To na pewno dodało coś do wartości filmu, tylko szkoda że mając taki patent nie wykorzystali go bardziej - albo faktycznie z większym wyczuciem robiąc "film o życiu" - no nie oszukujmy się, w pokazywaniu dzieciństwa to taki choćby Klub Winowajców miażdży Boyhood totalnie.
Albo robiąc film atrakcyjniejszy scenariuszowo.
Dodając trochę dramatyzmu to wraz z autentycznością uzyskaną dzięki starzeniu się aktorów mógł wyjść mocny film.
Albo robiąc film atrakcyjniejszy scenariuszowo.
Dodając trochę dramatyzmu to wraz z autentycznością uzyskaną dzięki starzeniu się aktorów mógł wyjść mocny film.
18-12-2014, 20:21





