Obejrzałem dopiero teraz i jestem na nie - nie lubię uzasadniać czemu film mi się nie podobał, wolę się rozpisywać o tych dobrych, w każdym razie zupełnie spłynęła po mnie fabuła, o czym to miało być? Historia burzliwego związku? Dla mnie naprawdę nic ciekawe, czy poruszającego emocje, dialogi sztywne, aktorstwo żadne, sceny seksu same w sobie ładnie nakręcone, ale naprawdę rzadko dobrze uzasadnione, mające fabularne znaczenie - Noe wstawiał je, bo mógł i miał taki pomysł na film, żeby ich było dużo, a nie dlatego, że opowieść tego wymagała. Ode mnie 4/10, zdecydowanie najgorszy film tego reżysera jaki widziałem.
21-02-2016, 20:15





