Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Swojego zdania na temat D9 nie zmieniam, wszystko ładnie pięknie, mam tylko jedno dość poważne ale które uświadomiłem sobie niedawno, a raczej dwa ale:
1) w ogóle nie odczuwam potrzeby powtórnego obejrzenia D9
2) w zasadzie w ogóle o tym filmie nie pamiętam, a przypomina mi się tylko gdy ktoś odświeża ten temat/trafiam na niego w sieci.
Do czego zmierzam - jak na tak znakomity film nie pozostawił we mnie jednak zbyt trwałego śladu.
01-11-2009, 00:17
Oksytocyna
Liczba postów: 2,199
Liczba wątków: 1
Sci-fi to nie moja bajka, ale na film się dzisiaj wybrałem i krótko mówiąc, wgniótł mnie w fotel. Na pewno wybiorę się drugi raz, a może i trzeci. Gdybym w TV, skacząc po kanałach, natknąłem się na takie stworki, gadające z ludźmi, to pewnie bym od razu to przełączył, ale w kinie oglądałem film z zapartym tchem.
Jak na film "niskobudżetowy", to trzeba przyznać, że każdy $ został bardzo dobrze ulokowany. Chociaż strona realizacyjna tak bardzo nie wciąga, jak wymowa samego filmu, o czym, jak widzę na ostatniej stronie, Mental nie pozwala zapomnieć. :)
Na razie mocne 8/10, ale po weekendzie pójdę jeszcze raz, więc pewnie ocena ulegnie weryfikacji.
22.04.2011
01-11-2009, 02:20
.
Liczba postów: 27,683
Liczba wątków: 62
Ja się tam nie mogę doczekać premiery DVD/Blu, żeby przeżyć jeszcze raz, w super jakości tą zgrabną, świetnie poprowadzoną, niegłupią(choc dla mnie nie aż tak, żeby nazywać ten film głębokim) historię nakręconą tak jakbym sam nadzorował każde ujęcie. Wygląda na to, że jestem idealnym targetem tego filmu, a twórcy postanowili takie osoby jak ja zadowolić, w takim stopniu aby stawiały im ołtarzyki, co właśnie czynię.
01-11-2009, 11:24
Nowy
Liczba postów: 268
Liczba wątków: 5
elilhrairrah napisał(a):I to, że powstało kilka takich filmów to z pewnością na niekorzyść dla D9;)
Nie. Gdy czytam jakie to świeże i oryginalne, działa na niekorzyść recenzji;)
elilhrairrah napisał(a):Chodzi o to, że ta forma dobrze się trzyma, jest umiejętnie wkomponowana w film i go ładnie zamyka. Na przykład wątek Wikusa ładnie się uzupełnia przez zwykły widok i przez ten dokumentalny. Podobnie z krewetkami.
E tam, forma to, forma tamto. Może i się komponuję, ale generalnie wolę i po kinie sc-fi oczekuję dużego wystylizowania i tego, co czasami nazywa się "klimatem", a D9 przynajmniej w tej części dokumentalnej przypomina wieczorne Waidomości, programy z Discovery albo jakiegoś innego Reality TV, a to mi już spowszedniało. Filmowi zupełnie brakuje niesamowitości, charakteryzującej takie tytuły jak choćby "BR" czyt "Diuna", a jeśli usłyszałem w trailerze, że "There's a lot of secrets in district 9"", to nic dziwnego, że chociaż trochę jej oczekiwałem. Ok, rozumiem, nie tego oczekiwałem... Ale jeśli już twórcy postawili na realizm, to wydaje mi się też, że zdecydowanie zbyt długa końcowa sekwencja strzelaniny i pościgu filmowi realizmu jej nie dodaje.
Cytat:Jest nawalanką, a dlaczego miałoby jej nie być? Bo nawalanka z gruntu ma być czymś gorszym? Bo jak jest nawalanka to nie może być refleksji?
A jaką tam masz refleksję w D9? Zwykłe cammeronizmy na temat ludzkości, przypominające te z "Otchłani" w wersji reżyserskiej.
Cytat:jak będziesz dalej sugerował się napisami na okładkach pudełek dvd albo tagline'ami na plakatach, to daleko zajedziesz.
Ja nawet nie wiem co to jest.
