Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Craven napisał(a):Crov napisał(a):Z poziomu filmu: Krewetki przyleciały mega-chore. Można zalożyć, że kasta dowodząca wymarla, bo była dowodząca, a nie fizyczno-pracownicza, przez co mniej wytrzymała.
Tak jest, ale to nie przeczy temu co mówiłem.
Masz racje, przepraszam, źle przeczytałem. To o czym piszesz i tak już było wytłumaczone. :)
17-09-2009, 15:49
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,261
Liczba wątków: 67
Crov napisał(a):To co, może powinien po japońsku wykrzyczeć? Albo językiem migowym? Może narysować? Emot z przewracający oczyma
mógł powiedzieć cokolwiek innego, to nie takie skomplikowane chyba :)
Cytat:Tak, bo niby dlaczego nie? Bo tatuś od początku ją okłamuje, bejb.
jak dla mnie ona specjalnie niewinna też nie była :P
Cytat:Soł łat?[/i], ja się pytam.
toł łot, że to niczego nie wyjaśnia - Wikus, który sam zachowuje się jak kretyn mówi jedno zdanie, które nijak nie wyjaśnia postaci Chrisa, po czym zaczyna gadać do niego, jak do idioty :)
Cytat:Bo film jest o Wikusie, a dokument nie poświeca czasu krewetką, które kminią, zeby się zbuntować.
minuta czasu ekranowego, to chyba nie za wielkie wymaganie, aby pewne rzeczy wyjaśnić - tym bardziej, że jak sam mówisz, materiału wycięto w cholerę i ciut, ciut
Cytat:Ale info od niego chcieli jakieś przecież. I Wikusa zabrać. Wikus wychodzi, mówi że ma w nosie krewetę i spada. Kaboom mówi, żeby rzuca zdanie, dwa, mówi "Kreweta ma zarobić kulkę w czachę", Wikus słyszy, chwila zastonowienia, wkurw, strzela do PMC.
tą scenę odszczekałem już przecież - teraz mam na myśli tą, gdzie Wikus był w statku, Chris został na górze i chcieli go rozwalić
Cytat:Jak uciekał od Kabooma i Chrisa trzymanego przez PMC to się prawie potknął.
hmm...pierwszy raz używał takiej broni obcych? błędy są dopuszczalne? Zresztą potem chwycić w locie RPG przyszło mu z łatwością :) niekonsekwencja, ale już się nie czepiam :)
[ Dodano: Czw Wrz 17, 2009 16:56 ]
Crov napisał(a):Jak dla mnie żona go tam wzięła, bo był nieprzytomny.
face palm :| ale był w szpitalu - o to chodzi
military napisał(a):Wikus długo starał się ukryć fakt, że coś z nim nie tak. Po pierwsze - zataił fiolkę z płynem. Po drugie - krył się z odpadającymi paznokciami. Po trzecie - mimo bólu głowy, wysypki i nudności nie poszedł do lekarza, tylko starał się to "przeczekać". Normalna, ludzka reakcja.
kilka godzin - to długo?
fiolki nie zataił, zwyczajnie o niej zapomniał, co chyba zrozumiałe; z paznokciami się krył, bo raczej pierwszego dnia awansu pokazywanie współpracownikom, że jest się w nienajlepszym stanie nienajlepiej wróży na przyszłość. Szczerze mówiąc bardziej dziwię się jego kolegom i ogólnej procedurze sanepidu przy kontaktach z obcymi. Widzą, że oberwał sprayem po oczach, widzą, że coś mu z nosa cieknie, widzą, że źle się czuje, ale nikt nie reaguje. Pewnie oni nawet rąk nie myli po wizycie w D9 :D
Cytat:Dla ciebie wyglądał jak Rambo? Dla mnie jak niezdara. Potykał się, pudłował, przypadkiem rozwalał całe otoczenie a nie trafiał we wrogów. Załatwił go w zasadzie jeden żołnierz.
