Hmm tak sobie kliknałem na ten temat i szybko uznałem za niewiarygodne że tyle osób tutaj uważa ten film za wspaniały.
Cale szczescie później posypały się słowa krytyki z którymi się zgadzam jak najbardziej.
Myślę że wiekszość zyć czlonków tego forum jest znaczniej ciekawsze niśli to co nam pokazano w Boyhoodzie. Rownież nie moglem sie doczekać końca tego filmu i irytowal mnie coraz bardziej mimo iz miałen nadzieję że się rozkręci lub da jakieś wnioski.
Nuda, a poza nudą czyli nieciekawą historią jeszcze bardziej nieciekawa postać głownego bohatera. Nie mogłem pojąc jak tak można bylo to spartolić bo w zasadzie w większości przypadków jak mamy jedną osobę jako odnośnik emocji czy tez przygód to jest ciekawie.
Strasznie rwany film przy scenach gdzie widzimy jak kobieta rozmawia z jakimś facetem /nie słyszac rozmowy/, a poźniej sie okazuje że razem byli. No i co z tego? Nie pokazano emocji tej osoby ani zalążka relacji. To nic bo to są drugoplanowe postaci. aha, ale głowna postac nie ma nic do zaoferowania.
Poza tym że film był kręcony 12 lat to jest słaby. Nie można odbierać tego, że był kręcony 12 lat bo to też trzeba potrafić choć myślę ze kunszt wielki to nie jest, nie na miarę przedstawianego wszelako.
No i te krótkie wyrywki z technicznych nowinek owych czasów. Byly pokemony - okay, była Briiiitney - okay, ale to za soba nic nie niosło.
Nie widać wpływu tej technologii na życie bohaterów.
Filom nawet aktorsko nie potrafił sie obronić, bo Etan jak bardzo go lubię dostał nominacje na wyrost a Arquette tez genialna nie była.
Nie na tyle aby można bylo spoglądać z zaciekawieniem.
ale jak pamiętam ten dzień to później odpaliłem sobie Walk the Line - no i kurna można zrobić jednak ciekawą historię bez szczegolnych dramatyzmów czy też epatowania dramatem raczej.
Cale szczescie później posypały się słowa krytyki z którymi się zgadzam jak najbardziej.
Myślę że wiekszość zyć czlonków tego forum jest znaczniej ciekawsze niśli to co nam pokazano w Boyhoodzie. Rownież nie moglem sie doczekać końca tego filmu i irytowal mnie coraz bardziej mimo iz miałen nadzieję że się rozkręci lub da jakieś wnioski.
Nuda, a poza nudą czyli nieciekawą historią jeszcze bardziej nieciekawa postać głownego bohatera. Nie mogłem pojąc jak tak można bylo to spartolić bo w zasadzie w większości przypadków jak mamy jedną osobę jako odnośnik emocji czy tez przygód to jest ciekawie.
Strasznie rwany film przy scenach gdzie widzimy jak kobieta rozmawia z jakimś facetem /nie słyszac rozmowy/, a poźniej sie okazuje że razem byli. No i co z tego? Nie pokazano emocji tej osoby ani zalążka relacji. To nic bo to są drugoplanowe postaci. aha, ale głowna postac nie ma nic do zaoferowania.
Poza tym że film był kręcony 12 lat to jest słaby. Nie można odbierać tego, że był kręcony 12 lat bo to też trzeba potrafić choć myślę ze kunszt wielki to nie jest, nie na miarę przedstawianego wszelako.
No i te krótkie wyrywki z technicznych nowinek owych czasów. Byly pokemony - okay, była Briiiitney - okay, ale to za soba nic nie niosło.
Nie widać wpływu tej technologii na życie bohaterów.
Filom nawet aktorsko nie potrafił sie obronić, bo Etan jak bardzo go lubię dostał nominacje na wyrost a Arquette tez genialna nie była.
Nie na tyle aby można bylo spoglądać z zaciekawieniem.
ale jak pamiętam ten dzień to później odpaliłem sobie Walk the Line - no i kurna można zrobić jednak ciekawą historię bez szczegolnych dramatyzmów czy też epatowania dramatem raczej.
pierwszy, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Feb 2015.
21-02-2015, 21:25





