Nowy
Liczba postów: 2,012
Liczba wątków: 4
Mierzwiak napisał(a):PS. Tak, Dystrykt 9 ma dziury w scenariuszu, jak większość (jeśli nie każdy) film sci-fi. Możecie być z siebie dumni, nie dokonaliście żadnego odkrycia.
To, co teraz napisałeś, jest łudząco podobne do Twojego koszmarnie bzdurnego stwierdzenia w wątku o Black Swan, czyli że "negowanie elementów scenariusza Black Swan to takie trochę czepianie się że Aronofsky nie nakręcił z tego komedii romantycznej" (dokładny cytat).
Teraz twierdzisz, że dziury w scenariuszu są podyktowane gatunkiem, więc nie wolno się ich czepiać. Otóż nie, obecność dziur w scenariuszu nie ma nic wspólnego z gatunkiem i jest masa filmów sf*, których scenariusze są znacznie lepiej przemyślane niż w przypadku D9. Jak pisałem, mi osobiście nie przeszkadza to w wysokiej ocenie tego filmu, ale idiotyzmem jest twierdzenie, że dziury logiczne nie stanowią problemu, bo to sf. Dziury logiczne i błędy scenariuszowe zawsze są wadą, nieważne czy będzie to kom-rom czy hard sf.
Mierzwiak napisał(a):Śmieszne jest czepianie się działania czegoś, co - UWAGA - nie istnieje.
Czyli gdyby pod koniec filmu ten wielki, lewitujący statek, przetransformował się w lewitującą konewkę i poleciał gasić pożary (zapewniam, że dałbym radę dopowiedzieć sobie szereg realistycznych intencji kosmitów, wyjaśniających takie działanie), to też byś się tego nie czepiał?
*Jeszcze lepszym przykładem są tutaj książki. Jakoś mnóstwo autorów (z naszego własnego podwórka można wymienić takich jak Lem czy Dukaj) uniknęło poważnych błędów logicznych w opasłych powieściach fantastycznych, więc nie wiem jak można usprawiedliwiać błędy scenariuszowe w filmach tym, że "to sf".
10-01-2011, 01:07
.
Liczba postów: 27,745
Liczba wątków: 62
Gwahlur napisał(a):Hehehe paliwa produkuje do napedzania silnikow a nie do zmiany ludzi w kosmitów. To tak jakby nasza benzyna ze stacji zamieniała kosmitów w Jole Rutowicz Nie ma NAJMNIEJSZEGO powodu aby wysoko rozwinieta, zaawansowana technologicznie rasa inwestowała ogromne srodki w taki durny efekt uboczny paliwa.
Piszesz o tym tak, jakby przykładowo ropa naftowa była już z założenia paliwem dla naszego gatunku i nic innego nie robi, tylko napędza nam mercedesy. Taka energia jądrowa jakoś potrafi dosyć ciekawie wpływać na ludzi w postaci choroby popromiennej, więc czemu jakaś tam kosmiczna, zupełnie nieznana nam substancja, możliwe że przetworzona w zupełnie nieznany nam sposób nie może czynić z ludzi takich stworzeń? Jasne, że nie jest to raczej możliwe, ale prawdopodobne i jakoś spójne wewnętrznie, tak jak, nie wiem, moc w Star Warsach.
10-01-2011, 01:50
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Gwahlur napisał(a):Bo to co sobie dopowiedzialem jest logiczne, to czego ty oczekujesz juz nie bardzo.
O jakich oczekiwaniach mowa bo nie rozumiem?
Gwahlur napisał(a):Hehehe paliwa produkuje do napedzania silnikow a nie do zmiany ludzi w kosmitów.
