(31-07-2016, 21:34)Snappik napisał(a): Stawiam go zaraz obok Tożsamości, kilka centymetrów za podium, ale znacznie wyżej niż nieszczęsne Dziedzictwo w którym NIC się nie dzieje.
W Dziedzictwie przynajmniej próbowano opowiedzieć coś nowego i nie wtrącano się w tak żałosny sposób w przeszłość i przyszłość Bourne'a (poza jednym zdaniem o tabletkach). To był nieszkodliwy, mniej wtórny akcyjniak. JB na pewno wygrywa obecnością Bourne'a, muzyką i scenami akcji (zwłaszcza finałem), no i zlatuje szybciej. Ale czy jest lepszy? Poczekam z osądem do powtórki na Blu.
(31-07-2016, 21:34)Snappik napisał(a): Tak, dalej mamy do czynienia z montażem przez który czasem trudno ogarnąć co się dzieje.
Nie mam takiego problemu z żadnym filmem Greengrassa, a JB jest chyba jego najsłabszym.
(31-07-2016, 21:34)Snappik napisał(a): Z drugiej strony, kto polubił trylogię na czele z Ultimatum, ten przyjmie JB z dobrodziejstwem inwentarza.
No popatrz, mnie rozczarował. ;)
31-07-2016, 22:57





