Untitled Evil Dead Project (2021)
#1
[Obrazek: evil-dead-logo-remake.jpg]



A machnę sobie temacik, bo rzecz nabiera coraz wyraźniejszych kształtów. Mimo zadowalających wyników remake'u (na całym świecie 98 mln$ przy 17 mln$ budżetu) i jeszcze większego sukcesu kasowego następnego wspólnego projektu tria Raimi-Alvarez-Levy ("Nie oddychaj" może pochwalić się 157 mln$ na całym świecie przy 10 mln$ budżetu), realizacja kontynuacji przygód heroinowej Mii od lat tkwiła w miejscu. Prawdopodobnie przyczyną był koktajl z braku pomysłów, mieszanego przyjęcia remake'u i sporych spadków na amerykańskim rynku po pierwszym weekendzie. Podczas gdy Fede Alvarez cumował do kolejnych projektów (ostatnio ratuje ponoć katastrofalne Chaos Walking z Daisy Ridley i Tomem Hollandem z rąk Douga Limana), seria przeniosła się z fatalnym skutkiem do telewizji. Tak wiem, niby Ash vs Evil Dead ma sporo fanów, ale nie przejdzie mi przez klawiaturę zbyt wiele pochwał dla tego tworu, a oglądalność wskazuje, że trzymano go na antenie przez trzy sezony głównie dzięki światowej dystrybucji, znanej marce i zasługom Roba Taperta dla telewizji Starz.

Jednak jakiś czas temu pojawiły się nowe, dość nieśmiałe informacje, że trio Campbell-Raimi-Tapert wymienia się pomysłami na kolejny film z serii. Można było je łatwo zlekceważyć, tak jak pojawiające się przez wiele lat doniesienia o remake'u, w końcu plotki łączyły z nim Park-Chan Wooka, Roba Zombiego czy nawet Ashtona Kutchera. Ale tak jak w końcu, zupełnie nagle sprawa przeróbki oryginału nabrała tempa, tak tutaj dość niespodziewanie kolejny obraz spod szyldu złego trupa nabiera kształtów. Wszystko zaczęło się od wywiadu Bruce'a Campbella dla portalu 1428 Elm Street który przeszedł zupełnie bez echa. To taki mały portal o horrorach któremu zawsze podoba się wszystko co robi Bruce, więc Bruce'owi zawsze podoba się udzielić im wywiadu, lub sprzedać jakąś ciekawostkę. Zwłaszcza, że rzadko wychodzi ona poza obieg fandomu (tak jak na przykład informacja, że nasz heros zamierza niestety podjąć kolejną próbę reżyserską i ratuj się kto może, będzie to satyra polityczna).

Wracając do meritum, Bruce ogłosił, że Sam Raimi osobiście namaścił "młodego reżysera" który jednocześnie pracuje nad scenariuszem nowego dzieła, tak aby rozpocząć zdjęcia w przyszłym roku. Im Bruce jest starszy tym bardziej młodość jest dla niego pojęciem względnym, reżyserów 26-letnich uważa za rozkazujące mu dzieci, więc nie wiadomo czy nie spodziewać się gościa koło 40-tki. Raczej nie nastawiałbym się oczywiście na nazwisko rozpalające wyobraźnię miłośników kina grozy, takie w stylu Astera czy Eggersa, prędzej spodziewałbym się kolejnego wynalazku wujka Sama, w rodzaju Fede Alvareza, speca od reklam wyciągniętego z urugwajskiej krótkometrażówki. Z całości wywiadu można wywnioskować, że w 2020 roku Bruce zamierza zająć się własnymi sprawami, a przy nowym filmie będzie pełnił jedynie rolę dekoracyjnego producenta co jest wspaniałą wiadomością. Sądzę, że on i Rob Tapert mieli bardzo duży wpływ na ostateczny kształt Ash vs Evil Dead i serial za bardzo przypominał telewizyjną wersję "My Name Is Bruce", niespełnionego projektu Campbella.

Mam nadzieję, że niedługo doczekamy się oficjalnych ogłoszeń, stawiam, że premiera szykowana jest na październik 2021 roku, czyli 40-lecie oryginału.

Bruce Campbell potwierdza prace nad filmem
https://bloody-disgusting.com/movie/3589439/bruce-campbell-confirms-new-filmmaker-chosen-direct-next-evil-dead-movie/

Sam Raimi potwierdza prace nad filmem
https://heroichollywood.com/sam-raimi-new-evil-dead-film-development/

Wspomniany przeze mnie wywiad z Brucem
https://1428elm.com/2019/09/07/bruce-campbell-requiem-ash-exclusive/

Odpowiedz
#2
Eee... Kasza. Mógłby się pojawić w sequelu. Szczególnie, że scena po napisach to sugerowała
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#3
Trudno powiedzieć czym w ogóle była scena po napisach i nie budowałbym wokół niej jakichś nadziei.

Odpowiedz
#4
Campbell mówił, że się nie pojawi i nie szczególnie wydaje się potrzebny sequelowi z 2013 bo to był zupełnie inny film i mi się strasznie podobał, więc nie mogę się doczekać kontynuacji.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#5
Coś czuję, że to nie będzie kontynuacja, zwłaszcza, że Jane Levy gra główną rolę w nowym serialu komediowym od NBC, z premierą w przyszłym roku. Raczej tak po prostu czuć, że to będzie nowa historia wokół przeklętej księgi.

Odpowiedz
#6
Nie jest potrzebna ta sama bohaterka co w poprzedniej części choć byłoby miło i nie wydaje mi się by tak po prostu się odcięli od filmu który dobrze się przyjął i zarobił całkiem porządne pieniądze, choć wszystko jest możliwe.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#7
(18-10-2019, 10:58)Szaman napisał(a): [Obrazek: evil-dead-logo-remake.jpg]
ostatnio ratuje ponoć katastrofalne Chaos Walking z Daisy Ridley i Tomem Hollandem z rąk Douga Limana

Tu bym dyskutował czy ten marny reżyserzyna jest w stanie coś ratować. Bardziej obstawiam jednak inny scenariusz, że producenci stwierdzili (ten projekt ma już takie problemy od czasów preprodukcji), iż rzecz nie zarobi, więc trzeba ją przemodelować pod masowe gusta.

Wybaczcie offtop.

Odpowiedz
#8
Mogę się zgodzić :)

Odpowiedz
#9
(18-10-2019, 12:22)marsgrey21 napisał(a): bo to był zupełnie inny film

Ale wspomniana scena sugerowała, że sequel i to byloby fajne
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#10
Jest osobny temat

;
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#11
Amok tworzenia uniwersow postępuje.

https://bloody-disgusting.com/movie/3759172/bruce-campbell-teases-the-future-of-the-evil-dead-franchise-new-movies-every-few-years/
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#12
Gdzie? Film z jednej serii co kilka lat, nie 3 filmy i 4 seriale rocznie.

Odpowiedz
#13
Serial juŻ byl.

Lewakom się nie podoba.

https://www.thedailybeast.com/obsessed/evil-dead-rise-review-a-disgrace-to-the-sam-raimi-franchise?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#14
Wszystkim się podoba, frajer szuka uwagi.

Odpowiedz
#15
Evil Dead Rise

Obejrzałem i jest ok, ale też dupska mi nie urwało. Ma to elementy charakteryzujące tę serię, jak chociażby kultowa praca kamery i nadciągające zło - wg mnie openning filmu jest świetny! włącznie z pojawieniem się tytułu filmu - ale sam film niestety jest przefiltrowany na współczesną modłę. I nie chodzi mi o jakieś ideologiczne pierdolenie, bo tego nie ma, ale to w jaki sposób jest to nakręcone i pokazane, równie dobrze mógłby to być każdy inny horror. Jest krwawo, jest dobre gore, ale brakuje trochę kiczowatości i większej dawki absurdalnego humoru. Chociaż trzeba przyznać, ze mamuśka jest creepy, a niektóre sposoby na zadanie bólu bardzo kreatywne i takie, że samego widza boli - tarka do sera, wrrr.

To co mnie wkurza w tych współczesnych horrorach to oświetlenie, a raczej niedoświetlenie - czy w ten sposób reżyserzy chcą robić atmosferkę? No kurczę, po co coś takiego robią? Ani to lepszego klimatu nie buduje, ani nic ciekawego nie wnosi poza moją irytacją.

Krwawy blockbuster grozy, który nie wnosi nic ciekawego do kultowej serii, ale jest spoko rozrywką dla fanów gatunku. 6/10
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#16
Jak oceniles poprzedni?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#17
"Evil Dead 2013" widziałem przy okazji premiery, więc dzisiaj zrobiłem sobie powtórkę na HBO Max i szczerze powiedziawszy wolę film Alvareza. Lepsze pomysły na gore, lepsze zdjęcia, lepsze oświetlenie (nie wiem czy to wina projektora w Heliosie, ale dla mnie za ciemny obraz był - film Alvareza wydaje się być wręcz kolorowanką przy nowej produkcji Cronina i dużo lepiej to działa), lepsze demony (sorry, ale te biegające po sufitach i ścianach za bardzo walą mi tymi wszystkimi filmami o egzorcystach itd.), no i jakoś klimat leśnej chatki bardziej przypadł mi do gustu aniżeli zamknięty budynek a'la "REC" (chociaż setting reboota jest też dla mnie bardzo ok).

Jedyne co bym ewentualnie przeniósł z "Przebudzenia" do filmu Alvareza to prolog - ten był lepszy w reboocie, aniżeli remake'u.

PS czas na powtórkę oryginalnej trylogii :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#18
Hmm... Oceniłem ten poprzedni chyba na 6. Więc tu będzie gorzej. Ale jeszcze se obejrzę w wresji rozszerzonej. Może lepiej wejdzie.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#19
Trochę zawód... Biorąc pod uwagę hype, to spodziewałem się po prostu fajerwerków, a wyszło... Sam nie wiem, to nie jest zły film, ale oczekiwania po tych zachwytach miałem wielkie, a ta część okazała się pod każdym względem gorsza (to złe słowo, nie aż tak dobra) jak film z 2013.

