czy się naprawdę nie wyróżnia? Trudno powiedzieć, czy to naprawdę najlepszy film roku (chyba nie), bo mam jeszcze kilka zaległości, ale forma (12 lat produkcji) i treść (o tym filmie chce się mysleć, rozmawiać) to sprawy niebanalne, żebym mógł stawiać w jednym rzędzie z produkcyjniakami typu "Unbroken", "The Imitation Game" czy "Teoria wszystkiego", a już na pewno nie mierzę tą samą miarą co Marveli. Co prawda efektownego pierdolnięcia nie ma, ale niewiele filmów w tym roku je miało (jeśli w ogóle).
29-12-2014, 12:54





