Fajna recenzja, ale ja na razie odbieram film mega pozytywnie, może dlatego że póki co jestem pod wpływem Stone, Goslinga, ich chemii i muzyki. Na analizę scenariusza przyjdzie czas po powtórce za kilka miesięcy, choć uwaga o postaciach drugiego planu jak najbardziej celna.
28-01-2017, 22:24





