(05-01-2010, 20:47)Guzeppe napisał(a): Zdjęcia- pamiętam, że cały cas miałem w głowie myśl "przekombinowane" lub "silenie się na oryginalność". Trochę jakby filmowiec amator dorwał się do kamery i chciał wszystkim pokazać jakim wizjonerem to on nie jest oraz jaki niesamowity i indywidualny ma styl.Dokładnie. Nie dość że film jest nudny, irytujący i głupi (końcówka!!! nie wiedziałem że oglądam podrzędny kryminał rodem z wieczorów w TVP1), to jeszcze zdjęcia dodatkowo mnie denerwowały. Bonusową żenadą jest to, że niektóre artsy-fartsy zabiegi wizualne wynikają z działania aktorów. Przykład? Caine staje przy ścianie, włącza guzik - na ścianie pojawia się zwielokrotniony obraz tego, co widzimy w kadrze. W takiej oto scenerii prowadzi rozmowę z Lawem. Gdy dialog się kończy, Caine wyłącza rzutnik, obraz znika ze ściany a aktorzy przechodzą dalej. Nosz k..., bardziej pretensjonalnie się nie dało?
16-08-2011, 17:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-08-2011, 17:46 przez Mierzwiak.)