Ta substancja stanowi technologię samą w sobie a nie jak to z uporem maniaka powtarzasz wyłącznie paliwo. A że zamienia ludzi w Krewetki? Efekt uboczny zetknięcia obcej technologii z obcym dla Krewetek, nieznanym wcześniej gatunkiem. [Mam bardzo nieprzyjemne wrażenie tłumaczenia filmu osobie, która tylko udaje że go oglądała]
Gwahlur napisał(a):To tak jakby nasza benzyna ze stacji zamieniała kosmitów w Jole Rutowicz :wink:
Ale to nie jest odpowiednik naszej benzyny :roll:
Gwahlur napisał(a):Nie ma NAJMNIEJSZEGO powodu aby wysoko rozwinieta, zaawansowana technologicznie rasa inwestowała ogromne srodki w taki durny efekt uboczny paliwa.
Jak wcześniej, skąd mieli wiedzieć jak zareaguje w kontakcie z nieznanym im gatunkiem? :roll:
und3r napisał(a):Teraz twierdzisz, że dziury w scenariuszu są podyktowane gatunkiem, więc nie wolno się ich czepiać.
"Dlaczego pan kłamie, panie pośle?"
Pierwsza część zdania - owszem, mogą być podyktowane gatunkiem.
Druga część zdania - to twoje słowa, nie moje, więc nie mam nic do powiedzenia.
Inna sprawa, że czym innym są faktyczne dziury w scenariuszu, a czym innym jego nierozumienie, patrz: kolega Gwahlur i jego paliwo.
und3r napisał(a):Czyli gdyby pod koniec filmu ten wielki, lewitujący statek, przetransformował się w lewitującą konewkę i poleciał gasić pożary (zapewniam, że dałbym radę dopowiedzieć sobie szereg realistycznych intencji kosmitów, wyjaśniających takie działanie), to też byś się tego nie czepiał?
Kupuję wszystko co mieści się w ramach przedstawionej w filmie konwencji/świata. Twój przykład nie spełnia tego warunku, do tego jest strasznie głupi.
10-01-2011, 02:06
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mierzwiak napisał(a):Śmieszne jest czepianie się działania czegoś, co - UWAGA - nie istnieje. Rozumiem podważanie praw fizyki w scenach akcji i tym podobnych rzeczy, ale działania technologii obcej cywilizacji? WHAT. THE. FUCK :shock:
Powiedziane lajka tru madafaka! Poza tym śmieszne jest to, że znów ktoś się czepia rzeczy, które wyjaśnione/obalone były sryliardy stron temu...
10-01-2011, 02:22
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,307
Liczba wątków: 67
Gwahlur napisał(a):To tak jakby nasza benzyna ze stacji zamieniała kosmitów w Jole Rutowicz
nie widzę różnicy przed i po
10-01-2011, 03:03
Nowy
Liczba postów: 2,012
Liczba wątków: 4
Mierzwiak napisał(a):Pierwsza część zdania - owszem, mogą być podyktowane gatunkiem.
Dlaczego? Błąd scenariuszowy podyktowany gatunkiem? Zaiste, ciekawe podejście.
Mierzwiak napisał(a):Druga część zdania - to twoje słowa, nie moje, więc nie mam nic do powiedzenia.
Wiedziałem, że czepisz się sformułowania "nie wolno", z braku innej możliwości przyczepienia się. Jednak odsuwając na bok nomenklaturę, o to Ci przecież chodziło, że krytykowanie dystryktu za dziury scenariuszowe jest bezzasadne. Możemy powiedzieć, że film jest dobry pomimo tych wad, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie utrzymywał, że dziury logiczne wadami nie są.
Mierzwiak napisał(a):Inna sprawa, że czym innym są faktyczne dziury w scenariuszu, a czym innym jego nierozumienie, patrz: kolega Gwahlur i jego paliwo.
Tutaj akurat kolega Gwahlur racji nie ma i im szybciej to sobie uświadomi tym lepiej dla niego, ale w kilku innych punktach ma. Tymczasem część osób tutaj stara się rozpaczliwie bronić kwestii nie do obrony i tłumaczyć ewidentne błędy. Przykładowo, słusznie podniesiony przez Gwahlura argument broni.
