Mam tak samo jak Negrin. Dla mnie montaż (zwłaszcza Ultimatum) sprawia, że ta seria jest w cholerę dynamicznym, angażującym kinem akcji. Niedawno zrobiłem sobie powtórkę całej trylogii i filmy Greengrassa to przykład nowoczesności i jednocześnie mistrzowskiej oszczędności środków. Oszczędności, bo wybuchów i efektów jest tam bardzo mało. A cała ekipa pracowała rytmem iście partyzanckim (zwłaszcza na wyspie Goa). Nowoczesności, bo film na tym nic nie traci, a przecież jest rzekomo akcyjniakiem. No i na DVD ogląda się to sto razy lepiej niż w kinie, chociaż na wielkim ekranie i tak Ultimatum zrobiło na mnie świetne wrażenie. Na pewno co jakiś czas ostatnie dwie części będę sobie odświeżać.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
14-07-2009, 21:01