Mental napisał(a):D9 nie jest żadnym sci-fi w stylu Blade runnera i trza być chyba wojskowym trepem ściągniętym z lewej giry radzieckiego sapera, żeby doszukiwać się w filmie Blomkampa pokrewieństwa z dziełem Scotta.
No przecież dokładnie to samo napisałem: Ech, nie jest to taki sf, jak choćby "Łowca Androidów"...
Mental napisał(a):D9 to sci-fi dla jak najbardziej dorosłych samców, którzy nigdy nie zamierzają wyrosnąć z chłopięcych fascynacji megakultem takich szlagierów jak RoboCop czy Predator. rozerwać na strzępy, rozdeptać, dać w ryj, podziurawić z miniguna - oto tajniki dyplomacji z czasów mojej kinowej młodości i nie będę ukrywał, iż serce roście patrząc, jak stara szkoła prowadzenia negocjacji wraca do łask.
10/10
A jeszcze nie tak dawno pisałeś w analizach, że "Kill Bille" są infantylne. :P
03-11-2009, 15:21
Obejrzałem wczoraj film po raz drugi w kinie, z kolegą. I kolega słusznie zauważył tuż po wyjściu: to nie jest zły film, ale strasznie mnie wymęczyła praca kamery. I to jest słuszna uwaga - D9 po powtórnym seansie pozostawia głównie uczucie zmęczenia, znużenia męczącym stylem zdjęć z ręki, który to robił dobre wrażenie przez pierwsze pół godziny, ale potem winien być porzucony. Aż się prosi o długie, "stabilne" ujęcia i dynamiczną kamerę pędzącą za bohaterami w scena akcji czy pościgów. Widać wyraźnie, że reżyser uległ jednak modzie, co nie ma uzasadnienia ani większego sensu.
Co ważne, błędny logiczne w filmie nie rzucają się tak bardzo w oczy jak za pierwszym razem. Wciąż ogląda się to dobrze i smacznie i jakoś tak łatwiej było mi przymknąć oczy na dziury w scenariuszu (nie takie znowu duże przecież). No i teraz doceniłem postać wrednego Koobusa - jedna z najfajniejszych negatywnych postaci w ostatnich latach. Gość jest sadystą, czego nie ukrywa i z czego jest w sumie dumny. Mniam! Jakże ja mogłem go jakoś przeoczyć za pierwszym razem. Kurka, oby ten aktor dostał jakieś role w miarę szybko bo Hollywood gotowe o nim zapomnieć, a to szykuje się świetny aktor do roł bandziorów i drani. Takich nigdy za dużo.
08-11-2009, 19:55
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
zaliczyłem D9 dzisiaj i nie jestem ani trochę zmęczony, mogę nawet rzec że czuję leciutki niedosyt :] ale do rzeczy.
8.5/10 - cóż, dystrykt 9 jest bajką, w dodatku naiwną bajką. film oczywiście niesie ze sobą kilka przesłanek ale moim zdaniem 90% zawartości to czysta rozrywka, i właśnie dzięki tej rozrywce d9 jest aż tak cholernie dobre. na plus - kozacka scenografia, afrykańskie plenery, cała otoczka kulturowa i pseudodokumentalny zarys fabuły, dobrze wyważona i pasująca muzyka (drażnić może trochę nazbyt wyeksponowany etniczny wokal - tutaj moje skojarzenie z insiderem Manna) no i koniec końców efekty. właśnie EFEKTY. przykład zajebiście dopracowanego i nie rażącego po oczach cgi. widać że artyści od razu wyszli z założenia że wszystko ma być na maksa realistyczne a nie obsrane bajkowym kolorowym kałem (patrz Avatar). trochę wkurzał mnie design broni obcych, za to jej działanie - miodzio. zauważyłem też dużo pomysłów i inspiracji zaczerpniętych min. z Half Life 2. moment przebudzenia krewetkowego mecha daje niezłego kopa :]
08-11-2009, 23:37
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
vast napisał(a):artyści od razu wyszli z założenia że wszystko ma być na maksa realistyczne a nie obsrane bajkowym kolorowym kałem (patrz Avatar)
Ta, bo Avatar dzieje się w Afryce. Super porównanie <ok>
08-11-2009, 23:38
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
nie, Avatar dzieje się na planecie obcych a nie w kiszonym umyśle 5-latka.
