Podsumowując - jeśli kiedyś do tego wrócę to pewnie tylko dla pierwszych 40 minut, wolę po raz setny katować Moulin Rouge albo Across the Universe ;).
20-05-2017, 01:33
|
La La Land (2016), reż Damien Chazelle
|
|
U mnie po powtórce ocena spadła gdzieś tak do 7+ może 8/10. A i to z pozycji fana gatunku dla którego, jeśli w filmie aktorzy zaczynają z dupy tańczyć i śpiewać, ocena automatycznie idzie o dwa oczka w górę :). Po pierwsze rewatchability, czyli coś co bardzo sobie w musicalach cenię, jest na kiepskim poziomie, bo wszystko co najlepsze w La La Land, Chazelle zaprezentował w pierwszych 40 minutach. Potem film siada na dobre 3 kwadranse. Końcówka jest całkiem niezła, ale też nie z musicalowego punktu widzenia, bo "The Fools Who Dream" to tragiczna piosenka. Marna, wannabe podróba Les Mis. Reszta piosenek też nie powala. Są fajne, wpadają w ucho (szczególnie Somwhere in the Crowd), ale większość (tekst-wise nie muzycznie) wali taniochą.
Podsumowując - jeśli kiedyś do tego wrócę to pewnie tylko dla pierwszych 40 minut, wolę po raz setny katować Moulin Rouge albo Across the Universe ;). 20-05-2017, 01:33 (19-05-2017, 22:40)Pitero napisał(a): Powtórka na blu-ray i seans jeszcze lepszy niż za pierwszym razem. Ten film to ideał. Żadnej zbędnej sceny, świetnie zagrany (Emma Stone zasłużyła na Oscara za samą scenę przesłuchania z "The Fools Who Dream"). Już sam soundtrack z tego filmu to arcydzieło. Dwie godziny znakomitego kina musicalowego, często będę wracał do tego zacnego dzieła (...) 9/10 Wciąż nie wiem czemu jeszcze nie dodałem cię do ignorowanych. "Arcydzieło", film bez wad, "ideał", a na koniec ocena 9/10. Jak to czytałem prawie oplułem się herbatą. :P 20-05-2017, 08:44
Arcydzieło bez wad 9/10. Cóż musi osiągnać te dychy =-O
Mam pytanie o wydanie blu Monolithu. Wszystko ok, poza tym, że wywalili dodatki? Mam obawy, bo to chyba jedyne wydanie z pl wersjami, więc sami przygotowywali płytę pewnie. U nich to wtedy cuda mogą się dziać
.
20-05-2017, 21:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-05-2017, 21:20 przez srebrnik.)
Są 83 minuty dodatków z polskimi napisami.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
21-05-2017, 07:08
Od pierwszego seansu wiedziałem, że w końcu ktoś to zmontuje
Oczywiście spoiler i feels alert 27-06-2017, 03:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-02-2023, 14:05 przez Phlogiston2.)
Zacznijmy od tego, że nie lubię musicali, obejrzałem, bo żona znazlazła pod choinką. Z początku za dużo sekwencji śpiewano-tanecznych jak dla mnie - kompletnie się wyłączałem przy nich. Później się trochę uspokoiło i od razu było lepiej. Największym plusem są chyba zdjęcia, drugim plusem jest Emma Stone, z tym że jednak z grzywką jej bardziej do twarzy :P (choć to może tylko kwestia mojego zboczenia na tym punkcie?) Sama historyjka mocno banalna, ale przyznam, że końcówka nawet poruszająca.
Za sprawą zdjęć, formatu i żywych kolorów film ma taki retro-feel (co było dla mnie sporym plusem), że aż człowiekowi zgrzyta jak w nim widzi komórki i inne elementy typowo współczesne. Trudno mi oceniać takie filmy, bo moja standardowa skala nie jest do nich przystosowana :P Nie wiem, może 6/10? Dobra, niech będzie naciągane 7. Cytat:Mam pytanie o wydanie blu Monolithu. Wszystko ok, poza tym, że wywalili dodatki? Ja tam widziałem koszmarny wręcz banding na ścianach i innych jednolitych powierzchniach, szczególnie gdy było coś czerwonego, ale nie tylko. W przypadku filmu z takimi zdjęciami, takie rzeczy bolą bardziej niż zwykle. 31-12-2019, 12:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-12-2019, 13:01 przez Gieferg.)
Powstanie wersja na Broadway
https://variety.com/2023/legit/news/la-la-land-musical-broadway-1235515365/ 08-02-2023, 09:27
Obejrzałem po raz któryś, tym razem czasami ze łzami w oczach. Wspaniały, piękny, aczkolwiek smutny film. Czy to powinno się tak skończyć? W oczach Sebastiana na koniec widać, że on cały czas czekał na nią, gdy ją zobaczył poczuł żal, że nie przyszła tu do niego wrócić, aczkolwiek ucieszył się, że u niej wszystko gra.
Ehh. Film 10/10 bez zmian. Oddajcie Oscara skurwiele. 26-11-2023, 22:56
Nie nazwałbym tego filmu smutnym. Oboje osiągnęli to, o czym marzyli jeszcze przed poznaniem. W jakiś sposób ta relacja doprowadziła ich do celu.
A że nie pykło im razem? Cóż, czasem nie można mieć wszystkiego. Finał jest raczej słodko-gorzki. 27-11-2023, 10:02
W sumie dopiero teraz zauważyłem, że w montażu "what if" Mia nadal spełnia swoje marzenie i razem lądują w Paryżu, za to Seb nie otworzył swojego klubu.
27-11-2023, 10:18
Licencjat o filmach Chazelle'a będzie się pisało, zatem z 8-ma powtóreczka na horyzoncie :)
27-11-2023, 13:09
Myślałem, że to będzie tribute Damiena, szkoda, że bez First Mana no ale nie będzie pasował do tematu xd
Wiesz o kim masz się rozpisać prawda? ;) 27-11-2023, 20:03
Mój licencjat o metaforach w "Mad Maksie: Fory Road" miał 45 stron, a magisterka o Batmanach 116. Z obu piony. Licencjat jak licencjat, ale magisterkę pisałem jak pojebany, musiałem kasować strony żeby się zmieścić.
27-11-2023, 21:57
Nie znam się na musicalach bo za nimi nie przepadam. Tu widzę banalną historyjkę i nie rozumiem zachwytów.
5/10 PS: podobne planetarium bylo w "Mafii 2" ;)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 23-11-2024, 23:00 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |