Ja na seans już w piątek. Nie mogę się doczekać.
18-01-2017, 00:00
|
La La Land (2016), reż Damien Chazelle
|
|
Oooo "Lovely Night" też jest właśnie świetne. Nie wiem czy nie lepsze od "City of Stars" chociaż...nie, jednak nie.
Ja na seans już w piątek. Nie mogę się doczekać.
18-01-2017, 00:00
O tym o którym mówi PropJoe, a już miałem pisać, że po kilku dniach od seansu uważam skojarzenie za nietrafione. Ale coś było w tonacji, w zakończeniu, w tym podziale na pory roku co przypominało mi tamten obraz. Twoje skojarzenie Phlogiston co do zakończenia wydaje mi się bardzo celne.
18-01-2017, 11:10
A mi z
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 18-01-2017, 20:59
Skrojony pod Oscary i dla marzycieli. :)
![]() Urocze filmidło. Nie sprawiło, że pokochałem musicale (choć ten dołączył do niedługiej listy, które lubię), ani Jazz, ale gdy już się wkręciłem (co chwilkę zajęło) pochłonęło mnie kompletnie, zwłaszcza w finale (piękny, cudowny!). Ogólnie to jestem zaskoczony, bo piosenek jak na musical było niewiele (5-6?), więcej scen tanecznych, które wypadły bardzo fajnie. Co do dwójki głównych aktorów, to Stone zrekompensowała się w moich oczach po dwóch złych występach w 2015 roku (Aloha i film Allena), chyba odgrywając swoją życiową kreację. Ryan też bardzo dobrze, ale dalej nie ogarniam jak mógł dostać za tę rolę Globa, a za The Nice Guys nie miał nawet nominacji - był tam o wiele lepszy! Podziwiam Chazelle'a, że zdecydował się TAK to nakręcić. Większość piosenek i scen tanecznych jest zapisanych na jednym ujęciu! Ileż musieli to ćwiczyć, jak dobrze ustawić/zamocować kamerę, żeby to wyszło tak dobrze jak wyszło. Brawo. Węszę potencjał na pierwszy w tej dekadzie film, który dostanie Oscara za Najlepszy Film roku i najwięcej statuetek podczas tegorocznej gali. Film, reżyseria, muzyka(!), piosenka, Emma, może kilka technicznych. Zwłaszcza muzyka, strasznie wkręcająca. PS Jeszcze jedna uwaga, a w zasadzie pytanie. Czy przez te tańcowane, Stone tak schudła, czy po prostu nigdy wcześniej nie zwróciłem uwagi jaka ona jest szczupła? Gdy była w zielonej kiecce w ogóle nie miała cycków! :P 19-01-2017, 20:38
no bombshellem to ona nigdy nie była :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 19-01-2017, 20:44
Przecież już w Birdmanie widać, jaki z niej chudzielec, chociaż nie zawsze tak wyglądała. W "Superbad" i "Easy A" miała trochę więcej ciała. :P
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 19-01-2017, 20:59 (19-01-2017, 20:38)Juby napisał(a): Podziwiam Chazelle'a, że zdecydował się TAK to nakręcić. Większość piosenek i scen tanecznych jest zapisanych na jednym ujęciu! Ileż musieli to ćwiczyć, jak dobrze ustawić/zamocować kamerę, żeby to wyszło tak dobrze jak wyszło.Nie przesadzajmy, przecież te układy taneczne nie były jakoś szczególnie skomplikowane, podejrzewam, że w każdym scenicznym musicalu tańce są przećwiczone w podobny sposób i też wszystko ładnie wychodzi za każdym razem przed publicznością. Co do master shotów: ok, były dobre, nie powiem że nie, ale ogólnie takie ujęcia zdają mi się być już trochę przebrzmiałe i trącące lekkim banałem, bo jak potrzeba efektownej sceny, to najbardziej oczywistą opcją jest zrobienie jej na jednym ujęciu i każdy się zachwyca. Poza tym - to tylko tańce: kręcimy kamerą wokół ruszających się w całkiem normalnym otoczeniu postaci i tyle, można to powtarzać dziesiątki razy bez większej spiny. 20-01-2017, 00:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2017, 00:29 przez simek.)
Jednym słowem : kupa.
Swoją drogą, właśnie sobie wyobraziłem potencjalny wygląd musicalowych scen, nakręconych przez Paula Greengrassa. Ciekawa sprawa. 20-01-2017, 09:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2017, 09:53 przez Strummer.)
Jestem pod wrażeniem. Cały seans walczył we mnie zachwyt próbując wyprzeć niechęć do romansów i musicali.
Podpisuje się obiema rękami i nogami pod wszystkimi pochwałami. Scenariusz jest dobry, świetnie wplecione są tutaj różne motywy a główny przekaz jest mocny i silny, do tego przegenialna końcówka. FIlm jest życiowy i może złapać za serce lub zasmucić. Bardzo dobra, nawet świetna rola Goslinga acz wyraźnie gorsza niż w "Nice Guys", natomiast rola Emmy rewelacyjna, znakomita, życiowa :D Awansowała nią na górę mojego TOPu aktorek :D Fantastyczna realizacja, przepiękne kolory, scenografie, stylistyka. Fantastyczna zabawa światłem, montaż, genialna praca kamery, niezłe choreografie, fantastyczna muzyka, świetne piosenki. Każdy się już rozpisał chwaląc te aspekty, ja moge tylko poprzeć. 9,5/10 Edit. Chazelle to nadzieja światowego kina i absolutny geniusz, mój idol, nie mogę się doczekać "The First Man". A co do "La La Land", budżet wynosił 30 milionów dolarów a produkcja już zarobiła 132 miliony i sądzę, że da radę dobić do minimum 140, świetny wynik. 20-01-2017, 22:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2017, 23:13 przez Kuba.)
Zauważył ktoś, że w kilku ujęciach na ekranie pojawia się... Fiat 126p? :)
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 22-01-2017, 13:00 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |