(04-03-2024, 05:06)Mefisto napisał(a): Wybiórczo sobie wybierasz, a na pytanie dalej nie odpowiedziałeś.
Wybieram te, o ktorych uwazam, ze sa warte dyskusji. Z reszta sie albo moge zgodzic, albo sa dla mnie obojetne.
Przypomnij pytanie to odpowiem.
(04-03-2024, 05:06)Mefisto napisał(a): No fajnie - to już wiem z pierwszego Twojego posta, więc po co dalsze?
Tak jak ja wiem z twojego pierwszego posta, a jednak sie krecimy na tej karuzeli :)
(04-03-2024, 05:06)Mefisto napisał(a): No właśnie - część. W dodatku zaargumentowaną, na co widocznie jesteś ślepy.
Nie, po prostu uwazam te argumenty (przynajmniej ich czesc) za nietrafione. I tez napisalem dlaczego.
(04-03-2024, 05:06)Mefisto napisał(a): A przy okazji też poddającą w wątpliwość poszczególne rzeczy względem tyleż rzeczywistości przedstawionej w filmie, jak i ekranowych wydarzeń, a nie negujące jednoznacznie sam fakt.
Ty podajesz w watpliwosci, a ja te watpliwosci rozwiewam. I najwyrzaniej zadne z nas nie zamierza tutaj ustapic, a te dyskusje ocenia ewentualnie czytelnicy tego forum :)
(04-03-2024, 05:06)Mefisto napisał(a): Jakikolwiek autentyczny film z lat 60. i 70. wskazany do obejrzenia i konfrontacji z obecną polityką :)
Co rozumiesz przez autentyczny? Ten film jest stylizowany na lata 70 i tyle, i przeciez nigdzie nie rosci sobie prawa reprezentowania tego okresu jako relistycznego obrazu uwczesnej rzeczywistosci.
Rownie dobrze mozesz wlaczyc sobie Godfathera i narzekac, ze pokazuja zromantyzowany i nieerealistyczny obraz mafii lat 40 i trzeba by to zrobic bardziej realistycznie, bo czuc falsz. Tylko znowu, po co?
(04-03-2024, 05:06)Mefisto napisał(a): Fakt, że z bohaterki zrobiono grubą czarną postać to nie jest moja motywacja ideologiczna, tylko twórców (mogę iść o zakład, że gdyby ten film powstał jeszcze w latach 90. to Kathy Bates grała by tę rolę - i zrobiła by to o wiele lepiej), którzy koniecznie chcieli się przypodobać trendom.
Lub po prostu swiadoma, artystyczna decyzja rezysera :)
A gdybac to sobie mozemy do woli i tak nie jestes tego w stanie udowodnic. Takze sytuacja patowa.
I nawet jezeli tak bylo, jak mowisz to co z tego? Jego czas, jego film. I tym bardziej to jest nietrafiony zarzut imo, bo jej kolor skory nijak nie wplywa na brak realizmu - biedna kuchta z synem w Wietnamie/biedna czarna/latynoska/wloska kuchta z synem w Wietnamie. Wybrano czarna. I spoko, ta historia jest tak samo dobra.
I owszem, wolalbym Bates w tej roli, 25 lat temu, najlepiej jako polska ciotke z kuchni (polskie watki, nom, nom, nom), ale nie taki byl zamysl rezysera i kolor skory kompletnie nie zmienia tej historii przeciez.
(04-03-2024, 05:06)Mefisto napisał(a): Wyolbrzymiłeś sobie zresztą jej kolor skóry w mojej wypowiedzi, bo ja wielokrotnie podkreślałem, że znaczenie ma tu głównie jej status społeczny, generalna izolacja od reszty szkoły (laska 90% czasu spędza w kuchni, potem samotnie przed tv) oraz charakter postaci (niezbyt wylewna, sami bohaterowie niewiele o niej wiedzą, zatem szansa, że cała szkoła wiedziałaby o śmierci jej syna, a kucharka pozwoliłaby tak ją celebrować oceniam jako iluzoryczne), które to rzeczy zwyczajnie negują takie podejście do niej w kontekście akcji - akcji, która miałaby zdecydowanie więcej sensu, gdyby została osadzona współcześnie albo przynajmniej ze dwie dekady temu, a nie prawie sześć, i to w dodatku na słowo honoru.
No ok, ale przypomne tylko, ze to Ty napisales, ze gdyby nie kolor skory to ten film by nie powstal. A to, ze Payne wczesniej nie szedl w te klimaty...no nie szedl, a teraz poszedl :)
(04-03-2024, 05:06)Mefisto napisał(a): To ja dalej obstawiałbym przy swoim zdaniu (już abstrachując od tego, czy gdyby była biała lub jakiejkolwiek innej rasy, to takie samo traktowanie by otrzymała? Jakoś wątpię.).
Mysle, ze jest 1000 filmow, na ktorych sie dobrze bawisz i musisz zawiesic wiare duzo bardziej niz na tym filmie :)
(04-03-2024, 05:06)Mefisto napisał(a): Tak, tak - po ponad miesiącu podam Ci dokładny cytat xD
To zresztą Tobie się film podobał bardzo, nie mi.
No mi sie podobalo, ale po prostu nie pamietam, a skoro podales to jako przyklad to po prostu jestem ciekaw i pytam.
(04-03-2024, 05:06)Mefisto napisał(a): Bo trolujesz. To jest kompletnie inny film, kompletnie inna rzeczywistość, kompletnie inne założenia i w końcu kompletnie inny bohater z kompletnie innego świata. Równie dobrze mógłbyś przywołać Matkę Whistlera i sens byłby taki sam :)
Sek w tym, ze nie troluje :)
Owszem, inny rodzaj kina, duzo bardziej umowny, ale z jednej strony super realistyczny (sposob pokazania czarnych i Queens), a z drugiej ksiaze z Zamundy. Zawies niewiare i enjoy the ride, zwlaszcza, ze sam film nie jest jakos wielce polityczny przeciez.
(04-03-2024, 05:06)Mefisto napisał(a): Nie napisałem, żeby filmu nie zrobił, tylko żeby mu nie dano, gdyby chciał go zrobić bez tych wszystkich udziwnień (co zresztą czuć wyraźnie w filmie, choćby w motywie z helikopterem, gdzie reżyser pozbywa się postaci i wątków, gdyż sam nie wie, co z nimi zrobić; a nie wie tego, bo nie są to jego pomysły) - zresztą patrz niżej.
Dano mu zrobic inne, a sam jest w zasadzie brandem w swojej niszy, takze dlaczego nie mieliby mu dac tego nakrecic? Element klasowy ciagle tam przeciez jest, chociaz raczej minimalny i poruszany glownie symblicznie.
Scena z helikopterem jest dobra i nie tyle, ze scenarzysta/rezyser nie wie co z nimi zrobic, co podejmuje swiadoma decyzje w ktorym kierunku chce pojsc, a przy okazji bawi sie z oczekiwaniami widzow. I ja w momencie wylotu reszty gowniakow czulem zawod, tak jak czul bohater, bo wolalem, zeby byly w filmie jakies crazy shenanigans tej eki, ktora sie finalnie zaprzyjaznia, a tu figa z makiem.
(04-03-2024, 05:06)Mefisto napisał(a): Być może dlatego, że Payne od zawsze porusza u siebie kwestie klasowe, nie rasowe - to ostatnie byłoby zresztą trudne, biorąc pod uwagę, że wszystkie dotychczasowe jego filmy rozgrywały się tylko i wyłącznie wśród białych ludzi klasy średniej i pracującej, z okazjonalnymi ubarwieniami pokroju Sandry Oh czy motywu Ndugu, które i tak nie były wprowadzane do fabuły poprzez rasę. I taki też byłby The Holdovers, gdyby Payne zrobił go po bożemu, wedle siebie, a nie wytycznych studia i Oscarów.
Mef, ale to sa twoje, absolutnie niczym nie poparte przypuszczenia i nic wiecej.
Natomiast element klasowy tu przeciez ciagle jest, a co najwazniejsze, jest akurat realistyczny (tak jak chciales), bo czarni byli w tamtym okresie klasa typowo roboczo-sluzalcza, a czarne chlopaki byly hurtowo powolywane do Wietnamu, takze wszystko sie zgadza.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
04-03-2024, 21:49






