Nie wiem czemu wszyscy się czepiają Damona.
Uwielbiam wszystkie trzy Bourny (nawet padaczkowe ujęcia) i cieszę się, że najpierw obejrzałem filmy, a dopiero później przeczytałem książki, bo pewnie nie spodobałyby mi się zmiany (choć to eufemizm w tym przypadku).
Najlepszy soundtrack jest z dwójki, choć najlepszy utwór - Tangiers - w ultimatum.
Uwielbiam wszystkie trzy Bourny (nawet padaczkowe ujęcia) i cieszę się, że najpierw obejrzałem filmy, a dopiero później przeczytałem książki, bo pewnie nie spodobałyby mi się zmiany (choć to eufemizm w tym przypadku).
Najlepszy soundtrack jest z dwójki, choć najlepszy utwór - Tangiers - w ultimatum.
09-06-2011, 13:57





