Spoilers ahead.
Ogląda się to nawet nieźle, choć film psuje się nieco w momencie gdy nastepuje deus ex machina i na scenie pojawia się exposition-man - miałem wręcz wrażenie, że gość musiał zostać obudzony przez postać JLaw, bo to zbyt duży zbieg okoliczności, żeby pojawił się akurat ktoś taki... no cóż. To, że robot odegra rolę w ujawnieniu tajemnicy oczywiste od samego początku. Zakończenie w sumie nie do końca takie, jakiego się spodziewałem, co z jednej strony na plus, a z drugiej... przy niezłym pomysle wyjściowym liczyłem jednak na coś ciekawszego. Ogólnie film na raz, nie widzę absolutnie żadnych powodów, by do niego wracać, bo przy ekranie od pewnego mimentu trzymała mnie tylko chęć przekonania się, jak się to skończy. No ale do czasu gdy Aurora się dowiaduje, czemu się obudziła, jest całkiem ok.
No i jest fajna scena z wodą w stanie nieważkości.
6/10
PS. Andy Garcia - rola życia!
Ogląda się to nawet nieźle, choć film psuje się nieco w momencie gdy nastepuje deus ex machina i na scenie pojawia się exposition-man - miałem wręcz wrażenie, że gość musiał zostać obudzony przez postać JLaw, bo to zbyt duży zbieg okoliczności, żeby pojawił się akurat ktoś taki... no cóż. To, że robot odegra rolę w ujawnieniu tajemnicy oczywiste od samego początku. Zakończenie w sumie nie do końca takie, jakiego się spodziewałem, co z jednej strony na plus, a z drugiej... przy niezłym pomysle wyjściowym liczyłem jednak na coś ciekawszego. Ogólnie film na raz, nie widzę absolutnie żadnych powodów, by do niego wracać, bo przy ekranie od pewnego mimentu trzymała mnie tylko chęć przekonania się, jak się to skończy. No ale do czasu gdy Aurora się dowiaduje, czemu się obudziła, jest całkiem ok.
No i jest fajna scena z wodą w stanie nieważkości.
6/10
PS. Andy Garcia - rola życia!
19-10-2017, 01:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-10-2017, 02:07 przez Gieferg.)