już to wyjaśniałem - przypomnij sobie Twoją pierwszą jazdę na rowerze lub test na prawo jazdy, to też zrozumiesz :) Nie umniejsza to faktu, że rozwalał całe zastępy wroga :)
17-09-2009, 15:50
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mefisto napisał(a):Crov napisał(a):To co, może powinien po japońsku wykrzyczeć? Albo językiem migowym? Może narysować? Emot z przewracający oczyma
mógł powiedzieć cokolwiek innego, to nie takie skomplikowane chyba :)
Powiedział najprostszą rzecz, jaką tylko mógł. Ewentualnie mógłby zamiast "idź" powiedzieć "spierdalaj stąd". Nie ma potrzeby, by mówił coś innego, bo Mefisto myśli, że Wikus będzie płakał po nocach za swoim przyjacielem, Chrisem. ;)
Cytat:jak dla mnie ona specjalnie niewinna też nie była :P
Bo baby to szmaty, czy jak? Bo ja tego nie widzę i zastanawiam się jak ty to widzisz. Jej Ojciec mówi jej, że Wikus ją zdradził i jest chory. Nic w filmie nie wskazuje na to, że wiedziała o podsłuchu.
Cytat:toł łot, że to niczego nie wyjaśnia - Wikus, który sam zachowuje się jak kretyn mówi jedno zdanie, które nijak nie wyjaśnia postaci Chrisa, po czym zaczyna gadać do niego, jak do idioty :)
Bo to kreweta. Jak ktoś wszystkie psy traktuje jak gówno to, kiedy zobaczy, że jeden jest bystrzejszy od pozostałych nie znaczy to, że będzie go traktował lepiej.
Cytat:minuta czasu ekranowego, to chyba nie za wielkie wymaganie, aby pewne rzeczy wyjaśnić - tym bardziej, że jak sam mówisz, materiału wycięto w cholerę i ciut, ciut
True, ale w kontekście filmu nie jest to potrzebne. Bo równie dobrze możemy założyć, że tylko Chris 'wyewoluował' tak, że na podstawie jego więzi z synem stał się pewnego rodzaju liderem.
Cytat:tą scenę odszczekałem już przecież - teraz mam na myśli tą, gdzie Wikus był w statku, Chris został na górze i chcieli go rozwalić
A to. No Kaboom nie wiedział jak klapę otworzyć i info potrzebował o Wikusie konkret. Ale przyznaje, że to byłoby mega mocne, gdyby kreweta Chris zarobił kulkę.
Cytat:hmm...pierwszy raz używał takiej broni obcych? błędy są dopuszczalne? Zresztą potem chwycić w locie RPG przyszło mu z łatwością :) niekonsekwencja, ale już się nie czepiam :)
Że chwycił, nie znaczy żę Rambo. :)
17-09-2009, 15:58
Nowy
Liczba postów: 309
Liczba wątków: 4
Mierzwiak napisał(a):BM napisał(a):z założenia "dorosłe" sci-fi jakim stara się być Dystrykt 9
A co to takiego "dorosłe sci-fi"? Obawiam się że postrzegasz ten film jako coś czym zwyczajnie nie jest.
To po prostu powrót do czasów Aliens, Predatora i innych tego typu filmów, do czasów gdy rozrywka nie była a) głupia b) infantylna. To wszystko.
Dla mnie dorosłe sci-fi to takie, które próbuje poruszać ważne, "grube" tematy. Coś jak Odyseja. Polecieliśmy w ten kosmos, rzuciliśmy wyzwanie samemu stwórcy wszechrzeczy ale czy na pewno jesteśmy gotowi? Co dalej? Co w obliczu nieskończonego? Kim jesteśmy? Gdzie kończy się nasze człowieczeństwo? I wątek prześladowania rasowego oraz traktowania obcych w kategorii "podrasy z obozu koncentracyjnego" także mi się w tą "dorosłą" konwencje wpisuje). Dodatkowo umieszczono akcje na terenie RPA i już mamy prawie Borowskiego. Niedawno prześladowani sami zaczynają prześladować. I to ma być przymrużenie oka? Bez kitu, jestem przekonany, że to miało być na serio od początku do końca tylko, że jakoś tak w trakcie produkcji doklejono do całości zbyt dużo kretyńskich scen z przegięta dawką nieznośnego infantylizmu.
