Każdy element wydaje się być na miejscu - para głównych bohaterów z dobrą chemią, reżyser, który już odniósł sukces w bardzo muzycznym filmie, śliczne zdjęcia, piosenki, wszystko mocno wystylizowane na jakieś lata 50.(?), chociaż dzieje się współcześnie. Oby tylko fabularnie dało radę, bo tego z teaserów nie wywnioskujemy.
Wiecie co? Wietrzę Oscary.
Wiecie co? Wietrzę Oscary.
23-08-2016, 23:01