Poważnie, stonuj swoje wypowiedzi bo będzie ostrzeżenie. Uznaj to za żółtą kartkę.
08-11-2009, 23:43
Nowy
Liczba postów: 90
Liczba wątków: 5
dobry film. ale oczekiwalem mimo wszystko czegos wiecej. mysalalem ze za tym wszystkim bedzie kryla sie jakas idea. nie zadne belkotliwe eko przeslanie ale taki delikatny implus sklaniajacy do spedzenia chwili zastanawiajac sie nad tym co sie zobaczylo. tu tego nie bylo. dostalem sprawne smakowite kino akcji. smaczniejsze niz popcorn ale nie sycace. jesli to jakikolwiek komplement to w zalewie gowna film sie wybija.
work 8 hours, sleep 8 hours, play 8 hours, buy, consume, submit, conform, watch tv, no thought, obey ...
09-11-2009, 18:55
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Vast, stosnuj swoją wypowiedź, zanim ktoś stonuje ciebie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
09-11-2009, 19:06
Agent Putina
Liczba postów: 4,362
Liczba wątków: 21
Właśnie, przecież "umyśle" nie pisze się przez Ł. Wstyd, vast, wstyd. :razz:
09-11-2009, 19:11
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,214
Liczba wątków: 71
Nie wiem, czy ktoś gdzieś o tym czasem już nie pisał, ale jakby co wkleje - w HMV "D9" jako exclusive dostępny jest na DVD i Blu w steelbooku:
Blu-ray / DVD
Można już składac pre-ordery a od 28 grudnia filmik oficjalnie w sprzedaży. Ja już Blu-raya sobie zaklepałem :-)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
16-11-2009, 14:50
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,532
Liczba wątków: 375
znalazłem coś takiego:
Iâve got one science fiction idea that Iâm absolutely in love with, which Iâm pretty sure is going to be my next film. 99% sure⌠Itâs totally original, itâs my own storyâŚItâs set on another planet, but itâs cool. Itâs violent, very violent. Weâll see. Hopefully, this will be a bit unique, very much a reflection of me.
wszystkich, którzy obawiali się, że po debiutanckim sukcesie Blomkamp zniewieścieje/zdziecinnieje i zacznie robić filmy dla Walta Disneya, uspokajam - raczej nie zacznie:)
http://www.slashfilm.com/2009/10/22/district-9-director-neill-blomkamps-next-sci-fi-movie-gets-the-greenlight/
24-11-2009, 01:33
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,068
Liczba wątków: 4
No brzmi ciekawie. Jest mlodziencza werwa, jest agresor. Poki co nie zdziecinnieje, bo nie musi isc na uklady. Jego mega dorosly i brutalny film zarobil krocie (patrzac na budzet) wiec daja mu wolna reke. Zaczna sie jednak kontrakty z wielkimi wytworniami, zoobowiazania i inne pierdoly i moze (mam nadzieje, ze nie ) rura mu zmieknie. Moze tez byc z niego drugi Verhoeven , ktory od zawsze (mowie o Hollywoodzie) szedl pod prad, nie szczypal sie, nie wchodzil w uklady i w koncu dal sobie spokoj z amerykanskim kinem. Tak czy inaczej, takiego rezysera brakowalo i cieszmy sie, ze koles sie facet rozkreca.
vast napisał(a):przykład zajebiście dopracowanego i nie rażącego po oczach cgi. widać że artyści od razu wyszli z założenia że wszystko ma być na maksa realistyczne a nie obsrane bajkowym kolorowym kałem (patrz Avatar).
Jaki jest sens porownywac hard s-f, z fantasy w kosmosie nawet jesli chodzi tylko o efekty? Nie ta bajka, nie ta liga.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
24-11-2009, 01:40
.
Liczba postów: 27,683
Liczba wątków: 62
Cytat:Moze tez byc z niego drugi Verhoeven
O rany, drugi Verhoeven to byłoby coś, nawet gdyby Blomkamp musiał się użerać z producentami to i tak w międzyczasie powinien zrobić pare eleganckich filmów. Potem może pojechać do Europy i wysmażyć coś takiego jak Verhoeven - ja idę na taki układ.
24-11-2009, 13:04
Nowy
Liczba postów: 30
Liczba wątków: 5
wspaniala konwencja...