Mierzwiak napisał(a):Twój przykład nie spełnia tego warunku, do tego jest strasznie głupi.
Nie wiem czy zauważyłeś, ale mój przykład celowo jest strasznie głupi, aby unaocznić Tobie jeszcze większą głupotę postulatu, iż nie należy czepiać się działania obcej technologii. Swoją drogą, to ciekawe, że transformacja człowieka w obcego przechodzi gładko, ale transformacja statku obcych to byłoby już za wiele. Chyba ta praca naukowa zaproponowana przez militarego powinna jednak być napisana przez Ciebie, nie Gwahlura. Mógłbyś się w niej skupić na granicy tego, co dozwolone w przypadku obcej technologii.
10-01-2011, 08:28
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Gwahlur napisał(a):Paliwo napedzalo silniki, nigdzie nie jest powiedziane ze napedza i komputery. Gdyby jednak napedzało komputery to przeciez do obslugi nich nie potrzebowalby zbierac paliwa przez 20 lat bo one zuzywaja ogromnie mniej energii niz silniki.
To ty naprawdę wiesz ile potrzebuje energii komputer z obcego statku w Dystrykcie 9? Gratuluję.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
10-01-2011, 09:49
Nowy
Liczba postów: 614
Liczba wątków: 0
simek napisał(a):Taka energia jądrowa jakoś potrafi dosyć ciekawie wpływać na ludzi w postaci choroby popromiennej
I gdyby Wikus zachorowal po zetknieciu z obcym paliwe to nie mialbym z tym problemu. Choroba popromienna to przypadkowy skutek uboczny, zamienianie ludzi w kosmotów (sic!) to nie jest przypadek lecz przemyslany, nieprawdopodobnie skomplikowany proces, ktora nie ma potrzeby zaistnienia, nie ma sensu. Gdyby nasze paliwo zamieniało kosmitów w Jole Rutowicz to tez nie bylby przypadek, ktos musial nad tym siedziec, tylko ze... nie mialby po co wsadzac tego do paliwa. Dlatego to glupota
simek napisał(a):Ta substancja stanowi technologię samą w sobie a nie jak to z uporem maniaka powtarzasz wyłącznie paliwo
Tak, paliwo do napedzania silników statku to nie paliwo tylko technologia sama w sobie i dlatego moze zamieniac ludzi w kosmitów. Trzymcie mnie bo nie wytrzymiem:D
Mierzwiak napisał(a):Jak wcześniej, skąd mieli wiedzieć jak zareaguje w kontakcie z nieznanym im gatunkiem?
To nie jest przypadek, nad takim efektem alienscy naukowcy musieli siedziec i sprobowac go stworzyc, bo takie rzeczy nie dzieja sie przypadkiem, bo to jest nieprawdopodobnie zaawansowana technologia. Tylko to nie ma sensu.
Danus napisał(a):To ty naprawdę wiesz ile potrzebuje energii komputer z obcego statku w Dystrykcie 9? Gratuluję
Danus, pomysl troche, napedzic silnik do wzniesienia ogromnie ciezkiej konstrukcji a uruchomienie komputera? Przeciez we filmie jest pokazane jak juz PO ZUZYCIU pewnej czesci paliwa i gdy statek otrzymal postrzał i runął (mozna wnioskowac ze czesc paliwa z tego powodu zostala stracona) komputery chodza idealnie.
10-01-2011, 11:27
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Gwahlur napisał(a):(mozna wnioskowac ze czesc paliwa z tego powodu zostala stracona
Z czego Ty to wnioskujesz?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
10-01-2011, 11:38
Nowy
Liczba postów: 614
Liczba wątków: 0
Danus napisał(a):Gwahlur napisał(a):(mozna wnioskowac ze czesc paliwa z tego powodu zostala stracona
Z czego Ty to wnioskujesz?
