Fajny film, ale jajec mi nie urwał. Dobrze się go ogląda, ma świetną Emmę i boską realizację. Ale z musicali Moulin Rouge zrobił na mnie większe wrażenie. Chazelle ma wielki talent i wolałbym jednak, aby jego twórczość była bardziej podobna do Whiplash. Notabene, do Whiplash zdążyłem już wrócić 2 razy. Do La La Land nie zamierzam wracać w ogóle. Jak dla mnie to ten sam casus co The Artist i Chicago - robimy klasyce dobrze, ale generalnie nie wskrzeszamy gatunku.
No i jeszcze jedna rzecz. Oile początek filmu to dla widzów prawdziwy test wytrzymałości na "musicalowość" tak zakończenie powinno się podobać prawie każdemu. Ostatnie 5 minut wycisnęło ze mnie niewiarygodne pokłady emocji.
8/10
No i jeszcze jedna rzecz. Oile początek filmu to dla widzów prawdziwy test wytrzymałości na "musicalowość" tak zakończenie powinno się podobać prawie każdemu. Ostatnie 5 minut wycisnęło ze mnie niewiarygodne pokłady emocji.
8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
07-02-2017, 23:13





