(21-06-2014, 09:25)military napisał(a): No cóż - jak dla mnie ten film jest o wiele mniej przegięty, o wiele bardziej stonowany niż którykolwiek z Bourne'ów.
Dobre. Poza brakiem poduszek powietrznych w trakcie pościgu w finałowej akcji Ultimatum nie przypominam sobie żadnych przegiętych akcji w całej trylogii. Zresztą zacytuje samego siebie:
Cytat:(...) Jason Bourne zamordował polityka Newskiego (Krucjata Bourne'a) w minutę, improwizując zabójstwo i samobójstwo jego żony. Tutaj, żeby upozorować samobójstwo jednej pani doktor (Rachel Weisz) możliwie uzbrojonej w rewolwer, CIA musi wysłać czteroosobowy odział uzbrojony po zęby, tak aby Aaron Cross mógł się w końcu wykazać w akcji (czy nie prościej byłoby wysłać jednego agenta, który strzeliłby jej z bliska w łeb, a potem znalazł jej broń i ułożył scenę samobójstwa? Przecież widziano jaką posiada spluwę).
Ta jedna scena podkreśla dla mnie jak głupim i przegiętym filmem w porównaniu z trylogią jest Dziedzictwo.
21-06-2014, 13:33
Spoiler![[Obrazek: tumblr_li8a8mk3Zt1qaqgmso1_r1_500.gif]](http://28.media.tumblr.com/tumblr_li8a8mk3Zt1qaqgmso1_r1_500.gif)





