Negrin napisał(a):Aha, raczysz wyjawić swoją definicję nowoczesności?
jasne. coś, co jest nowe i nie wygląda jak bourne, bo bourne to po prostu ocenzurowany akcyjniak z elementami starej szkoły (główny bohater, krótkie dialogi) oglądany w przyśpieszonym tempie.
Negrin napisał(a):To są Twoje domniemania, które uparcie prezentujesz jako fakty
mówię to z przykrością, bo przez te fakty, 9 na 10 filmów wygląda jak bourne, a 1 jak the international (chodzi o prezentowanie scen akcji rzecz jasna).
Koleś napisał(a):Kino przyspieszyło, albo się z tym pogodzisz albo zginiesz winetou.
dopóki będą powstawać takie filmy jak the international, dopóki Mann będzie kręcił kino akcji tak jak kręci, z niczym nie będę się godził. gdyby tych ludzi nie było - wtedy ok. wtedy bym uznał, że naprawdę wszyscy wymarli i nie pozostaje mi nic innego jak tylko pogodzić się z tym, co jest.
Koleś napisał(a):A to co powiedziałeś, że nie liczy się realizm tylko to czy film funkcjonuje, to święta prawda i nie wiem czemu widzisz w tym błąd albo coś złego.
bo nie lubię oglądać matematycznie rozplanowanych bijatyk.
Cytat:Kino jest po to, żeby swoimi umiejętnościami i możliwościami (jakich nie posiada żadne inne medium) wzbudziło we mnie emocje.
dobrze powiedziane! u mnie emocji nie wzbudza świadomość, że bourne nie uderzył w okno, bo gdyby uderzył, to by nie zachował znaku przystankowego w 4 minucie i 16 sekundzie sekwencji B filmowanej prostopadle do osi X.
Koleś napisał(a):Ironizuj ile chcesz, ale masz racje - montażysta zdał egzamin, głównie dlatego tak dobrze ogląda się ten film.
no jak dotychczas to wy ironizujecie. ja jestem śmiertelnie poważny. a to, że bourne'a ogląda się w sumie dobrze, to nawet prawda:)
14-07-2009, 22:21






