OK, Twoje wytłumaczenie w pełni kupuję, ale nie wiedzieć czemu może mi po prostu przeszkadza, że niedługo prawie każdy z prawie każdym w tej służbie ze sobą zejdzie. Teraz tylko czekać na Pana Mosleya i Panią Baxter.
Z drugiej strony jak żyją zamknięci w swoim świecie, to nic dziwnego, że ich poszukiwanie partnerów życiowych ogranicza się do współpracowników.
A jakby co to pojawił się też kolejny facet dla Mary. Zobaczymy czy scenarzyści chcą kogoś jej dać, czy tak po prostu będzie ciągle wdową skaczącą od jednego identycznie wyglądającego faceta do drugiego.
Z drugiej strony jak żyją zamknięci w swoim świecie, to nic dziwnego, że ich poszukiwanie partnerów życiowych ogranicza się do współpracowników.
A jakby co to pojawił się też kolejny facet dla Mary. Zobaczymy czy scenarzyści chcą kogoś jej dać, czy tak po prostu będzie ciągle wdową skaczącą od jednego identycznie wyglądającego faceta do drugiego.
20-01-2015, 21:04