P. S.
Przepraszam wszystkich zdegustowanych za wywołanie Kubricka w kontekście tego tytułu i zdaję sobie sprawę, że to co najmniej niesmaczne (niniejszym idę się wybiczować).
17-09-2009, 16:00
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mefisto napisał(a):[ Dodano: Czw Wrz 17, 2009 16:56 ]
Crov napisał(a):Jak dla mnie żona go tam wzięła, bo był nieprzytomny.
face palm :| ale był w szpitalu - o to chodzi
Co za fejspalm?
military napisał(a):W końcu nie poszedł do lekarza mimo że zaczął się rozpadać.
Mefisto napisał(a):jak to nie - agenci zawinęli go ze szpitala właśnie, do którego się udał, po tym jak zemdlał TEGO SAMEGO DNIA, KTÓREGO ZOSTAŁ ZARAŻONY, na przyjęciu niespodziance.
Napisałeś, że poszedł do szpitala, bo się martwił czy inny pierd. Ja mówię, że nie, bo odebrałem to tak, że żona go zabrała nieprzytomnego, więc ssij mi nozdrza.
PS Zazdroszczę tym ludziom, którzy przyjdą tu wieczorem i będą chcieli czytać ten temat. :P
17-09-2009, 16:00
Stały bywalec
Liczba postów: 13,332
Liczba wątków: 77
Skoro wywołałeś Kubricka to ja wywołam Camerona. Czy Aliens podejmuje takie tematy? Czy daje do myślenia? Nie. To czyste kino rozrywkowe. I nie przeszkadza to mu w byciu jednym z najlepszych filmów wszechczasów. D9 podąża podobnym tropem - nie sili się na coś więcej. Jest po prostu zrobiony z jajem i ma doskonały klimat.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
17-09-2009, 16:02
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
BM napisał(a):Dla mnie dorosłe sci-fi to takie, które próbuje poruszać ważne, "grube" tematy.
W takim razie D9 nie jest i nawet nie usiłuje być "dorosłym sci-fi", nie wiem gdzie widzisz te próby. Powtarzam: to tylko film rozrywkowy.
17-09-2009, 16:05
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,261
Liczba wątków: 67
Crov napisał(a):Nie ma potrzeby, by mówił coś innego, bo Mefisto myśli, że Wikus będzie płakał po nocach za swoim przyjacielem, Chrisem. ;)
będzie i tak, bo Chris mu coś obiecał :)
Cytat:Bo baby to szmaty, czy jak? Bo ja tego nie widzę i zastanawiam się jak ty to widzisz. Jej Ojciec mówi jej, że Wikus ją zdradził i jest chory. Nic w filmie nie wskazuje na to, że wiedziała o podsłuchu.
najpierw mówiła Wikusowi, że może jej się na oczy nie pokazywać, potem nagle mówi co innego, potem robi piękne oczy przed kamerą - teatr jak nic
Cytat:Bo to kreweta. Jak ktoś wszystkie psy traktuje jak gówno to, kiedy zobaczy, że jeden jest bystrzejszy od pozostałych nie znaczy to, że będzie go traktował lepiej.
no z reguły, jeśli widzisz, że ktoś/coś jest mądrzejsze, to zmieniasz choć trochę swoje podejście - poza tym 20 lat współegzystencji niczego ich nie nauczyło? Aj dont biliw it, bejbi
Cytat:True, ale w kontekście filmu nie jest to potrzebne. Bo równie dobrze możemy założyć, że tylko Chris 'wyewoluował' tak, że na podstawie jego więzi z synem stał się pewnego rodzaju liderem.
zgadzam się - w sumie inne rzeczy wypadałoby bardziej pokazać
Cytat:A to. No Kaboom nie wiedział jak klapę otworzyć i info potrzebował o Wikusie konkret. Ale przyznaje, że to byłoby mega mocne, gdyby kreweta Chris zarobił kulkę.
