Niby to tylko trailer, ale...
Ani Pratta ani Lawrence to niespecjalnie lubię. Zobaczyłem dość sztampowe love story, a potem jakieś zagrożenie, i On będzie próbował, a Ona mu pomoże, a na końcu on pewnie umrze (oby), a Ona się rozpłacze. Tylko, że wszystko dzieje się na statku kosmicznym.
To byłoby dobre w filmie za 30-50 baniek a nie w filmie za 120-150 baniek. Bo w filmie o takim budżecie to pewnie zgraja grubych producentów z grubymi cygarami zrobiła pięć tysięcy badań focusowych żeby film się spodobał każdemu czyli nikomu.
Ja tam się mogę mylić i jak zobaczę jakąś ciekawą recenzję to się nawet i do kina może wybiorę bo jednak s-f, to s-f.
No ale jakoś tak szczerze wątpię w taki scenariusz.
Ani Pratta ani Lawrence to niespecjalnie lubię. Zobaczyłem dość sztampowe love story, a potem jakieś zagrożenie, i On będzie próbował, a Ona mu pomoże, a na końcu on pewnie umrze (oby), a Ona się rozpłacze. Tylko, że wszystko dzieje się na statku kosmicznym.
To byłoby dobre w filmie za 30-50 baniek a nie w filmie za 120-150 baniek. Bo w filmie o takim budżecie to pewnie zgraja grubych producentów z grubymi cygarami zrobiła pięć tysięcy badań focusowych żeby film się spodobał każdemu czyli nikomu.
Ja tam się mogę mylić i jak zobaczę jakąś ciekawą recenzję to się nawet i do kina może wybiorę bo jednak s-f, to s-f.
No ale jakoś tak szczerze wątpię w taki scenariusz.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
15-12-2016, 21:38