Poniewaz jeden z silnikow został zniszczony rakieta. Silniki sa zasilane paliwem, w przypadku zniszczenia silnika nastepuje wiekszy niz planowany ubytek paliwa
10-01-2011, 12:45
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
und3r napisał(a):Błąd scenariuszowy podyktowany gatunkiem? Zaiste, ciekawe podejście.
Ja piszę o dziurach fabularnych, ty nagle zmieniasz temat wprowadzając znacznie szersze pojęcie i znowu przekręcasz moje słowa. Skończysz wreszcie?
und3r napisał(a):Jednak odsuwając na bok nomenklaturę, o to Ci przecież chodziło, że krytykowanie dystryktu za dziury scenariuszowe jest bezzasadne.
Nie, nie o to mi chodziło. Stwierdziłem prosty fakt, że D9 nie jest pierwszym i ostatnim filmem sci-fi który zawiera dziury w scenariuszu i tak, niektóre z tych dziur mogą wynikać z gatunku. Tyle. Twoje kłamliwe (nad)interpretacje mnie nie interesują, nigdzie nie napisałem, że krytykowanie D9 jest nieuzasadnione.
und3r napisał(a):Możemy powiedzieć, że film jest dobry pomimo tych wad, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie utrzymywał, że dziury logiczne wadami nie są
Z jakiej racji kierujesz te słowa do mnie? Gdzie napisałem że dziury nie są wadami? Znowu odwołujesz się do czegoś, czego nie napisałem. Nosz k...
und3r napisał(a):Nie wiem czy zauważyłeś, ale mój przykład celowo jest strasznie głupi, aby unaocznić Tobie jeszcze większą głupotę postulatu, iż nie należy czepiać się działania obcej technologii.
Bo w tym wypadku nie należy, tak jak napisałem: Kupuję wszystko co mieści się w ramach przedstawionej w filmie konwencji/świata, ale celowo zignorowałeś to zdanie, bo nie pasuje do twojego błyskotliwego przykładu z konewką.
Gwahlur napisał(a):Tak, paliwo do napedzania silników statku to nie paliwo tylko technologia sama w sobie i dlatego moze zamieniac ludzi w kosmitów. Trzymcie mnie bo nie wytrzymiem:D
Śmiejesz się z tego że nie zrozumiałeś prostego jak drut filmu? Bo że jest to technologia a nie prosty odpowiednik benzyny wynika wprost z filmu, wystarczyło uważnie oglądać i nie trzeba nawet specjalnego wysiłku intelektualnego żeby to zrozumieć. No chyba że jest się Jolą Rutowicz.
Gwahlur napisał(a):To nie jest przypadek, nad takim efektem alienscy naukowcy musieli siedziec i sprobowac go stworzyc, bo takie rzeczy nie dzieja sie przypadkiem, bo to jest nieprawdopodobnie zaawansowana technologia. Tylko to nie ma sensu.
Nie ma sensu ocenianie działania obcej technologii z ludzkiego punktu widzenia. To tak jakbyś narzekał że tą substancją nie można zatankować samochodu.
10-01-2011, 12:51
Nowy
Liczba postów: 614
Liczba wątków: 0
Mierzwiak napisał(a):Śmiejesz się z tego że nie zrozumiałeś prostego jak drut filmu? Bo że jest to technologia a nie prosty odpowiednik benzyny wynika wprost z filmu, wystarczyło uważnie oglądać i nie trzeba nawet specjalnego wysiłku intelektualnego żeby to zrozumieć. No chyba że jest się Jolą Rutowicz.
Pierdu-pierdu, Krewetka przepuszcza płyn przez takie sito (rowniez zaawansowane technologicznie), ze z okolo 100 ml zostaje jedna kropelka. Zostaje paliwo i trudno aby silniki napedzac czyms innym.
Mierzwiak napisał(a):Nie ma sensu ocenianie działania obcej technologii z ludzkiego punktu widzenia
Ma sens, kosmici stworzyli statek i przylecieli na ziemie nie dlatego ze sa kretynami zamieniajacymi ludzi w kosmitów paliwem silnikowym.