raczej chodziło mi o sposób, czyli kolejny banał i wyświechtany motyw, w jakim została ta scena przedstawiona (czyli zabiję cię, ale najpierw do ciebie trochę pogadam)
Cytat:Że chwycił, nie znaczy żę Rambo. :)
ale przeczy to choćby jemu wcześniejszemu potykaniu :) poza tym chodzi o konwencję, w jakiej jego pojedynek z wrogiem został przedstawiony, a była to właśnie konwencja faceta z Wietnamu :)
[ Dodano: Czw Wrz 17, 2009 17:08 ]
Crov napisał(a):Napisałeś, że poszedł do szpitala, bo się martwił czy inny pierd.
nie, napisałem, że był w szpitalu, gdy military twierdził, że nie poszedł do lekarza (tak jakby wysypki dostał :D ) - chodziło o sam fakt
Cytat:Ja mówię, że nie, bo odebrałem to tak, że żona go zabrała nieprzytomnego, więc ssij mi nozdrza.
niel ubię ssać Twoich nozdrzy :P
17-09-2009, 16:06
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mefisto napisał(a):Cytat:Bo baby to szmaty, czy jak? Bo ja tego nie widzę i zastanawiam się jak ty to widzisz. Jej Ojciec mówi jej, że Wikus ją zdradził i jest chory. Nic w filmie nie wskazuje na to, że wiedziała o podsłuchu.
najpierw mówiła Wikusowi, że może jej się na oczy nie pokazywać, potem nagle mówi co innego, potem robi piękne oczy przed kamerą - teatr jak nic
Mam rzucić pięcioma stadiami żałoby znów? :P
Cytat:no z reguły, jeśli widzisz, że ktoś/coś jest mądrzejsze, to zmieniasz choć trochę swoje podejście
Co miał zrobić? Gadać z nim o Machiavellim? Dopiero co awansował, miał eksmitować krewety. I tyle.
Cytat:poza tym 20 lat współegzystencji niczego ich nie nauczyło? Aj dont biliw it, bejbi
Czego konkretnego miało ich nauczyc?
Cytat:raczej chodziło mi o sposób, czyli kolejny banał i wyświechtany motyw, w jakim została ta scena przedstawiona (czyli zabiję cię, ale najpierw do ciebie trochę pogadam)
Ale on go przesłuchiwał przecież, w stylu Vica Mackey - tj. wpiernicz, broń do głowy i gadaj co chce wiedzieć, brachu.
Cytat:ale przeczy to choćby jemu wcześniejszemu potykaniu :) poza tym chodzi o konwencję, w jakiej jego pojedynek z wrogiem został przedstawiony, a była to właśnie konwencja faceta z Wietnamu :)
Widze, że w tym nie dojdziemy doładu. Dla ciebie Rambo, dla mnie zwykły kolo z nowym arsenałem (chociaż też możliwe, że podczas przemiany stał się zręczniejszy i zwinniejszy).
Cytat:nie, napisałem, że był w szpitalu, gdy military twierdził, że nie poszedł do lekarza (tak jakby wysypki dostał :D ) - chodziło o sam fakt
Bo nie poszedł, żona go zabrała. :P Ale spoko!
Cytat:niel ubię ssać Twoich nozdrzy :P
To dzisiejszej nocy nie dostaniesz napiwka!
17-09-2009, 16:13
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Jezu, czytanie was to niezły wysiłek intelektualny :P Apeluję o zluzowanie worów i nie omawianie oddzielnie każdej kolejnej minuty filmu, bo to mija się z celem. IMHO, gdy AŻ TAK rozkłada się film na czynniki pierwsze to traci się perspektywę całości.
Obraz jest wypełniony wręcz infantylnymi i durnymi zbiegami okoliczności, klasycznymi zagraniami początkującego scenarzysty, który nie wie jak inaczej rozwiązać konflikt na ekranie. Przede wszystkim brakuje w nim równowagi - obcy są pokazani jako ci biedni i prześladowani, a ludzie jako ci źli. Koniec. Scenariusz nawet nie wdaje się w polemikę w tej kwestii, tylko goes with the flow of action. Jeśli oglądam film, który aspiruje do miana dzieła realistycznie przedstawiającego pewną rzeczywistość to domagam się konsekwencji. Tej konsekwencji tu nie widzę - w ujęciach siłowego przesiedlenia obcych z jednego obozu do drugiego (nie było innego sposobu, prawda?), w tych ze złym panem z korporacji, który chce tylko chapać kasę, z niewierną żoną (niewierną, w sensie, nie wierzącą w możliwości małżonka ;)), w tych z JEDYNYM i ZAJEBISTYM CHRISEM, który ratuje swoją rasę i z jego przezajebistym synkiem który ratuje dzień, w tych z Murzynami co wpieprzają obcych bo chcą mieć ich moc, a gdy ich baza jest atakowana to wolą się zajmować ucinaniem ręki mutantowi (?!) - w żadnym z tych ujęć nie ma ani grama konsekwencji i dojrzałości, której spodziewałbym się po takim filmie.
Nie mam nic przeciwko stwierdzeniu, że jest to rozrywka bo i jako rozrywkę ją oceniłem. Natomiast dziwi mnie, tak samo jak BM-a, stopień zachwytu roztaczany nad tym filmem...
17-09-2009, 16:25
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Rodia napisał(a):Jezu, czytanie was to niezły wysiłek intelektualny :P Apeluję o zluzowanie worów i nie omawianie oddzielnie każdej kolejnej minuty filmu, bo to mija się z celem. IMHO, gdy AŻ TAK rozkłada się film na czynniki pierwsze to traci się perspektywę całości.
Ale my tu lubimy gadać o filmach. Nazwa forum to nie tylko etykietka. ;)
17-09-2009, 16:28
Nowy
Liczba postów: 309
Liczba wątków: 4
Snappik napisał(a):Skoro wywołałeś Kubricka to ja wywołam Camerona. Czy Aliens podejmuje takie tematy? Czy daje do myślenia? Nie. To czyste kino rozrywkowe. I nie przeszkadza to mu w byciu jednym z najlepszych filmów wszechczasów. D9 podąża podobnym tropem - nie sili się na coś więcej. Jest po prostu zrobiony z jajem i ma doskonały klimat.
Wszystko zgoda tylko moim zdaniem D9 nie podąża podobnym tropem. Mam nieodparte wrażenie, że nikt do końca nie wie jakim tropem ów film podąża (z samym reżyserem włącznie).
Alien to przecież oldschoolowe action/sci-fi w najznakomitszym stylu. A Dystrykt 9 (będę się upierał) w założeniu miał zapewne wywołać u widza refleksję i zadumę (coś w stylu człowiek alienowi wilkiem, a przecież oni tacy pacyfistyczni i bezbronni, gdzie się podziało nasze człowieczeństwo, itp. brednie). Tylko, że raczej średnio mu to wyszło. Kino rozrywkowe? Ok, w takim razie ocena oczywiście rośnie. Tylko, że D9 miał chyba nieco wyższe ambicje jak sądzę (i moim zdaniem widać to oglądając film bardzo wyraźnie).
17-09-2009, 16:29
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
BM napisał(a):Snappik napisał(a):Skoro wywołałeś Kubricka to ja wywołam Camerona. Czy Aliens podejmuje takie tematy? Czy daje do myślenia? Nie. To czyste kino rozrywkowe. I nie przeszkadza to mu w byciu jednym z najlepszych filmów wszechczasów. D9 podąża podobnym tropem - nie sili się na coś więcej. Jest po prostu zrobiony z jajem i ma doskonały klimat.
Wszystko zgoda tylko moim zdaniem D9 nie podąża podobnym tropem. Mam nieodparte wrażenie, że nikt do końca nie wie jakim tropem ów film podąża (z samym reżyserem włącznie).
Może to kino autorskie? Może wzorował się na Blomkampie z czasów Alive in Joburg? ;)
Cytat:A Dystrykt 9 (będę się upierał) w założeniu miał zapewne wywołać u widza refleksję i zadumę (coś w stylu człowiek alienowi wilkiem, a przecież oni tacy pacyfistyczni i bezbronni, gdzie się podziało nasze człowieczeństwo, itp. brednie).
