08-01-2017, 14:39
|
La La Land (2016), reż Damien Chazelle
|
|
Niech całe forum pójdzie w końcu do kina, bo pusto w tym temacie. :) Mnie La La Land nie wychodzi z głowy, soundtrack zapętlony, City of Stars próbuję ogarnąć na gitarze itd. Zakup na blu obowiązkowy, a kto wie czy nie odwiedzę jeszcze raz kina.
11-01-2017, 14:21 (11-01-2017, 14:27)Dr Strangelove napisał(a): Do tego ciotowaty Gosling, którego lubi moja żona. zazdrośnik! ja, gdy kilka lat temu był hajp na goslinga kompletnie gościa nie kojarzyłem. tzn. prócz tego że jest obiektem wzdychania nastolatek. dopiero później zdałem sobie sprawę że ten gość grał główną rolę w jednym z najważniejszych filmów mojej młodości - fanatyku. i już spojrzałem na niego inaczej.
tak że o.
11-01-2017, 14:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-01-2017, 14:46 przez f.lamer.) (11-01-2017, 14:21)Huntersky napisał(a): Niech całe forum pójdzie w końcu do kina, bo pusto w tym temacie. :) Mnie La La Land nie wychodzi z głowy, soundtrack zapętlony, City of Stars próbuję ogarnąć na gitarze itd. Zakup na blu obowiązkowy, a kto wie czy nie odwiedzę jeszcze raz kina. Czekam na premiere czy przedpremiere :D 11-01-2017, 16:36 (11-01-2017, 14:21)Huntersky napisał(a): Niech całe forum pójdzie w końcu do kina, bo pusto w tym temacie. :) Mnie La La Land nie wychodzi z głowy, soundtrack zapętlony, City of Stars próbuję ogarnąć na gitarze itd. Zakup na blu obowiązkowy, a kto wie czy nie odwiedzę jeszcze raz kina. Same here, brah. Seans w listopadzie był cudowny, ale od grudnia wraz z wydaniem piosenek i muzyki zacząłem jarać się zupełnie na nowo i od powtórki sprzed półtora tygodnia towarzyszy mi niesłabnąca ochota, by zapętlić OST i udać się po raz trzeci (ale już pewnie nie więcej :P). W każdym razie, nie mam wątpliwości, że to film do "wielokrotnego użytku", a dzięki znajomości utworów czerpie się z niego jeszcze więcej. 11-01-2017, 16:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-01-2017, 16:48 przez Galadh.)
Właściwie każda śpiewano-tańczona sekwencja to małe arcydzieło pełne szczegółów i małych smaczków i aż się prosi, żeby wyłapać je wszystkie. Do całego filmu na pewno będę wracał nie raz...
11-01-2017, 16:56
@f.lamer
Co do tego pełna zgoda. To na pewno jeden z głównych powodów, przez które ciągle o LLL myślę. 11-01-2017, 17:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-01-2017, 17:41 przez Huntersky.)
Przy takim hajpie to w ogóle możliwe się nie rozczarować? Z drugiej strony oczekiwania mam zerowe, więc...
11-01-2017, 17:39
Heh, ja też miałem zerowe oczekiwania i podobnie jak kolega wyżej szedłem tylko dla Emmy (i Goslinga), nie widziałem nawet zwiastunów.
11-01-2017, 17:43 (11-01-2017, 17:39)Mierzwiak napisał(a): Przy takim hajpie to w ogóle możliwe się nie rozczarować? Z drugiej strony oczekiwania mam zerowe, więc...Ja spodziewam się wystawić koło 8-9 i daje jakieś 95℅ szans że tak właśnie będzie. W ramach przygotowań przesłuchałem soundtrack, w kinie jestem w sobotę. 12-01-2017, 16:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-01-2017, 16:56 przez simek.) (12-01-2017, 16:55)simek napisał(a):(11-01-2017, 17:39)Mierzwiak napisał(a): Przy takim hajpie to w ogóle możliwe się nie rozczarować? Z drugiej strony oczekiwania mam zerowe, więc...Ja spodziewam się wystawić koło 8-9 i daje jakieś 95℅ szans że tak właśnie będzie. W ramach przygotowań przesłuchałem soundtrack, w kinie jestem w sobotę. Tak, słuchanie soundtracku mega nastraja :D 12-01-2017, 17:05 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |


Spoiler