10-01-2011, 13:08
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Gwahlur napisał(a):Krewetka przepuszcza płyn przez takie sito (rowniez zaawansowane technologicznie), ze z okolo 100 ml zostaje jedna kropelka. Zostaje paliwo i trudno aby silniki napedzac czyms innym.
Po co opowiadasz mi film? Zdaje się że jednocześnie rozumiesz go i nie rozumiesz. Uparłeś się że obca substancja pełniąca funkcję paliwa nie może robić nic więcej. Dlaczego? A bo tak. Zmienia ludzi w obcych też na zasadzie "A bo tak", tylko że to drugie ma większy sens niż twoje wymądrzanie się na temat czegoś co - jeszcze raz, do upadłego - nie istnieje.
Gwahlur napisał(a):Ma sens, kosmici stworzyli statek i przylecieli na ziemie nie dlatego ze sa kretynami zamieniajacymi ludzi w kosmitów paliwem silnikowym.
Jolu, to ty?
10-01-2011, 13:25
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
przylecieli dlatego że coś im się zepsuło w statku (obcy też się pochorowali:lol:) i musieli przymusowo zostać.
10-01-2011, 13:27
Nowy
Liczba postów: 614
Liczba wątków: 0
Mierzwiak napisał(a):Uparłeś się że obca substancja pełniąca funkcję paliwa nie może robić nic więcej. Dlaczego? A bo...
...to glupie i bezsensowne. Pieknie przefiltrowane paliwo dla silnikow tylko na skutek debilnego pomyslu moglo sluzyc do zamienia ludzi w kosmitów.
Mierzwiak napisał(a):to drugie ma większy sens niż twoje wymądrzanie się na temat czegoś co - jeszcze raz, do upadłego - nie istnieje
To ze cos nie istnieje, to nie znaczy ze mozna to zaakceptowac jako dowolnie głupi pomysł scenarzysty.
10-01-2011, 14:01
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
Gwahlur napisał(a):Mierzwiak napisał(a):Uparłeś się że obca substancja pełniąca funkcję paliwa nie może robić nic więcej. Dlaczego? A bo...
...to glupie i bezsensowne. Pieknie przefiltrowane paliwo dla silnikow tylko na skutek debilnego pomyslu moglo sluzyc do zamienia ludzi w kosmitów.
ty chyba myślisz że kosmici stworzyli tą substancję (to twoje "paliwo") specjalnie żeby przemieniać nią ludzi w obcych? to tylko skutek uboczny, dorabiasz jakieś bezpodstawne teorie.
10-01-2011, 15:21
Nowy
Liczba postów: 614
Liczba wątków: 0
vast napisał(a):to tylko skutek uboczny
To kretyński skutek uboczny paliwa, podobnie jak debilne jest to ze kosmici szaleja za karma dla kotów, maja bron i roboty ktorych nie maja prawa miec, MNU pozwala na panoszenie sie w dystrykcie prymitywnemu gangowi skupujacym obca technologie, wojsko moze namierzyc komorke dopiero jak sie z niej zadzwoni, ludzie nie zauwazaja jak im sie w kilkadziesiat minut 5 palcow zamienia w 3 obce, uzbrojeni i zyjacy w skrajnie zlych warunkach obcy nie rozpieprzaja miasta i zyjac w odizolowanych slamsach rozumieja jezyk angielski
Wszystkie te składowe filmu łącznie nalezy skwitowac krótko:
Steżenie głupoty w Dystrykcie 9 przekracza dopuszczalna norme.
Jest to film głupi, byc moze bardzo fajny ale i głupi przy tym.
10-01-2011, 16:15
Nowy
Liczba postów: 2,012
Liczba wątków: 4
Mierzwiak napisał(a):und3r napisał(a):Błąd scenariuszowy podyktowany gatunkiem? Zaiste, ciekawe podejście.
