Willow (1988)
#41
Ja będę, bo Willow to moje ulubione fantasy, a jak mi to zrujnują to nie wyczymie ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#42
Jak zdzierżysz lesby i transów, you're good to go XD

Odpowiedz
#43
Właśnie obejrzałem pierwszy odcinek.
O ja pier...
Nic dziwnego, że slepy nie napisał szerszego komentarza. Nie jestem pewien, czy w mowie śmiertelników znajdzie się słowa odpowiednie by opisać bezgraniczną, niezmierzoną i przytłaczającą gównianość tego... tego... produktu.
Gorszy od Pierścieni. Gorszy od She Hulk.
One shitshow to rule them all.
Zaprawdę, powiadam wam, ujrzałem oblicze czystego aktorskiego zła. A imię jej... eee... (rzut okiem do Wikipedii) Ruby Cruz. Skąd oni ją wygrzebali i niech natychmiast ją odstawią z powrotem. Wtf.

Odpowiedz
#44
No nie napisałem, bo drugi jest jeszcze lepszy ;) Bez kitu, ten serial to ścierwo jakiego jeszcze nie było.

Wysłane z mojego H8216 przy użyciu Tapatalka
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#45
(30-11-2022, 19:20)Mefisto napisał(a): Jedziesz z recką, nikt przecież nie będzie tego oglądał i tak - poza Rozgdz rzecz jasna :)

A jak zrobię psikusa i nie obejrzę ? :p

Odpowiedz
#46
Bo uwierzę :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#47
To wtedy będzie jak w tym dowcipie, gdzie żona postanowiła ukarać męża nie odzywając się do niego :)

Odpowiedz
#48
No, ja znam taki dowcip z życia - gdzie babka aby się do faceta nie odzywać zniknęła nagle razem z ich dzieciakiem :p

Odpowiedz
#49
U mnie już dwa pierwsze odcinki na dysku i w weekend będzie oglądane. Wiem, że ostrzegacie, ale muszę zobaczyć na własne oczy, jak to zwalili :D

Disney czego nie tknie, to zamienia w szajs. Ano, zobaczymy :)

Odpowiedz
#50
(30-11-2022, 23:07)slepy51 napisał(a): No nie napisałem, bo drugi jest jeszcze lepszy ;) Bez kitu, ten serial to ścierwo jakiego jeszcze nie było.

Wysłane z mojego H8216 przy użyciu Tapatalka


Czyli 9/10 od wiadomego recenzenta film.org.pl


Elity robia to celowo, oraja klasyke, zeby zniszczyc nostalgiczny ideal oryginalu, ktory jest wyciagniety na oltarze artystycznych doznan (pewnie to jakas koshermasonska symbolika) i przy okazji przepychaja propagande dla mlodych widzow.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#51
Wiadomego? Moim zdaniem kandydatów jest dwóch.

Aż mnie te posty zachęciły trochę :D Władcę Amazona i jakiejś tam Pani Hulk to nawet nie myślałem, żeby tykać, ale tutaj kusicie

tymczasem tutaj Wybitne Pióro pisze, że kłamiecie
https://naekranie.pl/recenzje/willow-sezon-1-odcinek-1-2-recenzja

PS.
Nawet już olać treść. Jakim cudem ktoś piszący wypracowania tak na max 3+ w gimnazjum zarabia pieniądze na dziennikarstwie pisanym?
.

Odpowiedz
#52
No w sumie racja, przy czym osoba o ktorej myslalem to znany i lubiany filozof, zizkowy marksista-rowerzysta :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#53
Od baaardzo dawna jedyna osoba jakiej wierzę przy ocenianiu filmów czy seriali jestem ja sam. Jakbym się kierował opiniami innych to w sumie niczego ciekawego bym nie obejrzał :p

Odpowiedz
#54
A ja pójdę pod prąd i powiem, że nie ma tragedii - nie jest to może poziom starego "Willowa", ale na pewno bez porównania lepsze niż ostatnie "hity" typu "Pierścienie władzy" czy "Koło czasu". Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że gdyby wywalić z tego serialu pewne dwie lesby, to by mi się oglądało zupełnie przyjemnie. No ale one niestety są i ciągną tę produkcję w dół :/

Odpowiedz
#55
A co powiesz na śmierdząco amatorskie sceny akcji? Bo ta nawalanka z potworkami w pierwszym odcinku to żenada z przypadkowym montażem.