A tam zadumę. Tak samo jak Terminator 2 miał cię wprawić w zadumę nad technologią i podróżą w czasie. A krewety wcale nie były też znowu takie pacyfistyczne, lepszy ekwiwalent to narkomani z crackhouse'u czy alkoholicy spod sklepu. Jak ich bili to walczyły.
17-09-2009, 16:34
Nowy
Liczba postów: 309
Liczba wątków: 4
Poza tym los obcych w tym filmie to jest łopatologiczna wręcz metafora Żydów w czasie II wojny światowej lub Murzynów z RPA w czasach apartheidu (z tym, że eksperymenty medyczne i testowanie nowych technologii na żywych bytach przechylają szalę bardziej w stronę tych pierwszych). I to jest niby lekkie kino rozrywkowe? Dajcie spokój.
17-09-2009, 16:34
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
BM napisał(a):A Dystrykt 9 (będę się upierał) w założeniu miał zapewne wywołać u widza refleksję i zadumę
Dżizas. Rozmawiajmy o faktach, nie urojeniach. D9 jest sci-fi przygodowym/akcji. Uświadom to sobie wreszcie.
BM napisał(a):I to jest niby lekkie kino rozrywkowe? Dajcie spokój.
Nie lekkie, nie ciężkie. Po prostu rozrywkowe. Kto powiedział że w filmie rozrywkowym nie mogą pojawić się poważniejsze motywy? Rozumiem że mogłeś przywyknąć do rozrywki całkowicie wypranej ze wszystkiego co mogłoby zaszkodzić widzom poniżej 10 roku życia, ale bez przesady.
17-09-2009, 16:35
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Cytat:Ale my tu lubimy gadać o filmach. Nazwa forum to nie tylko etykietka. ;)
No wiem, wiem, tylko jestem zdania, że jeśli omawia się każdiuteńką scenę oddzielnie to może to szkodzić dyskusji, bo traci się właściwą perspektywę, to wszystko :)
Cytat:Alien to przecież oldschoolowe action/sci-fi w najznakomitszym stylu. A Dystrykt 9 (będę się upierał) w założeniu miał zapewne wywołać u widza refleksję i zadumę (coś w stylu człowiek alienowi wilkiem, a przecież oni tacy pacyfistyczni i bezbronni, gdzie się podziało nasze człowieczeństwo, itp. brednie). Tylko, że raczej średnio mu to wyszło. Kino rozrywkowe? Ok, w takim razie ocena oczywiście rośnie. Tylko, że D9 miał chyba nieco wyższe ambicje jak sądzę (i moim zdaniem widać to oglądając film bardzo wyraźnie).
Święta prawda :)
17-09-2009, 16:35
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
A propos krewety z kałachem, kiedy MNU wjeżdża... Przecież jak Wikus i reszta wysiadają ktoś do nich zaczyna strzelać i robi się mały chaos. Chwile potem jakaś inna kreweta skacze nad nimi.
Rodia napisał(a):Cytat:Ale my tu lubimy gadać o filmach. Nazwa forum to nie tylko etykietka. ;)
No wiem, wiem, tylko jestem zdania, że jeśli omawia się każdiuteńką scenę oddzielnie to może to szkodzić dyskusji, bo traci się właściwą perspektywę, to wszystko :)
A tam. Trochę rzeczy dla niektórych ludzi stało się jaśniejszych. O, na przykład Mefisto jedną scenę odszczekał. ;)
17-09-2009, 16:37
Nowy
Liczba postów: 309
Liczba wątków: 4
Crov napisał(a):A tam zadumę. Tak samo jak Terminator 2 miał cię wprawić w zadumę nad technologią i podróżą w czasie.
Raczej nad przyszłością naszej planety, niekontrolowanym rozwojem zaawansowanej sztucznej inteligencji oraz perspektywą wojny nuklearnej. I żebyś wiedział, że jak najbardziej wprawił. Mało tego - nadal wprawia. :wink:
Crov napisał(a):A krewety wcale nie były też znowu takie pacyfistyczne, lepszy ekwiwalent to narkomani z crackhouse'u czy alkoholicy spod sklepu. Jak ich bili to walczyły.