Już intro pokazuje jeden z elementów które jest gorsze niż w 2013 czyli gore, tutaj jest losowy, po prostu taki shock value, w produkcji z 2013, cały gore i krew wydawały się integralną częścią historii i były naturalne. Czytałem opinie, że "już intro" jest lepsze od tego z 2013 i ni chuja tak nie jest, w poprzednim filmie mieliśmy tajemniczą sekwencję i lekki twist gdy okazuje się, że dziewczyna błagająca o pomoc jest opętana, a przerażający ludzie z poparzeniami są tymi dobrymi, a jej ojciec próbuje ratować jej duszę, tutaj mamy jakąś nastolatkę, irytującego przygłupa bawiącego się dronem i jeszcze jedną dziewczynę, całość kończy się
To taki typ gore którego nienawidzę, bo widząc to poczułem się niedobrze, ale ni cholery się nie przestraszyłem, taki gore dla gore.

Postacie nie są złe, dosyć sympatyczne, ale to w zasadzie taki remake wersji z 2013, mamy dziewczynę z problemami która próbuje udowodnić sobie, że nie jest taka jak o niej mówią i że może być inna, tyle, że znowu, wypada to o wiele mniej emocjonująco niż poprzednio.

Cały setup też jest irytujący, bo o ile gość intelektualista który wygląda na kogoś ciekawskiego co sprawia, że da się uwierzyć, że zainteresowałby się dziwną książką jak w 2013, o tyle nastolatek pokolenia tiktoka będący zafascynowany dziurą w betonie (po trzęsieniu ziemi), a następnie starą książką jest tak grubymi nićmi szyte, że głowa mała.

Więcej tutaj jest humoru w stylu Raimiego niż poprzednio, ja choć lubię Mroczne Zło Raimiego, to po 100 kroć bardziej cenię remake, tutaj niestety momentami ten humor wybija z przejęcia losem bohaterów, bo o ile oryginalne filmy to pastisze, o tyle ten stara się być poważny, a jednocześnie dostajemy takie losowe wtręty humorystyczne które są fajne, ale...

Na koniec jeszcze dwie rzeczy, tempo, wersja z 2013 jest płynna, widać włożoną pracę w scenariusz, wszystko przechodzi z jednej sekwencji w drugą, w tym filmie są takie przystanki gdy wszystko stoi i czeka aż coś się wydarzy
Ale najbardziej wkurzył mnie finał, chodzi mi dokładnie o to jak Beth, główna bohaterka pokonała martwe zło...

6/10? Pewnie jak opadną emocje to ocenię wyżej patrząc na to świeżym okiem, ale biorąc pod uwagę pochwały jakoby to było lepsze niż wersja z 2013, to tak... 6/10

Odpowiedz
#20
Miałem zrobić sobie powtórkę tego sprzed 10 lat, to już 10 lat. Ale nie wyszło więc będę opierał się na swojej sklerozie, która mówi mi, że tamten niespecjalnie mi wtedy podszedł. A ten podszedł mi BARDZIEJ. Może dlatego, że jest to świeższe a nie pseudorimejk.
Te różne zgodny i krwawe sztuczki tutaj wydają mi się bardziej finezyjne, z tego poprzedniego pamiętam, że był PRZEROST juchy na ekranie. I to przerost popadający w groteskę.

7/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Evil Dead 2013 military 209 49,800 05-05-2026, 20:12
Ostatni post: shamar
  Candyman (1992) vs Dinduman (2021) Pelivaron 57 5,046 27-03-2025, 02:56
Ostatni post: Bucho
  Dead Snow Azgaroth 8 3,149 16-10-2024, 08:02
Ostatni post: Melvin27
  When Evil Lurks (2023), reż. Demián Rugna slepy51 5 1,351 10-10-2024, 12:13
Ostatni post: Melvin27
  Saw 1-7 / Jigsaw / Spiral / (2004-2021) Mental 146 33,537 12-12-2023, 03:31
Ostatni post: shamar
  Blair Witch Project Maik 61 16,801 31-10-2022, 12:26
Ostatni post: OGPUEE
  Wcielenie / Malignant (2021) reż. James Wan Pelivaron 22 2,966 08-05-2022, 02:32
Ostatni post: shamar
  Last Night in Soho (2021) - reż. Edgar Wright Kryst_007 97 13,218 01-12-2021, 22:53
Ostatni post: Rozgdz
  Army of the Dead (reż. Zack Snyder, 2020) Pelivaron 132 18,057 05-11-2021, 03:49
Ostatni post: Rozgdz
  Fear Street (Netflix) 2021 raven.second 12 2,389 23-07-2021, 22:20
Ostatni post: Rozgdz



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości