Ja nawet nie mam chęci na obejrzenie zaległego Christmas Special, wyjdzie nowy sezon to pewnie nadrobię, ale póki co mnie w ogóle nie ciągnie, żeby powracać do Downton.
Quay napisał(a):życie w posiadłości wydaje się ciut zbyt idylliczne. Wszyscy są dobrzy i szanują się wzajemnie - jaśnie państwo są dobrzy dla służby, służba oddana państwu nie jak pracownicy, ale wręcz jak rodzina. Lubią ten swój porządek społecznyJa nie dostrzegam tutaj żadnego fałszu. Póki w Downton kasy nie brakowało, to każdy miał się tam jak u pana boga za piecem: mieszkańcy żyli sobie beztrosko, wymyślając nowe problemu jak to mają w zwyczaju zblazowani bogacze, a służba cieszyła się z dobrej roboty, z tego, że nie musi zapieprzać w polu jak cała reszta okolicy. Spójrz w jakiej dupie jest Molesley kiedy nie może pracować w pałacu - to pokazuje, że dla tych ludzi gotowanie dla jaśniepaństwa to najlepsza opcja, a że Crawleyowie to przyzwoita rodzina, to żyje im się dobrze pod wspólnym dachem. Kupuję to.
04-04-2014, 18:06