Odpowiedz
#56
Tak. Zgadza się.
Same potworki akurat mi się podobały, ale walka nakręcona typowo w dzisiejszym stylu, czyli tak, żeby widz nie wiedział, kto kogo leje.

Niemniej czuję w tym serialu pewną namiastkę baśniowego klimatu, pewne postacie nawet budzą moją sympatię, no i przede wszystkim nie ma tu podejścia z Disnejowskich "Star Wars" - to znaczy postacie jakoś się rozwinęły i widać, że są w innym momencie swojego życia (a nie jak w "Force Awakens", że po trzydziestu latach robią dokładnie to samo, co na początku swojej drogi), no i fabuła - przynajmniej na razie - nie jest odtworzeniem tego, co poprzednio. Wysilono się na coś więcej niż tylko "Remember Willow?". W dzisiejszych czasach to już i tak dużo.

Ale poza tym oczywiście typowo współczesne naleciałości - jedyne kompetentne wojowniczki to kobiety (i jeden Hindus), a biali faceci to generalnie leszcze. No niby był jeden starszy gość z jakimś autorytetem, ale szybciutko zginął - a najgorsze, że reszta jego drużyny przeszła nad tym do porządku dziennego, nawet nie wzruszywszy ramionami. Poważnie, nawet nie wspomniano o nim, nikt się ani trochę nie zasmucił. To tylko stary biały mężczyzna, czemu miałby obchodzić nasze wyzwolone LGBT bohaterki i ich hinduskich kompanów?

Trzeba też wspomnieć o tych popowych piosenkach na napisach, kompletnie nie pasujących do "Willowa" - czyj to był pomysł?

Więc jestem tu trochę rozdarty, bo część rzeczy mi się autentycznie podoba, a inne drażnią. I może nawet wolałbym, żeby to był kompletny szajs, jak Sequel Trilogy "Star Wars", bo mógłbym wtedy machnąć na to ręką. A tutaj mam tę świadomość, że gdyby nie pewne elementy, to mógłby z tego być w zasadzie spoko serial, no i przez to te minusy jeszcze bardziej drażnią.

Odpowiedz
#57
Pod prąd powiadasz? Przecież większość mainstreamowych mediów ten paździerz zachwala pod niebiosa, nie widząc totalnie amatorskiej reżyserii, często śmiechu wartej charakteryzacji (doklejone wąsy żeby odmłodzić Warwicka Davisa to jest przecież hit) czy niepasującego do całości cool śmieszkowania i ogólnie totalnie współczesnego, komediowego tonu całej tej opowieści, gryzącego się z kijem w dupie niektórych aktorów czy próby wykreowania jakiejś tam atmosfery zagrozenia. Tam totalnie nic nie trzyma się kupy w tych dwóch pierwszych odcinkach a wszelkie próby "wsparcia" mniejszości (jesteś piękna - nie, to ty jesteś piękna itp.) to tylko truskawka na torcie.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#58
Pod prąd opiniom tutaj. Nie mam pojęcia, co piszą maintreamowe media, bo się tym nie interesowałem.
Jeśli śmieszkowanie i komediowy ton nie pasują, to pozostaje pytanie, czy pasują w oryginale? Tam przecież też tego pełno. Było trochę mroku, prawda, ale większość filmu miała jednak humorystyczny klimat i zwykle to nie był nawet jakiś wyrafinowany humor tylko taki typu: "Skrzat wpada do dzbanka i się upija" albo "Skrzat dostaje sakwą z miłosnym pyłkiem i zakochuje się w kocie" albo "Willow nieudolnie próbuje czarować i ląduje na drzewie" albo "Willow nieudolnie próbuje czarować i zmienia Raziel po kolei w różne zwierzęta" albo "Madmartigan się popisuje z mieczem, a po chwili się przewraca jak oferma" albo "Skrzaty mówią, że nie boją się Madmartigana, a jak ten na nie krzyknie, to uciekają w popłochu".

Piszesz, że ci się komediowy ton gryzie z próbą wykreowania atmosfery zagrożenia, ale w oryginale te dwa czynniki są silnie splecione i jeśli serial miałby oddać jego klimat, to też powinien to robić. Przy czym nie twierdzę, że robi to dobrze, bo realizacja tych założeń to już odrębna kwestia. Z tym że oryginalny "Willow" to też nie był pod tym względem jakiś majstersztyk. Oczywiście nadrabiał czym innym, miał więcej wdzięku, lepsze postacie niż ta banda nastolatek, lepiej wyglądał i nie był "woke", więc już choćby tym wygrywa w porównaniu.

Stwierdziłem w zasadzie tylko, że serial nie wydaje mi się takim zupełnym szajsem, no ale to moje subiektywne wrażenie i nawet nie czuję motywacji, żeby tu się jakoś specjalnie upierać w tej dyskusji, bo kurczę, nawet niezręcznie byłoby mi tu być adwokatem diabła i twardo bronić kolejnej sterylnej produkcji Disneya, żerującej na znanej marce i niosącej ze sobą lewacką agendę.

Odpowiedz
#59
(03-12-2022, 19:42)al_jarid napisał(a): "Skrzat wpada do dzbanka i się upija" albo "Skrzat dostaje sakwą z miłosnym pyłkiem i zakochuje się w kocie" albo "Willow nieudolnie próbuje czarować i ląduje na drzewie" albo "Willow nieudolnie próbuje czarować i zmienia Raziel po kolei w różne zwierzęta" albo "Madmartigan się popisuje z mieczem, a po chwili się przewraca jak oferma" albo "Skrzaty mówią, że nie boją się Madmartigana, a jak ten na nie krzyknie, to uciekają w popłochu".

To nie były skrzaty.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#60
al_jarid napisał(a):Piszesz, że ci się komediowy ton gryzie z próbą wykreowania atmosfery zagrożenia, ale w oryginale te dwa czynniki są silnie splecione i jeśli serial miałby oddać jego klimat, to też powinien to robić. Przy czym nie twierdzę, że robi to dobrze, bo realizacja tych założeń to już odrębna kwestia. Z tym że oryginalny "Willow" to też nie był pod tym względem jakiś majstersztyk. Oczywiście nadrabiał czym innym, miał więcej wdzięku, lepsze postacie niż ta banda nastolatek, lepiej wyglądał i nie był "woke", więc już choćby tym wygrywa w porównaniu.

Dobrze, że sam sobie sensownie odpowiadasz na zadane pytania :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Oni żyją (1988) reż. John Carpenter Scheckley 7 658 21-08-2025, 15:12
Ostatni post: Scheckley
  Spoorloos (1988) Glut 30 9,227 25-09-2023, 19:27
Ostatni post: OGPUEE
  The Blob (1988) Great Gonzo 17 4,569 24-05-2021, 02:33
Ostatni post: shamar
  Coming to America (1988) & Coming 2 America (2021) shamar 1 1,818 08-03-2021, 10:12
Ostatni post: simek
  Bestia / Beast of War (1988) (tak się to robi panie Ayer) Gieferg 7 6,487 26-11-2018, 01:10
Ostatni post: NPC Mi Się Śni
  Midnight Run (Martin Brest, 1988) Mental 16 5,037 17-10-2013, 20:01
Ostatni post: Mental
  Red Heat / Czerwona gorączka (1988) Gieferg 1 1,647 01-09-2012, 18:55
Ostatni post: shamar
  Rampage (1988) Indeksiarz 5 1,871 31-08-2008, 11:52
Ostatni post: kwasibor
  Colors (1988), Blood in, blood out (1993) czyli ... dillinger 1 3,275 01-07-2008, 12:39
Ostatni post: nowak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości