(07-02-2015, 11:34)patyczak napisał(a): Hehe, czyli sprowadzasz ten koncept tylko do fajnej zabawy na planie? Fascynujące jest to deprecjonowanie fundamentalnego dla filmu zabiegu. Boyhood nie opiera się na głębokiej, skomplikowanej fabule czy charyzmatycznych postaciach, tylko właśnie na upływie czasu. Obserwowanie dorastających bohaterów jest największą wartością filmu, więc głupotą jest pisać coś w stylu, że gdyby nie sposób kręcenia, to nikt by o Boyhood nie usłyszał. To właśnie przez tak długi cykl produkcyjny taka banalna w sumie historia staje się czymś wspaniałym i inaczej odbiera się tą przeciętność egzystencji bohaterów.Dokładnie, Simek, pamietaj - Boyhood nie ma w sobie nic poza tym, ze zostal nakrecony przez 12 tygodni przez 12 lat. ;) Ja czekam aż ktoś wytlumaczy "To właśnie przez tak długi cykl produkcyjny taka banalna w sumie historia staje się czymś wspaniałym i inaczej odbiera się tą przeciętność egzystencji bohaterów." - dlaczego banalny snuj (bo nie nazwe to tego historia) nagle staje sie wyjatkowy, bo ktos sie postarzal przy produkcji. Czy seriale telewizyjne nagle są teraz wielkimi dziełami sztuki, bo aktorzy w nich dojrzewaja? I jeszcze poprosze, zeby ktos obliczyl od ilu lat trwania produkcji jest to wartością dodaną, bo moze warto bedzie krecic film np. przez 5 tygodni w ciagu 5 lat, bo widz uzna wtedy dzielo za bardziej wartosciowe? ;)
Pitero pisal o odwadze. Nakrecenie filmu w ten sposob to nie jest odwaga (chyba, ze dla producenta), tylko strata czasu, bo efekt 12 lat niczego nie wnosi do filmu. Jaka roznice by to zrobilo, gdyby okazalo sie, ze typ grajacy Masona okazal sie byc jednym z braci, ktorzy grali Masona w roznym wieku i stad wygladaja podobnie? Albo projekcją CGI? Nagle u widzów Boyhood film z 10/10 zszedłby do crovowego 3/10?
(07-02-2015, 12:28)patyczak napisał(a): Ale tak samo jak strona wizualna Grawitacji czy Tylko Bóg wybacza skutkuje wyjątkowym, niepowtarzalnym doświadczeniem filmowym mimo prostej (czy wręcz absurdalnej, jak w przypadku filmu Refna) fabuły, tak Boyhood istnieje właśnie dzięki tej formie, w jakiej został nakręcony.Tak, ale tam strona wizualna - forma - jest dopełnieniem scenariusza i opowieści. Nawet w Only God Forgives, które jednak głównie formą żyje dla widza, który nie jara sie arthałsem. Sama forma ich nie broni. OGF zostal przyjety bardzo chlodno wlasnie dlatego, ze wiele osob poza forma niczego tam nie widzi. (Choc OGF przy calej swojej pretensjonalnosci jest milion razy lepsze niż Boyhood.)
07-02-2015, 12:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2015, 12:44 przez Gal Anonim.)





