Snappik napisał(a):O zapomniałem, że Gieferg nie wychyla nosa poza kino mejd jułejsej :) A tak na serio to Schoenaerts to taki Hardy belgijskiego kina i ma kilka fajnych epizodów drugoplanowych w amerykańskich dramatach.
Nawet grał z Hardym w rewelacyjnym "The Drop" i to antagonistę. Te "kilka epizodów" brzmi trochę zaniżenie... świetna pierwszoplanowa rola u Vinterberga w "Z dala od zgiełku" z Carrey Mulligan i Michaelem Sheenem, pierwszy plan w "Rust and bone" z Marion Cotillard, najlepsza rola w "Francuskiej suicie" z Margott Robbie, Michelle Williams i Kristin Scott Thomas, a tych dużych filmów z czołowymi hollywoodzkimi aktorami to ma już paręnaście.
Bardzo charakterystyczny i uniwersalny aktor, który lubi kraść show i na moje wkracza do hollywoodzkiego mainstreamu.
13-02-2018, 03:19





