Nieźle się zdziwiłem widząc niektóre z tutejszych ocen. Ja tam daję kciuk w górę: dużo niezłych dowcipów i to osadzonych w przemyślanej fabule (niektórych patentów nie powstydziliby się regularni pisarze fantasy), co jest we współczesnych komediach coraz rzadsze. Duet Thadeous i Courtney zgodnie z przewidywaniami rządzi. Całkiem zabawny jest również Theroux jako zły czarnoksiężnik. Z kolei postać Portman faktycznie nieco niedorobiona i raczej pretekstowa. Powoli staje się fanem spółki Danny McBride i David Gordon Green, mimo iż Pineapple Express średnio przypadł mi do gustu.
03-09-2011, 23:11