24-11-2009, 23:49
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Jeszcze lepszy post.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
25-11-2009, 00:21
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Mierzwiak napisał(a):Swojego zdania na temat D9 nie zmieniam, wszystko ładnie pięknie, mam tylko jedno dość poważne ale które uświadomiłem sobie niedawno, a raczej dwa ale:
1) w ogóle nie odczuwam potrzeby powtórnego obejrzenia D9
2) w zasadzie w ogóle o tym filmie nie pamiętam, a przypomina mi się tylko gdy ktoś odświeża ten temat/trafiam na niego w sieci.
Do czego zmierzam - jak na tak znakomity film nie pozostawił we mnie jednak zbyt trwałego śladu.
Muszę zacytować te słowa, bo właśnie skończyłem oglądać District 9 po raz drugi. Tak jak pisałem nie czułem potrzeby powtórki, zrobiłem to niejako przy okazji pojawienia się wersji 720p. Wrażenia?
Mogłem za bardzo nie pamiętać o D9, mogłem nie mieć specjalnej ochoty obejrzeć go ponownie, ale ogłaszam wszem i wobec że film jest masakryczny i podobał mi się jeszcze bardziej niż za pierwszym razem, nawet emocje były intensywniejsze.
Zdecydowanie najlepsza rzecz jaką dało mi kino w tym roku i jedna z najlepszych ogólnie jeśli mówimy o sci-fi i w ogóle kinie ostatnich lat. W pełni zasłużone 10/10.
26-11-2009, 21:27
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,532
Liczba wątków: 375
też se cyknąłem D9 w wersji hd. dla mnie film wyreżyserowany przez Blomkampa to fenomen. fenomen dlatego, bo jako jedyny robi dobrze, a nie tak jak znakomita większość twórczości upozowanej na oldskul - udaje, że robi dobrze. bo są dwie drogi: albo film jest realizacyjnie i merytorycznie oldskulowy, albo warsztatowo nowoczesny, a merytorycznie tkwi po uszy w latach minionych. jak nietrudno się pokapować, D9 to warsztatowo trendy machanie kamera i dynamiczny montaż, a merytorycznie megawypas - główny bohater się mutuje i przy okazji rozwala przeciwników jak RoboCop. wielkiej życiowej mądrości w D9 nie ma, są za to zajebiście istotne obserwacje, które złośliwcy nazywają banalnymi, a które ja nazywam NIEZMIERNIE WAŻNYMI i które spokojnie da się przenieść na współczesne społeczeństwa tzw. cywilizowane (pisałem o tym). a jeśli nawet pominąć socjologiczne skojarzenia, to i tak pozostaje to, co świetnie ujęła bodaj Donia Agata w swojej mini-recce:
Strasznie brudne i smutne to jest - jeszcze do niedawna, w tego typu produkcjach, najlepszym remedium, ratunkiem na wszelkiei zło była miłość. Tu już nie ma o tym mowy, chociaż... jest jednak jeden optymistyczny akcent miłosny - miłość ojcowska, niestety, tylko w świecie krewetek.
szacun dla baby za puente!
:)
[ Dodano: Pią Lis 27, 2009 01:29 ]
o, znalazłem inną puente od tej samej autorki:
A więc, nie dosyć, że się dobrze oglądało, to jeszcze można było spostrzec bez satysfakcji, że to to na ekranie to przecież nie żadne sf, a prawie, prawie, nasz współczesny świat - jeden wielki syf, także mentalny. A co najgorsze, że nawet już miłość nikomu nie pomogła, oprócz... miłości ojcowskiej, i to jest optymistyczne.
mentalny syf. hmm...
27-11-2009, 01:30
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,370
Liczba wątków: 30
Doniu, Mentalu,
Cytat: najlepszym remedium, ratunkiem na wszelkiei zło była miłość. Tu już nie ma o tym mowy, chociaż... jest jednak jeden optymistyczny akcent miłosny - miłość ojcowska, niestety, tylko w świecie krewetek.
A miłość Wikusa do żony? Owszem, ta miłość nikogo w gruncie rzeczy nie ratuje, ale to jej, można powiedzieć, dotyczą ostatnie sceny.
A poza tym pełna zgoda.
27-11-2009, 18:11
|