ostrzegam: nie oglądajcie popeliny pt. Dead End. nieprawdopodobnie kretyński film. zachowanie bohaterów w każdej niemal sekundzie przeczy elementarnym prawom logiki. gostek nade mną sporo zioła musiał wypalić, ze dostrzegł w tej komedii "psychologiczne podejście". psychologia tu jest - fakt - ale wywrócona do góry dupa. żenujące są zwłaszcza te sceny, w których aktorzy odgrywają traume po stracie bliskiej osoby. ich debilne miny i udawane poruszanie ledwo kwalifikują sie do sitcomu.
2/10. jedno oczko za płacz dziecka wydobywający się z radia.
2/10. jedno oczko za płacz dziecka wydobywający się z radia.
20-12-2007, 00:55