Jeżeli traktować to na wyrywki i w oderwaniu od reszty to muszę przyznać, że było to nawet fajnie pokazane.
Zresztą w całym w całym Dystrykcie 9 było sporo fajnych scen i motywów ale jako całość film kompletnie poległ moim zdaniem. I nie będę ponownie wyjaśniał dlaczego tak uważam bo pisałem już o tym kilkadziesiąt postów wcześniej.
17-09-2009, 16:48
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,261
Liczba wątków: 67
Crov napisał(a):Mam rzucić pięcioma stadiami żałoby znów? :P
to Twoja odpowiedź na wszystko?
Cytat:Co miał zrobić? Gadać z nim o Machiavellim? Dopiero co awansował, miał eksmitować krewety. I tyle.
zawsze istnieje coś pośrodku - mógł go choćby nie traktować dalej, jak idioty
Cytat:Czego konkretnego miało ich nauczyc?
choćby tego, że są krewety mądrzejsze, choćby tego, jak z nimi rozmawiać (poza rozumieniem ich języka), choćby tego jak...
cała sytuacja wygląda bowiem tak, jakby biedne i schorowane krewety pojawiły się nieoczekiwanie na naszej planecie, po czym odizolowano je i...tyle.
Cytat:Ale on go przesłuchiwał przecież, w stylu Vica Mackey - tj. wpiernicz, broń do głowy i gadaj co chce wiedzieć, brachu.
tak, najpierw go przesłuchiwał, ale gdy stwierdził, że nic nie powie, i że lepiej go zabić, to przed zabiciem go wdał się w monolog znowu :)
Cytat:Widze, że w tym nie dojdziemy doładu. Dla ciebie Rambo, dla mnie zwykły kolo z nowym arsenałem (chociaż też możliwe, że podczas przemiany stał się zręczniejszy i zwinniejszy).
myślę, że obaj mamy rację :)
Cytat:Bo nie poszedł, żona go zabrała. :P Ale spoko!
ale chodziło o sam fakt pobytu w szpitalu i badania! :P
Cytat:To dzisiejszej nocy nie dostaniesz napiwka!
ssij krewetę :P
17-09-2009, 17:36
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mefisto napisał(a):Crov napisał(a):Mam rzucić pięcioma stadiami żałoby znów? :P
to Twoja odpowiedź na wszystko?
Nie, ale się sprawdza. Jego żona jest wyraźnie zagubiona. Dostaje sprzeczne informacje od osób, które kocha. Najpierw jest wściekła, potem decyduje się zaakceptować informacje od męża.
Cytat:zawsze istnieje coś pośrodku - mógł go choćby nie traktować dalej, jak idioty
Mógł, ale Wikus to zwykły koleś, nie Jezus. Miał w dupie co tam ten kreweta sobie myśli i czuje - zwrócił uwagę na to, że jest mądrzejszy nie jako wyraz szacunku, tylko, żeby jego koledzy byli przygotowani.
Cytat:Cytat:Czego konkretnego miało ich nauczyc?
choćby tego, że są krewety mądrzejsze, choćby tego, jak z nimi rozmawiać (poza rozumieniem ich języka)
Nikt nie spodziewał się łódzkiego pogotowia! Pewnie, że mogli rozwinąć całą gałąź nauki poświęconą psychologii i historii krewet tylko... po co? Wystarczyła grupka PMC, jeden-dwóch żołnierzy do ochrony i można było przesiedlać obcych jak się chciało.
Cytat:Cytat:Ale on go przesłuchiwał przecież, w stylu Vica Mackey - tj. wpiernicz, broń do głowy i gadaj co chce wiedzieć, brachu.
tak, najpierw go przesłuchiwał, ale gdy stwierdził, że nic nie powie, i że lepiej go zabić, to przed zabiciem go wdał się w monolog znowu :)
Właściwie masz rację. Jakby nie patrzeć ten kolo to największy minus filmu, już drugi raz mi podpada. ;)
17-09-2009, 18:13
|