiatrycznym albo jest trzymana w Great Northern, a Charlie to jej psychatra. Ale pewnie chodzi tutaj o głębszą odpowiedź, czyli Dreamer to Lynch albo my widzowie. Zwróźmy uwagę, że to pytanie zadałą Monica Belucci, czyli osoba realna, spoza uniwersum Twin Peaks.
- obstaję przy tym, że całe nowe życie Janey-E to wytwór jej wyobraźni. Narkomanka 119 to ona w realnym świecie.
- co powiedziała Laura na ucho Cooperowi? W oryginale mówiła o tym, że zabił ją Leland Palmer. Pójdźmy tym torem: wyjawiła Coopowi kim jest Sarah Palmer.
A teraz sprawy których w ogóle nie mogę rozgryźć:
- nie mam pojęcia kim może być Judy.
- nie mam pojęcia kim jest Linda.
- nie wiem kim jest Billy
- nie wiem co oznaczał ten dziwny dźwięk - myślałem że to Bob, ale wycofuję się z tego. Prędzej wędrujący umysł Coopa który chciał go odnaleźć. Ale to takie gdybanie bo równie dobrze mogła to być Laura Palmer po tym jak ją wywiało w pierwszych odcinkach. Skłaniam się też do Mike - pojawiał się przy tym dzwięku w międzyanrodowej wersji pilota oraz zaraz po przebudzeniu Coopa. Tylko co on by robił w Great Northern?
P.S. Ostatnie dwa odcinki wyniosą odpowiednio: Part 17: 59 min, Part 18: 57 min (potwierdzone)
31-08-2017, 22:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2017, 00:34 przez Doppelganger.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,441
Liczba wątków: 8
Albo czytałeś ruskie opisy odcinków, albo nieźle zgadujesz ;) Część z tych rzeczy będzie, jak do tej pory opisy zgadzają się z wydarzeniami. I jest jeszcze wyciek z planu filmowego, dość intrygujący w kontekście Laury.
31-08-2017, 23:22
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,909
Liczba wątków: 11
Ten wyciek z planu widziałem juz kilka miesięcy temu, oczywiście nakierunkował moje myślenie podczas całej serii :)
31-08-2017, 23:42
Stały bywalec
Liczba postów: 3,087
Liczba wątków: 8
Ja dzisiaj sobie sprawdziłem sceny w Bang Bang. No i jestem pewien, że od gdzieś połowy serialu większość scen na końcu to sen/wizje Audrey. Nie licząc sceny z 3x02 z Jamesem i Shelly w barze to do odcinka dziewiątego nie ma żadnych rozmów w serialu, a tym bardziej o Billy o którym wspomina Audrey, same piosenki są na końcu do szóstego odcinka włącznie, bez żadnych rozmów. Pierwszy raz jest wspomniany Billy w scenie końcowej w RR gdy ktoś wpada i go szuka w odcinku siódmym. W pamiętnym ósmym pojawia się po raz pierwszy konferansjer przypominający tego z finału z 2 serii z Czarnej Chaty (pewnie to nie przypadek). A od dziewiątego odcinka są już w prawie każdym odcinku rozmowy w których przewijają się osoby o których wspominają Audrey i jej mąż/psychiatra. Więc to potwierdza co dowiedzieliśmy się po Audrey Dance, że najprawdopodobniej za każdym razem jak jest konferansjer i dyskusja w Bang Bang jest to sen/wizje Audrey (zakładam że scena z tą laską krzyczącą w 15 odcinku to też sen Audrey). Chociaż konferansjer pojawia się też w scenie bójki Jamesa i Iron Fista gdy leci kawałek ZZ Top. No i dziewczyna na którą leci James też pojawia się w scenie gdy on śpiewa. Chociaż nie musi śnić samych nieznanych nam osób Audrey, może przyśnił się jej też James śpiewający (co za koszmar:-D), ale ta scena z ZZ Top nie daje mi spokoju, bo trafili później do kicia. Jestem prawie pewien też, że scena w RR gdy wpada ktoś z pytaniem "gdzie Billy?" to też mógł być sen Audrey, bo od tej sytuacji zaczął wątek się przewijać na końcu każdego odcinka. .
@Doppelganger Co do Cruise to ja mam nadzieję że zaśpiewa dwa kawałki. Jeden nam już znany z serialu lub FWWM, nie musi być Falling, są też inne dobre, ale mam nadzieję, że też jeden całkiem nowy nagrali.