Ja piszę o dziurach fabularnych, ty nagle zmieniasz temat wprowadzając znacznie szersze pojęcie i znowu przekręcasz moje słowa. Skończysz wreszcie?
Dziura fabularna nie jest błędem scenariuszowym? To jest Twoim zdaniem "zmiana tematu"? :lol: Dlaczego ja mam skończyć, skoro to Ty się gubisz w tym co piszesz? Napisz po prostu, że troszkę się zagalopowałeś w swoich teoriach, a nie rzucasz fuckami (kilka postów wyżej) i burzysz się, nie wiem w sumie o co.
Mierzwiak napisał(a):Stwierdziłem prosty fakt, że D9 nie jest pierwszym i ostatnim filmem sci-fi który zawiera dziury w scenariuszu i tak, niektóre z tych dziur mogą wynikać z gatunku.
Nie. Stwierdziłeś, że "większość ( jeśli nie każdy) filmów sf ma dziury w scenariuszu" (cytat), tak jakby gatunek sf był wręcz skazany na owe dziury (czyli, innymi słowy, błędy w scenariuszu - nie "zmieniam tematu" i nie "przekręcam słów", tylko operuję niemalże synonimami, coby się nie powtarzać za często), a po prostu nie jest. Zarówno w filmie jak i w literaturze znajdziesz masę przykładów dzieł logicznie spójnych, nawet jeśli ich fabuła dotyczy bardzo odległej przyszłości. Dystrykt niestety się do takich dzieł nie zalicza, co nie oznacza, oczywiście, że nie może być dobrą rozrywką.
Mierzwiak napisał(a):Tyle. Twoje kłamliwe (nad)interpretacje mnie nie interesują, nigdzie nie napisałem, że krytykowanie D9 jest nieuzasadnione.
Nie, to ja użyłem słowa "nieuzasadnione", jako delikatniejszej alternatywy. Ty napisałeś, że czepianie się Dystryktu i pokazanej tam technologii jest, cytat, "śmieszne". I o ile kolega Gwahlur nie pisał swoich postów jako żartu, to określeniu "śmieszne" bliżej jest w tym kontekście do "idiotyczne" czy "bez sensu". Ja posłużyłem się bezpieczniejszym "bezzasadne", ale widzę, że niepotrzebnie, skoro dla Ciebie to "kłamliwa (nad)interpretacja".
Mierzwiak napisał(a):Gdzie napisałem że dziury nie są wadami? Znowu odwołujesz się do czegoś, czego nie napisałem. Nosz k...
Po pierwsze, nie napisałem nigdzie, że twierdziłeś gdzieś coś takiego (to jest właśnie nadinterpretacja, mam nadzieję, że nie "kłamliwa", a spowodowana nieuwagą), bo gdybyś coś tak debilnego stwierdził, to w ogóle nie zaprzątałbym sobie głowy tą rozmową. Uznaję za całkowicie oczywiste, że dziury logiczne w sf są wadami i przyjmuję, że dla Ciebie również jest to jasne. To co mnie interesuje to Twój postulat, że są one wręcz podyktowane gatunkiem sf. Nie zgadzam się z tym i chętnie zapoznam się z Twoją argumentacją. Zrozumiałbym jeszcze, gdybyś napisał coś takiego w kontekście celowo kiczowatego kina stylizowanego na klasę B, tam rzeczywiście błędy scenariuszowe mogą być zamierzone i wynikające z przyjętej konwencji. Ale w "poważnym" sf?
Mierzwiak napisał(a):Bo w tym wypadku nie należy, tak jak napisałem: Kupuję wszystko co mieści się w ramach przedstawionej w filmie konwencji/świata, ale celowo zignorowałeś to zdanie, bo nie pasuje do twojego błyskotliwego przykładu z konewką.
