06-03-2014, 10:41
|
Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron)
|
|
Ja bym czegoś takiego w moim filmie nie dał, ale w sumie nie mam nic przeciwko, fajna ciekawostka, a wpływ na film zerowy.
06-03-2014, 11:03
Mierzwiak, w główkę przygrzało? Za dużo kawy? Niewyżycie seksualne? Wyluzuj, odetchnij i napisz coś jak trochę się uspokoisz.
06-03-2014, 13:12
Tak, szkoda że nie wiedziałem o tym wcześniej, wtedy nie kupiłbym tego filmu. Niestety, mleko już się rozlało :(
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
06-03-2014, 17:42
Fajny filmik o, jak przypuszczam, wysoce wątpliwym replay value, w którym ktoś z niewiadomych przyczyn dołożył wszelkich starań, żeby położyć zakończenie w zestawieniu z dramatyzmem i powagą całości motyw zwyczajnie do dupy.
Zaskoczony byłem cały jeden raz . Ogólnie - fajne, ale nie wiem o co tyle hałasu. 7/10 09-03-2014, 00:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-03-2014, 00:51 przez Gieferg.) (09-03-2014, 00:47)Gieferg napisał(a): Zaskoczony byłem cały jeden raz . Jeśli myślę o tej samej scenie (a na to wychodzi) to współczuję (choć w sumie - nie) ilorazu inteligencji. Serio.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 09-03-2014, 01:02
Kupiłem sobie wczoraj blu-raya. Powiem jedno: film wizualnie jest DOJEBANY. Drugi seans potwierdził, że to jeden z najlepszych filmów sci-fi, piękny hołd dla Kubricka a wszystkie Oscary zasłuzone. 9/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
09-03-2014, 08:31
Właściwie dlaczego sci-fi? To jest fantastyka?
09-03-2014, 10:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-03-2014, 10:37 przez Gieferg.) (09-03-2014, 10:35)Gieferg napisał(a): Właściwie dlaczego sci-fi? To jest fantastyka?Określić Gravity jako sci-fi można tylko z lenistwa i prostych skojarzeń, że kosmos to zawsze jest sci-fi. Gravity to film katastroficzny. A z tym Kubrickiem o co chodzi? Kosmos i długie ujęcia to od razu hołd dla niego? 09-03-2014, 11:03
No właśnie Gravity to dla mnie ten sam gatunek co Apollo 13, różnica taka, że Apollo 13 jest na faktach. Żadnego Sci-fi tam nie widziałem.
09-03-2014, 11:07
Ja też nie... No poza tym, że promy już nie latają w kosmos, a pierwszego zderzenia odłamków nikt by nie przeżył.
Apollo 13 był filmem bardzo realistycznym, ten totalnie nie jest. Jeśli nie traktować go jako sci-fi to jest on bardziej naciągany niż akcje w Fast & Furious 6. 09-03-2014, 11:11 Cytat:a pierwszego zderzenia odłamków nikt by nie przeżył. Sam fakt bycia nierealistycznym nie robi z filmu sci-fi, nawet jeśli akcja osadzona jest w kosmosie. Elementy fantastyczne, a zdarzenia wysoce nieprawdopodobne to dwie całkiem odmienne rzeczy. 09-03-2014, 11:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-03-2014, 11:19 przez Gieferg.) (09-03-2014, 11:11)Juby napisał(a): Jeśli nie traktować go jako sci-fi to jest on bardziej naciągany niż akcje w Fast & Furious 6. Nie ma takiego filmu jak "Fast & Furious 6".
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 09-03-2014, 14:43 (09-03-2014, 00:47)Gieferg napisał(a): Fajny filmik o, jak przypuszczam, wysoce wątpliwym replay value, w którym ktoś z niewiadomych przyczyn dołożył wszelkich starań, żeby położyć zakończenie w zestawieniu z dramatyzmem i powagą całości motyw zwyczajnie do dupy. Ale czy to oznacza, że podobnie jak parę tutaj osób wolałbyś: ? 09-03-2014, 16:23 09-03-2014, 18:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-03-2014, 18:03 przez Gieferg.)
Chyba tylko Cuaron jeden wie, dlaczego główna bohaterka była żółtodziobem, który nie chciał, nie powinien i nie wiadomo dlaczego musiał znaleźć się na orbicie. Dosyć dobrze podsumował to Louis C.K.
Chociaż trzeba mieć tupet, żeby krytykować konkurencję po zagraniu w American Hustle. 09-03-2014, 18:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-03-2014, 18:09 przez PropJoe.) (09-03-2014, 18:09)PropJoe napisał(a): Chyba tylko Cuaron jeden wie, dlaczego główna bohaterka była żółtodziobem, który nie chciał, nie powinien i nie wiadomo dlaczego musiał znaleźć się na orbicie. Przecież to oczywiste, że po to, żeby widz mógł się z kimś identyfikować i żeby w filmie była postać, której trzeba będzie różne rzeczy tłumaczyć dzięki czemu będzie można je też tłumaczyć widzowi (albo postać która sama będzie gadać do siebie zastanawiająć i opisując co robi). W innym przypadku dostalibyśmy profesjonalnych astronautów przeżucających się technicznym i formalnym żargonem albo w ogóle nie odczuwających potrzeby komunikowania oczywistych faktów. Czy bohaterka nie powinna się znaleźć na orbicie to też bym polemizował - zdaża się chyba, że wysyła się w kosmos ludzi do konkretnej roboty i oni nie muszą się znać na wszystkim ani trenować 20 lat przed misją - patrz Howard z the big bang theory ;)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
11-03-2014, 14:09 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |


Spoiler




