Bardzo dobre kino. Nie powaliło mnie, ale może to dlatego, że balonik miałem napompowany maksymalnie. Niemniej świetnie zrobiona i, co ważniejsze, doskonale zmontowana opowieść. Metrażu filmu właściwie nie czuć - mija bardzo szybko, jak... cóż, chłopięctwo. Zdziwiło mnie jedynie, że główny bohater jest taki cipowaty trochę i zdaje się w ogóle nie reagować na kolejne wydarzenia. Plus nie wiem, może to ja, ale strasznie spokojne to wszystko, niesamowicie grzeczne to całe dojrzewanie (przykład: chłopaki jarają się babkami z katalogu mody, podczas gdy nawet u nas, w komunistycznej Polsce, świerszczyki nie były jakoś mega trudne do zdobycia i zawsze ktoś jakiegoś wyciągnął; a jak mur runął, to już w ogóle :P), a niby tyle się słyszy o tej rozbuchanej amerykańskiej młodzieży. Niemniej seans bardzo udany - i świetne zakończenie.
8 / 10
8 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
10-09-2014, 19:41