Co do Nance to ostatnio dotarło do mnie, że nie uhonorowano jeszcze aktorki co pojawiała się zawsze z Jumping Manem (w 2 serii się pojawiła i w FWWM). Zapomniałem jej nazwiska. A skoro uhonorowali nawet barmana czy też kucharza w RR, który zmarł jakiś czas temu i miał rolę epizodyczną to wygląda że nie zapominają o dosłownie nikim.
Ale jeśli Janey-E to tylko wyobraźnia to znaczy że Coop u narkomanki spędził cały czas? I to jak dobrym człowiekiem jest Cooper wpłynęło na jej życie? Więc Mike nie podaruje jej kolejnej wersji Dougiego, lepszej. W sumie jakby tak w finale było, że widzimy jak Dougie wchodzi, a po chwili cięcie i narkomanka to byłby szok. Chociaż ja mam przeczucie, że większość wątków się skończy dobrze dla większości bohaterów. Raczej nie będzie żadnego twistu jak na koniec 2 serii skoro 3 sezon był pomyślany jako zakończenie historii, tak zapowiadali przynajmniej.
A co do dźwięku to ja po ostatnim odcinku gdy dźwięk pojawił się w szpitalu u Coopera pomyślałem, że może on ma związek z Audrey też. Może pojawia się jak ktoś jest w śpiączce i ma przebudzić się? I dlatego Ben Horne go słyszał razem z sekretarką oraz James w piwnicy. A właśnie co do sekretarki Horne to słyszałem, że podobno Eastwood ma zagrać córkę Ashley Judd.
01-09-2017, 00:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2017, 00:23 przez michax.)
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,909
Liczba wątków: 11
@michax - dobra teoria z tym Roadhouse. Ale zauważ że jak gra ZZ Top i młody wali rękawicą w mordę, to na chwilę dziwnie ustaje muzyka i zaczyna grać po takim dziwnym zgrzycie dopiero. Też to jakieś takie dziwne było.
Ta starsza pani miała dwa nazwiska w serialu i filmie: Pani Tremond/Chalfont, a gra ją Frances Bay.
No jeśli córka Eastwooda ma grać córkę Ashley Judd, to wszystko mi się już praktycznie potwierdziło. Więc pewnie po to w ogóle był jej wątek i jej męża: mąż oznacza rodzinę, rodzina oznacza dzieci. Patrząc na podobieństwo, to ona będzie następną Laurą Palmer, o czym się już od jakiegoś miesiąca spekuluje, Dziwne trochę, bo zawsze myślałem o Becky.
A cały sen Janey-E i jej majaki nie ma co rozkmniać logicznie i chronologicznie. W końcu to sen. W Zagubionej Autostradzie też niby wszystko sobie wytłumaczyłem, ale są tam pewne momenty które mi nie pasują, mimo że jestem pewien że ogólna interpretacja jest poprawna :).
Ja osobiście mam nadzieję, że dużo rzeczy zostanie niedopowiedzianych i wcale mi nie zależy na happy endings.
01-09-2017, 00:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2017, 02:03 przez Doppelganger.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,087
Liczba wątków: 8
Ja też wolałbym Becky z prostego powodu, bo wolę tą aktorkę i jednak coś tam pograła, a Eastwood jeszcze ani raz nie była pokazana, nawet z ojcem i mamą.
W sumie ja też liczę że nie wszystko zostanie dopowiedziane czego jestem pewien bo 2 godziny to za mało by wszystko wyjaśnić i jednak to Lynch, który jakieś niedomówienia zawsze zostawia. Chociaż Frost lubi wszystko dopowiadać, więc w sumie trudno zgadnąć jak się skończy. Ja też nie chciałbym szczęśliwego zakończenia w każdym wątku aby zadowolić każdego fana ani bezpiecznego zakończenia serialu. Nie miałbym nic przeciwko zakończeniu po którym fandom by się wściekł, coś w stylu ostatniej sceny 2 serii albo taki że będziemy przez lata rozkminiać co się właśnie stało:-D
01-09-2017, 00:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2017, 00:43 przez michax.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Moim zdaniem teoria o śnie Janey-E jest już zdecydowanie za bardzo przekombinowana i kompletnie nie trzyma się kupy. Jak już wspominałem, scenariusz "Twin Peaks" jest bardzo logiczny, spójny, właściwie trudno tu doszukiwać się nieścisłości. A to byłoby gigantyczną głupotą która zaprowadziłaby wielki chaos w serialu i trudno byłoby to odkręcić. Niby jasne, można próbować, a taki twist nawet pasowałby do Lyncha, ale poważnie wątpię w to czy to będzie AŻ tak przekombinowane.
Osobiście jestem pewien clifhaangera i to takiego mocnego. W sumie jego brak nawet mnie rozczaruje :P
jestem za to pewien, że Laura Jeśli żyje to wróci do domu i tam zginie
Jak truposzy obstawiam Audrey, szeryfa Trumana (ale tu uważam, że jeśli ma zadzownić to zadzowni do samego Coopera już i może usłyszymy głos), Alberta, Coopera. No i EvilCooper (chyba, że Lynch odwali coś w stylu połączenia obu Coopów) z Bobem, tak uważam, że Bob zginie, ale zostanie nam zasugerowane, że Mother może stworzyć kolejnego "Boba" (lub, że takowi już istnieją).
Mnie cieszy happy end w wątku trzecioplanowych postaci. Ed i Norma, no nie umiem nie cieszyć się z tego, że im się udało (choć pewna teoria mówi, że to jedynie sen xD). Szczęścia nie będzie u Bobbye'go i Shelly, niestety. Trudno też mówić o szczęściu Hornów. Dlatego mam nadzieje, że jednak trochę nadziei i optymizmu w finale się pojawi. Choć twist w którym całe miasteczko szlak trafia też by mnie wcale nie zdziwił szczególnie :P
01-09-2017, 00:53
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,909
Liczba wątków: 11
Dziś zwróciłem uwagę na jeszcze coś (po obejrzeniu materiału na YT), mianowicie sprawa Annie, Normy i jej matki.
Wiemy z drugiego sezonu, że Annie wygrała wybory Miss TP, była siostrą Normy a matką Normy była Vivien bodajże. W książce Frosta z kolei wybory wygrała ta młoda ruda Lana, matką Normy jest zupełnie ktoś inny i chyba nie ma wspomnienia o Annie. Frost zapytany o te rozbieżności, wykręcił się sianem twierdząc, że tak ma być.
Głosno myśląc: czy gdyby chcieli wykreślić Annie z uniwersum, to wpisywali by do sezonu 3 sceny z wyrwanymi stronami z pamiętnika, gdzie mamy dowód, że Annie istniała? Wspomina też o niej Doc Hayward przez skype. Ewentualnie czy twórcy nie sugerują, że Annie była jakiś sztucznym tworem (tulpa/doppelganger/inne gówno) stworzone by zwabić Coopa do Czarnej Chaty, lub też tylko snem od początku do końca? Wypowiedzi Normy też są dziwne: raz twierdzi, że nie ma rodziny, potem że ma... (może chodzi o przyszłego męża Eda, bo te słowa padły przed jego oświadczynami).
@Kuba - podoba mi się ta teoria z Laurą. Wyobraź sobie: Coop przyprowadza ją do domu i mówi: "Pani Palmer, mam tu kogoś kto chciałby z Panią porozmawiać po 25 latach. No to, zostawiam Was same, cieszcie się sobą, ja już muszę iść bo służba nie drużba!" I wychodzi, a my widzimy powolny oddalanie się kamery od domu Palmerów.
01-09-2017, 00:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2017, 01:13 przez Doppelganger.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
A może istnieją dwie rzeczywistości, bardzo do siebie podobne, różniące sie kosmetycznie i książka Frosta opisuje tą drugą a nie tą w której toczy sie akcja serialu.
Dzięki temu większość informacji się pokrywa, ale szczegóły się różnią.
01-09-2017, 01:01
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,909
Liczba wątków: 11
No i wtedy teoria o śnie Janey-E by mogła śmiało zaistnieć. Za teorią dwóch rzeczywistości przemawia też to, że w serialu są dziwne problemy z linią czasową, np EvilCoop wydaje się zwykle do przodu w stosunku do reszty.
EDIT: Jeszcze jedno: nie mam pomysłu co do 430. Jedyne co kojarzę to: godzina w której Andy miał się spotkać z tym żulem od ciężarówki (swoją drogą, co tam się w tym dziwnym domu stało?) i co dziś ktoś wyczaił, godzina przeprowadzenie sekcji Teresy Banks w FWWM.
01-09-2017, 01:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2017, 01:17 przez Doppelganger.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,087
Liczba wątków: 8
Dokładnie to chyba powiedział Frost, że poznamy z czasem odpowiedzi na wszystkie nieścisłości w 3 serii, zasugerował że to specjalnie. Może jedna scena tłumaczy te nieścisłości, ale nie jestem pewien. Chodzi mi o tą sceną z RR gdy klienci wszyscy znikli i pojawili się inni, czyli mamy rożne światy, różne miasteczka gdzie niektóre fakty się różnią od siebie. Jest jeszcze scena z Edem co ma inne odbicie, więc o to może chodzi. Ale też słyszałem, że to podobno błąd przy montażu (podobnie jak znikająca Tamara w 3x16).
Właśnie co do tych "błędów" w TP to jest w przypadku twórczości Lyncha/Frosta i TP trochę frustrujące, bo tak na dobrą sprawę nie wiemy, czy mamy do czynienia z wpadką (można wymienić inne przykłady z 3 serii jak choćby różnice w smsach co pan C wysyła Diane) , z bublem, a może jest to nabijanie się twórców z widzów, którzy rozkminiają każdą rzecz w serialu, a może jest to jednak coś ważnego.
Inna sprawa, że co niektórzy przesadzają z rozkminianiem dosłownie wszystkiego, nawet najmniejszego szczegółu w TP.
W jednym z podsumowań 16 odcinka na youtube zauważył autor programu powiązanie między sceną rozpoczynającą odcinek i sceną pierwszą z 3x01. Chodzi o zdanie Strażaka "Richard i Linda. Two birds with one stone. " Bird to Richard a stone to miejsce gdzie zginął. Więc została jeszcze Linda:-)
01-09-2017, 01:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2017, 02:12 przez michax.)
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,909
Liczba wątków: 11
Te cotygodniowe teorie są zajebiste :D Lynch to musi mieć z tego niezły polew razem z Frostem.
Swoją drogą, miałby najłatwiejszą robotę pod słońcem gdyby chciał robić sezon 4 - po prostu w każdy poniedziałek 2 godzinki na czytanie reddita i jakoś pójdzie samo :)
01-09-2017, 01:45
Stały bywalec
Liczba postów: 3,087
Liczba wątków: 8
Trochę nie na temat, ale pod wpływem tego co wyprawia MacLachlan w nowym TP postanowiłem przypomnieć sobie kilka filmów z nim. Ale nie te najbardziej znane czyli lynchowe jak Diuna (choć pamiętam że nie za bardzo mi się podobał w głównej roli co pewnie było spowodowane tym, że to był jego debiut filmowy w tak dużej producji, ale sam film oceniam pozytywnie) i Blue Velvet, czy The Doors Olivera Stone'a, The Flintstones albo Showgirls Verhoevena, bo coś tam kojarzę z tych filmów.
Zacząłem nadrabiać od zapomnianego klasyka kina klasy B czyli The Hidden. Film powstał od razu po jednym z największych sukcesów duetu Kyle MacLachlan - David Lynch czyli Blue Velvet a chwilę przed kultowym serialem. Kyle gra nietypowego agenta FBI (skąd my to znamy?), który ściga mordercę z kosmosu. Jeden z fajniejszych filmów SF klasy B, ale wydaje mi się że mało znana produkcja. Dobra rola Kyle'a oraz Michaela Nouri w roli partnera. A jak powtarzałem sobie niedawno ten film to MacLachlan bardzo mi w roli agenta FBI z Dougie Jonesem się kojarzył, zwłaszcza w pierwszej scenie gdy się pojawił. Nie zestarzał się film, chyba że komuś przeszkadzają rozwiązania typowe dla kina lat 80-ych. A w roli drugoplanowej pojawia się też Hank Jennings z 2 serii TP. Fajna rozrywka.
Obejrzałem też The Trigger Effect Davida Koeppa i to jeden z lepszych filmów z agentem Cooperem z czasów po zakończeniu kariery u Lyncha. Razem z Elizabeth Shue grają szczęśliwe małżeństwo mieszkające na przedmieściach. Pewnego dnia dochodzi do odcięcia prądu - zaczynają się włamania a ludziom zaczyna odbijać. Spoko dreszczowiec z dobrymi aktorami. No i kolejny film z Cooperem gdzie elektryczność odgrywa istotną rolę tylko, że tym razem mamy do czynienia z brakiem prądu. Film inspirowany odcinkiem klasycznej Strefy Mroku.
01-09-2017, 02:57
|