Przy okazji kupna Ocalonego na BD w promocji sieci Media Markt, wreszcie zabrałem się za ukończenie książki Marcusa Luttrella i Patricka Robinsona pt. Lone Survivor.
W między czasie obejrzałem film po raz kolejny i utwierdziłem się jeszcze bardziej w przekonaniu jak bardzo znakomitym filmem jest Lone Survivor Berga. Reżyser zrehabilitował się za poprzedniego dość mocno dyskusyjnego Battleshipa i to najlepszy możliwy sposób.
Nakręcił niesamowicie prawdziwy i emocjonalny film, pokazujący jakich aktów odwagi dokonali żołnierze uczestniczący w operacji Red Wings.
W filmie nie ma krzty przekłamania w tym jak według wspomnień Luttrella wyglądała bitwa o "wzgórze Muprhy'ego". Po przeczytaniu książki oczywiście da się zauważyć małe, kosmetyczne zmiany w historii, które nie mają jakiegoś wiekszego wpływu na całościowy wygląd działań Marcusa, Danny'ego, Mike'a czy Axe'a. Cała strzelanina jest nakręcona znakomicie, bez padaczkowatego montażu, wszystko widać jak należy i bez wstydu stwierdzam, że jest to jedna z najlepszych strzelanin w historii kina.
Wszystko co w filmie jest pokazane to w zasadzie prawda, zdarzyło się naprawdę w górach Hindukuszu, łącznie ze sławnym turlaniem się po zboczach gór, uderzaniem o głazy, drzewa, spadaniem z dużych wysokości i po tym wszystkim dalsze koszenie talibów. Przynajmniej jeśli wierzyć w słowa Marcusa:) Luttrell w książce dość dokładnie opisuje to wszystko, jak większość sprzętu które miał przy sobie zgubił podczas tego turlania, o dziwo ani razu żaden z nich nie zgubił karabinu co Marcus ciągle zganiał na opatrzność bożą.
Co do negocjacji na temat wypuszczenia tych wieśniaków na których się natknęli, to film wiernie odwzorowuje dyskusję między Fokami. Marcus miał tutaj ostatnie słowo. Tu cytat z książki w przekładzie Magdaleny Rusak, słowa Luttrela:
"- Musimy ich puścić.
Była to najgłupsza, najbardziej brawurowa i pozbawiona sensu decyzja, jaką podjąłem w swoim życiu. Kompletnie mi odbiło. Zagłosowałem tak, pomimo, że ta decyzja była wyrokiem śmierci na nasz team. Postąpiłem tak jak pierdolony liberał, półgłówek, ćwierćinteligent, mięczak o wielkim sercu i bardzo małym móżdżku."
Polecam, także wszystkim tym co jeszcze nie widzieli, warto bo to twarde, bezkompromisowe kino dla każdego, emocjonujące kino wojenne nakręcone z wielkim sercem.
10/10.
W między czasie obejrzałem film po raz kolejny i utwierdziłem się jeszcze bardziej w przekonaniu jak bardzo znakomitym filmem jest Lone Survivor Berga. Reżyser zrehabilitował się za poprzedniego dość mocno dyskusyjnego Battleshipa i to najlepszy możliwy sposób.
Nakręcił niesamowicie prawdziwy i emocjonalny film, pokazujący jakich aktów odwagi dokonali żołnierze uczestniczący w operacji Red Wings.
W filmie nie ma krzty przekłamania w tym jak według wspomnień Luttrella wyglądała bitwa o "wzgórze Muprhy'ego". Po przeczytaniu książki oczywiście da się zauważyć małe, kosmetyczne zmiany w historii, które nie mają jakiegoś wiekszego wpływu na całościowy wygląd działań Marcusa, Danny'ego, Mike'a czy Axe'a. Cała strzelanina jest nakręcona znakomicie, bez padaczkowatego montażu, wszystko widać jak należy i bez wstydu stwierdzam, że jest to jedna z najlepszych strzelanin w historii kina.
Wszystko co w filmie jest pokazane to w zasadzie prawda, zdarzyło się naprawdę w górach Hindukuszu, łącznie ze sławnym turlaniem się po zboczach gór, uderzaniem o głazy, drzewa, spadaniem z dużych wysokości i po tym wszystkim dalsze koszenie talibów. Przynajmniej jeśli wierzyć w słowa Marcusa:) Luttrell w książce dość dokładnie opisuje to wszystko, jak większość sprzętu które miał przy sobie zgubił podczas tego turlania, o dziwo ani razu żaden z nich nie zgubił karabinu co Marcus ciągle zganiał na opatrzność bożą.
Co do negocjacji na temat wypuszczenia tych wieśniaków na których się natknęli, to film wiernie odwzorowuje dyskusję między Fokami. Marcus miał tutaj ostatnie słowo. Tu cytat z książki w przekładzie Magdaleny Rusak, słowa Luttrela:
"- Musimy ich puścić.
Była to najgłupsza, najbardziej brawurowa i pozbawiona sensu decyzja, jaką podjąłem w swoim życiu. Kompletnie mi odbiło. Zagłosowałem tak, pomimo, że ta decyzja była wyrokiem śmierci na nasz team. Postąpiłem tak jak pierdolony liberał, półgłówek, ćwierćinteligent, mięczak o wielkim sercu i bardzo małym móżdżku."
Polecam, także wszystkim tym co jeszcze nie widzieli, warto bo to twarde, bezkompromisowe kino dla każdego, emocjonujące kino wojenne nakręcone z wielkim sercem.
10/10.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
Directed by James "THE KING" Cameron
27-11-2015, 13:36





