Musicali nie lubię z reguły. Ten jednak mnie kupił.
Film jest niesamowicie poprowadzony. Reżyseria całości, jak i poszczególnych scen to mistrzostwo świata. Mam wrażenie, że przemyślano tutaj dokładnie absolutnie każdy kadr. "La La Land" wygląda obłędnie. Zdjęcia są rewelacyjne, praca kamery niesamowita. KOLORYSTYKA to mistrzostwo świata. Piękne nasycone kadry to jedno, ale te kompozycje to dzieło wielkie. Często tutaj jest tak, że zdominowane przez jedną barwę ujęcie przełamywane jest jakimś detalem na 4 planie, nawet w nieostrości. Niesamowicie ładnie to wygląda. Montaż u Chazelle'a znowu na kosmicznym poziomie. Sekwencje muzyczne mają zawsze perfekcyjnie dobrane tempo cięć. Innym razem są tutaj długie sceny robione za pomocą (rzekomo) jednego ujęcia ze skomplikowaną pracą kamery. W ogóle technicznie to jest perła i reżyseria jest znakomita. Gość ma ogromny talent.
Fabularnie jest tak troszkę naiwnie, jak to chyba często w tym gatunku.Jednak jeżeli się przyjrzeć głębiej, to są tutaj też objawy dobrego scenopisarstwa. Dla mnie film kręci się wokół postaci Goslinga i to on jest ważniejszy przy jakiejś próbie interpretacji całości. Mia to osoba, która spotyka go na swojej drodze i tutaj zaczyna się jej przygoda. Jednak w gruncie rzeczy chodzi o niego. Przynajmniej na gorąco tak to odbieram. To Seb napędza wszystko w tej historii.
Muzykę jest fajna. Stylowa, klimatyczna, ale i bardzo różnorodna. Dominuje oczywiście jazz, ale znalazło się miejsce nawet dla synthpopu. Film w ogóle oddaje wielki hołd muzyce jako takiej. Mówi momentami nawet wprost jak można ją odczytywać. Jest to też ogromny ukłon w stronę kina jako takiego, samego Hollywood.
Akademia na pewno się tym zachwyca i będzie wysyp Oscarów. To jest pewne. Czy zasłużony? Moim zdaniem tak, bo to fenomenalna filmowa robota na najwyższym poziomie. Nie umiem tak dobrze jakbym chciał ocenić emocji, jakie niesie za sobą ta opowieść, bo jednak nie jest to moja bajka po prostu. Ogromnie jednak doceniam.
8/10, więcej by mogło być, ale jak mówię, musicale i to tego typu, to jednak nie jest coś co kocham i na co czekam
Film jest niesamowicie poprowadzony. Reżyseria całości, jak i poszczególnych scen to mistrzostwo świata. Mam wrażenie, że przemyślano tutaj dokładnie absolutnie każdy kadr. "La La Land" wygląda obłędnie. Zdjęcia są rewelacyjne, praca kamery niesamowita. KOLORYSTYKA to mistrzostwo świata. Piękne nasycone kadry to jedno, ale te kompozycje to dzieło wielkie. Często tutaj jest tak, że zdominowane przez jedną barwę ujęcie przełamywane jest jakimś detalem na 4 planie, nawet w nieostrości. Niesamowicie ładnie to wygląda. Montaż u Chazelle'a znowu na kosmicznym poziomie. Sekwencje muzyczne mają zawsze perfekcyjnie dobrane tempo cięć. Innym razem są tutaj długie sceny robione za pomocą (rzekomo) jednego ujęcia ze skomplikowaną pracą kamery. W ogóle technicznie to jest perła i reżyseria jest znakomita. Gość ma ogromny talent.
Fabularnie jest tak troszkę naiwnie, jak to chyba często w tym gatunku.Jednak jeżeli się przyjrzeć głębiej, to są tutaj też objawy dobrego scenopisarstwa. Dla mnie film kręci się wokół postaci Goslinga i to on jest ważniejszy przy jakiejś próbie interpretacji całości. Mia to osoba, która spotyka go na swojej drodze i tutaj zaczyna się jej przygoda. Jednak w gruncie rzeczy chodzi o niego. Przynajmniej na gorąco tak to odbieram. To Seb napędza wszystko w tej historii.
Muzykę jest fajna. Stylowa, klimatyczna, ale i bardzo różnorodna. Dominuje oczywiście jazz, ale znalazło się miejsce nawet dla synthpopu. Film w ogóle oddaje wielki hołd muzyce jako takiej. Mówi momentami nawet wprost jak można ją odczytywać. Jest to też ogromny ukłon w stronę kina jako takiego, samego Hollywood.
Akademia na pewno się tym zachwyca i będzie wysyp Oscarów. To jest pewne. Czy zasłużony? Moim zdaniem tak, bo to fenomenalna filmowa robota na najwyższym poziomie. Nie umiem tak dobrze jakbym chciał ocenić emocji, jakie niesie za sobą ta opowieść, bo jednak nie jest to moja bajka po prostu. Ogromnie jednak doceniam.
8/10, więcej by mogło być, ale jak mówię, musicale i to tego typu, to jednak nie jest coś co kocham i na co czekam
.
01-01-2017, 23:26





