Faak, ja nigdy nie zrozumiem zarzutu o "poprawność polityczną". Dla mnie to jakiś absurd. Nie rozumiem tego. Czy każdy film musi być wywrotowy i kontrowersyjny? I co w ogóle oznacza ta "poprawność polityczna". Jaki film jest niepoprawny politycznie?
"Wilk z Wall Street" jest dla mnie jak najbardziej poprawny, bo wyśmiewa obłąkany kapitalizm i idiotyczną rozrzutność, jest tylko nieco bardziej podkręcony od strony formalnej (głównie dzięki czysto technicznemu montażowi) - ale na tym poziomie już nie ma polityki. Dokładnie tak samo poprawny politycznie jest "12 years a slave", bo przekonuje do właściwej, zdrowej ideologicznie postawy odnośnie równości ras i sprawiedliwie traktuje o historii USA.
Tak samo politycznie poprawny jest "Nightcrawler", bo atakuje pazerne na krew i sprzedające tragedie tabloidowe media i w złym świetle pokazuje pozbawionego moralnego kręgosłupa głównego bohatera.
"Boyhood" też jest poprawny, choć daleko mu do polityki. Niepoprawności doszukiwałbym się np. w propagandowych filmach Trzeciej Rzeszy. Choć nie sądzę byście tego akurat szukali. Chętnie bym się dowiedział co ta "poprawność polityczna" oznacza i dlaczego na niej budowana jest niechęć do przypadkowo wybranych filmów.
Zdaje sobie sprawę, że ewentualna poprawność czy niepoprawność zależy od miejsca siedzenia. Mi bliski jest socjal i lewicowe podejście do gospodarki, ale tak czy siak nie wiem co oznacza to pojęcie i nie rozumiem jego użycia.
"Wilk z Wall Street" jest dla mnie jak najbardziej poprawny, bo wyśmiewa obłąkany kapitalizm i idiotyczną rozrzutność, jest tylko nieco bardziej podkręcony od strony formalnej (głównie dzięki czysto technicznemu montażowi) - ale na tym poziomie już nie ma polityki. Dokładnie tak samo poprawny politycznie jest "12 years a slave", bo przekonuje do właściwej, zdrowej ideologicznie postawy odnośnie równości ras i sprawiedliwie traktuje o historii USA.
Tak samo politycznie poprawny jest "Nightcrawler", bo atakuje pazerne na krew i sprzedające tragedie tabloidowe media i w złym świetle pokazuje pozbawionego moralnego kręgosłupa głównego bohatera.
"Boyhood" też jest poprawny, choć daleko mu do polityki. Niepoprawności doszukiwałbym się np. w propagandowych filmach Trzeciej Rzeszy. Choć nie sądzę byście tego akurat szukali. Chętnie bym się dowiedział co ta "poprawność polityczna" oznacza i dlaczego na niej budowana jest niechęć do przypadkowo wybranych filmów.
Zdaje sobie sprawę, że ewentualna poprawność czy niepoprawność zależy od miejsca siedzenia. Mi bliski jest socjal i lewicowe podejście do gospodarki, ale tak czy siak nie wiem co oznacza to pojęcie i nie rozumiem jego użycia.
Maciek Niedźwiedzki, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Sep 2013.
29-12-2014, 13:11