Napisałeś, że "JAKIEKOLWIEK" (też użyłeś capslocka) działanie obcej technologii jest usprawiedliwione. Dlatego podałem absurdalny przykład z transformacją statku w konewkę i jak widzę trafiłem w sedno, bo takiego działania już byś nie usprawiedliwiał. Jak piszesz, wykroczyłoby ono poza konwencję. Zapewne dlatego, że konwencja Dystryktu jest "poważna", nie są to Kosmiczne Jaja. Zależało mi właśnie, żebyś sam to stwierdził (bo ja to wiem). Wróć teraz do akapitu wyżej i odpowiedz na moje pytanie.
Mierzwiak napisał(a):Nie ma sensu ocenianie działania obcej technologii z ludzkiego punktu widzenia.
Jeszcze jedno pytanie - czy gdyby statek na końcu przetransformował się w wielką, bojową "krewetkę" (takiego zarąbistego bio-mecha) to mieściłoby się to w "konwencji", czy też już nie?
10-01-2011, 20:54
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
simek napisał(a):Piszesz o tym tak, jakby przykładowo ropa naftowa była już z założenia paliwem dla naszego gatunku i nic innego nie robi, tylko napędza nam mercedesy. Taka energia jądrowa jakoś potrafi dosyć ciekawie wpływać na ludzi w postaci choroby popromiennej, więc czemu jakaś tam kosmiczna, zupełnie nieznana nam substancja, możliwe że przetworzona w zupełnie nieznany nam sposób nie może czynić z ludzi takich stworzeń?
I to jest genialne i proste myślenie wielotorowe. Simek, rządzisz :)
loading podpis...
10-01-2011, 22:50
Nowy
Liczba postów: 614
Liczba wątków: 0
Martinipl napisał(a):simek napisał(a):Piszesz o tym tak, jakby przykładowo ropa naftowa była już z założenia paliwem dla naszego gatunku i nic innego nie robi, tylko napędza nam mercedesy. Taka energia jądrowa jakoś potrafi dosyć ciekawie wpływać na ludzi w postaci choroby popromiennej, więc czemu jakaś tam kosmiczna, zupełnie nieznana nam substancja, możliwe że przetworzona w zupełnie nieznany nam sposób nie może czynić z ludzi takich stworzeń?
I to jest genialne i proste myślenie wielotorowe. Simek, rządzisz :)
Bez podnietki. Simek mowi o procesie DEGENERACJI i ja nie mialbym najmniejszego problemu z tym gdyby kosmiczna benzyna Wikusa zdegenerowała. Tymczasem w filmie byl proces perfekcyjnej TRANSFORMACJI. Nie dosc ze idealna z tego co widzielismy to jeszcze nieslychanie szybka. Obcy chcac tego dokonac normalnie musieliby zlapac jakiegos czlowieka, prowadzic dlugie badania w tym kierunku i byc moze za 1500 razem by im sie udalo storzyc metode idealnej transformacji, gazyliard prob pozniej udałoby im sie to zrobic tak, by proces ten przebiegal szybko. Tymczasem nie bylo zadnych ludzkich krolikow doswiadczalnych w laboratoriach, zadnych szeroko zakrojonych badan, ponadczasowy, wiekopomny, perfekcyjny cud nauki wyszedl... przypadkiem, przy pomocy... kosmicznej benzyny. To moze zapach do alieńskich toalet zamienia myszy w rosomaki, a płyn do higieny intymnej - kury w wilczury :razz: <ok>
Wyobrazmy sobie ze to my jestesmy obcymi przybyszami, przylatujemy do krewetek i jedna krewetka zamienia sie w człowieka po tym jak zostaje oblana paliwem naszego statku :lol: :lol: :lol:
Na to jedna krewetka do drugiej w czasie ogladania tego filmu w krewetkowym kinie:
"To żadne bzdury, przeciez nie wiemy jak moze dzialac ta ich benzyna, wszystko jest mozliwe, to łopca technologia panie" :lol: :lol: :lol:
10-01-2011, 23:52
|